Jesteś tutaj: HomeBydgoszczByły prezes Zachemu to mieszkaniec na super prawach

Były prezes Zachemu to mieszkaniec na super prawach

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz poniedziałek, 11 marzec 2013 18:02

Jeden z portali w ubiegłym tygodniu poinformował, że członek zarządu KPEC-u, do niedawna prezes Zachemu – Konrad Mikołajski, nie ujawnił w Biuletynie Informacji Publicznej oświadczenia majątkowego. Sprawa w naszej opinii jest na tyle poważna, że postanowiliśmy zająć się tematem.

 

Ratusz tłumaczyć miał to faktem, że KPEC nie jest w pełni własnością Miasta Bydgoszczy. To się zgadza, ponad 89% akcji należy do bydgoskiego samorządu, a pozostałymi udziałowcami są gminy: Nakło, Szubin, Koronowo i Solec Kujawski. Spółka jest zatem w pełni publiczna.

 

Wezwaliśmy pod koniec ubiegłego tygodnia Urząd Miasta Bydgoszczy do ujawnienia nam oświadczenia majątkowego Konrada Mikołajskiego oraz do opublikowania go w BIP. Rację w kwestii tego, że posiadanie 89% akcji nie zwalnia miasta, z publikowania oświadczeń majątkowych, przyznał nam Szymon Osowski z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej.

 

Jeżeli okaże się, że były prezes Zachemu nie złożył oświadczenia majątkowego, to będzie to niosło dalsze konsekwencje. Zgodnie z artykułem 24K ustawy o samorządzie gminnym, grozi mu utrata wynagrodzenia, za okres, w którym powinno zostać złożone oświadczenie. Mikołajski nominację do zarządu Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej uzyskał w listopadzie, zatem zgodnie z prawem do grudnia powinno zostać ono złożone.

 

Pan Mikołajski jest mieszkańcem Bydgoszczy na szczególnych prawach. Jako super członek Platformy Obywatelskiej po tym jak położył Zachem otrzymuje bardzo dobrą propozycję pracy jako wiceprezes KPEC-u. Nie robi sobie także nic z tego z ustawowego obowiązku złożenia oświadczenia majątkowego – komentuje sytuację radny Tomasz Rega, który krytykował nominację Mikołajskiego - Pytam, jak długo będzie to tolerował szef PO w Bydgoszczy, prezydent Rafał Bruski.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

  • Za reklamę 2 dni przed wyborami zapłaciliśmy 17 tys. zł

    24 maja był ostatnim dniem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Tego dnia w niektórych regionalnych gazetach ukazał się wywiad sponsorowany z jednym z kandydatów – ironicznie dodajmy, że zapewne to tylko był przypadek - wywiad dotyczył jednak jego funkcji w Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Publikacji nie sponsorował komitet wyborczy, ale zapłacono za nią z pieniędzy publicznych.

  • Opozycja nie pójdzie do wyborów wspólnie

    Blok Koalicji Europejskiej, który powołano na wybory do Parlamentu Europejskiego, ostatecznie nie przetrwał do wyborów parlamentarnych, choć jeszcze niedawno panowało na opozycji przekonanie, że tą współpracę należy w takiej formie utrzymać. Ostatecznie liderzy się nie dogadali, a jak nie wiadomo o co chodzi, to jak zwykle chodzi o miejsca na listach wyborczych.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.