Jesteś tutaj: HomeBydgoszczWiele pytań w związku z oświadczeniem majątkowym szefa klubu radnych PiS

Wiele pytań w związku z oświadczeniem majątkowym szefa klubu radnych PiS

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz środa, 16 maj 2018 16:36

W ubiegłym tygodniu media opublikowały ile zarobili bydgoscy radni w 2017 roku, zgodnie z prawem ich źródła dochodów muszą być jawne. Przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Mirosław Jamroży zarobił blisko 300 tys., co jednak w jego oświadczeniu najbardziej jest zagadkowe, to zarobki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Cofnijmy się jednak najpierw do roku 2016, w którym w wakacje objął funkcję wiceprezesa spółki Enea Pomiary z siedzibą w Poznaniu (wcześniej spółka ta radziła sobie bez wiceprezesa zarządu). Przeliczając osiągnięte dochody na miesiące pracy w spółce, jego wynagrodzenie miesięczne przekraczała 20 tys. zł.

 

W roku 2017 w Enea Pomiary zarobił brutto 140 tys. zł, co daje nieco ponad 98,5 tys. zł na rękę, co daje ponad 8 tys. zł na rękę miesięcznie. W porównaniu z zarobkami z roku 2016 zauważymy wysoki spadek, być może wpływ na to miały krytyczne publikacje w mediach. Radny Jamroży do końca kwietnia 2017 roku prowadził również działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług doradczych, na czym zarobił tylko w cztery miesiące ponad 97,6 tys. zł na rękę. Rozkładając to na miesiące mamy ponad 24 tys. zł miesięcznie, co z wynagrodzeniem z Enea Pomiary i dietą radnego daje około 35 tys. zł miesięcznie.

 

Politycy opozycji pytają jednak komu dokładniej doradzał Jamroży? Czy były to spółki skarbu państwa, czy może bezpośrednio spółka Enea Pomiary? Ujawnienie faktur przez radnego wydaje się dzisiaj kluczowe, bowiem gdyby się okazało, że była to faktycznie poznańska firma energetyczna, to można by mówić o konflikcie interesów – z jednej strony bowiem radny byłby członkiem zarządu spółki, a z drugiej wykonawcą usług zlecanych przez zarząd.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

28. lstopada CZARNY DZIEŃ POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

 

  • Odważna teza mogąca wyjaśniać przyczyny chaosu na kujawsko-pomorskiej kolei

    W niemal każdej publikacji poświęconej zamieszaniu związanego z cięciami połączeń regionalnych podkreślamy, że główną przyczyną niekorzystnych dla mieszkańców decyzji jest nagłe odejście od planu przeprowadzanie wieloletniego przetargu. Zamiast tego podjęto się ,,na ostatnią” chwilę negocjacji z przewoźnikami, umów jednorocznych, gdzie pozycja negocjacyjna województwa była słaba, stąd też Polregio i Arriva mogli żądać wyższych stawek. Wciąż nie wyjaśniono dlaczego zrezygnowano z przetargu, ciekawą tezę w tym temacie przedstawia publicysta kolejowy Karol Trammer.

    Etykiety: kolej Karol Trammer
  • Kolejna spółka wojewódzka planuje inwestować na kredyt

    Rok 2021 jest pierwszym, w którym Województo Kujawsko-Pomorskie musi wydatkować ponad 30 mln zł na spłatę zobowiązań, jakie zależna od niego spółka zaciągnęła w 2010 roku na modernizację szpitali wojewódzkich, przed nami teraz dziesięć lat intensywnych spłat. Okazuje się, że wieloletnie zobowiązania planuje zaciągnąć też spółka Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Regionalne.

Wiadomości z regionu