Jesteś tutaj: HomeBydgoszczNie ma zgody IPN na ulicę Jana Piechockiego

Nie ma zgody IPN na ulicę Jana Piechockiego

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 01 czerwiec 2018 13:58
dr Piechocki pod Mysią Wieżą dr Piechocki pod Mysią Wieżą Z albumu Ewy Piechockiej

Tuż przed zakończeniem roku 2017 w życie weszło zarządzenie zastępcze wojewody o zmianie patrona ulicy w Fordonie z dr Jana Piechockiego na Zbigniewa Raszewskiego. Tej decyzji nie zaakceptowali mieszkańcy ulicy, którzy w ramach protestu podkreślają, że nadal mieszkają przy Piechockiego. Działania na rzecz przywrócenia poprzedniego patrona podjęli samorządowcy, bezskuteczne.

Zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, aby zmienić patrona ulicy objętej dekomunizacją, potrzebna jet opinia Instytutu Pamięci Narodowej. Rada Miasta Bydgoszczy odnosząc się do oczekiwań mieszkańców dzisiejszej ulicy Raszewskiego, w kwietniu wystosowała do IPN zapytanie z prośbą o przywrócenie patronu dr Jana Piechockiego. Kilka dni temu Instytut wydał negatywną opinie. Oznacza to, że nawet jeśli bydgoscy zmienią nazwę tej ulicy, to ich uchwała będzie szybko unieważniona.

 

Odpowiedzi bydgoskim radnym, z upoważnienia prezesa IPN dr Jarosława Szarka, udzielił wiceprezes Jan Baster. W długim uzasadnieniu podnosi on, że Piechocki był aktywistą Stronnictwa Demokratycznego, organizacji satelickiej PPR (późniejszego PZPR), przez co brał udział w zaprowadzaniu ustroju komunistycznego w Polsce. Według IPN przyjmował narrację władz Stronnictwa Demokratycznego, że Związek Sowiecki był ,,fundamentem bezpieczeństwa i pokojowego rozwoju Polski”. Piechocki miał również nazywać emigracyjny rząd w Londynie ,,samozwańczym. Działał również w prezydium Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w Bydgoszczy.

 

Piętnowanie postaci Piechockiego przez IPN nie podoba się wszystkim. Pojawiają się opinie, iż w trudnych czasach działał przede wszystkim na rzecz Bydgoszczy. Aktywność społeczną rozpoczął jeszcze w II Rzeczypospolitej, po wejściu Niemców do Bydgoszczy cudem uniknął śmierci. Zdaniem syna dr Piechockiego, jego ojciec nie był komunistą, we wspomnianych ciałach działał na rzecz Bydgoszczy. Nie promował żadnej ideologii.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Kujawianka i Legia Chełmża mocno mieszają w lidze (po 8 kolejkach IV ligi)

    Nowym liderem IV ligi jest Włocłavia Włocławek z dorobkiem 19 punktów, ten zespół rozegrał jednak jeden mecz więcej niż zespoły z niższych miejsc – dalej mamy Lidera Włocławek i Zawiszę Bydgoszcz z dorobkiem 17 punktów. Na 4 lokatę spadł natomiast Sporti Łochowo mający jeden punkt mniej.

  • Bramka zdobyta z przewrotki zagęściła sytuacje w IV lidze

    Po 7 kolejkach IV ligi po 16 punktów mają cztery zespoły, które przewodzą w tabeli. Dzięki najlepszemu bilansowi bramkowemu przewodniczy Lider Włocławek, dalej mamy Zawiszę Bydgoszcz, Sportis Łochowo i Włocłavię Włocławek. Pozycje samodzielnego lidera Sportis stracił po pięknej bramce zdobytej z przewrotki przez Łukasza Galanciaka. Tę bramkę można zobaczyć na naszym skrócie meczu pomiędzy Sportisem a Kujawianka Izbica Kujawska.

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Interpelacja w sprawie wsparcia dla organizatorów kongresów, konferencji, targów, wystaw i szkolen. Do przeczytania na stronie Sejmu RP - tutaj

  • Co 10. dziecko wymaga pomocy psychologicznej. Podczas pandemii wsparciem dla nich jest terapia online i przez telefon

    W Polsce 9 proc. dzieci i młodzieży, czyli ok. 630 tys. osób, wymaga pomocy psychologicznej albo psychiatrycznej – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. NIK wskazuje, że system lecznictwa nie jest w stanie jej zapewnić. – Nie ma wystarczającej liczby psychiatrów i psychologów dziecięcych. Bezpłatna pomoc bardzo się skurczyła, a nie wszystkie rodziny stać, żeby pójść do psychologa płatnie – mówi Maria Keller-Hamela z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Pandemia dodatkowo pogłębiła te problemy. W ich rozwiązaniu mogą pomóc konsultacje zdalne – telefoniczne i online. Taki projekt fundacja chce rozwijać wspólnie z firmą Huawei.

    Etykiety: psychiatria covid19
  • Pandemia COVID-19 sprzyja polskiej wynalazkości

    Od rozpoczęcia pandemii liczba zgłoszeń wynalazków w Urzędzie Patentowym wzrosła o ponad 5 proc. – Obecnie ponad 100 jest bezpośrednio związanych z ochroną przed COVID-19 – mówi Edyta Demby-Siwek, prezes Urzędu Patentowego RP. W Polsce pojawiły się już np. urządzenia dezynfekujące, które samoistnie i pod ciśnieniem rozpylają mgiełkę, od razu pokrywającą całą powierzchnię dłoni. Powstały też bramy dezynfekujące oparte na działaniu światła UVC czy namiot barierowy.

Wiadomości z regionu