Jesteś tutaj: HomeBydgoszczNie będziemy się godzić na zamykanie debat za drzwiami

Nie będziemy się godzić na zamykanie debat za drzwiami

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Bydgoszcz niedziela, 24 marzec 2019 19:08

Wiele osób piątkowe spotkanie dotyczące terenów pozachemowskich u wojewody zapamiętają z tego, że najpierw wyproszono media z sali, a później po interwencji części gości zaproszono ponownie. Można ubolewać, że pewne zachowania sprawiły, iż z tego incydentu to spotkanie będzie pamiętane, nie mniej jednak media muszą też jasno podkreślić, że na takie działanie nie może być zgody.

 

Gdy odmówiłem opuszczenia sali, rzecznik wojewody zarzucał mi brak etyki, twierdząc, iż ,,nie tak się umawialiśmy”. Nie wiem kto z kim się na coś tutaj umawiał, zauważam natomiast próbę narzucenia pewnej polityki relacjonowania wydarzeń przez Urząd Wojewódzki.

 

O tym jednak napiszę później. Zacznę bowiem od problematyki terenów pozachemowskich. Do tej pory dyskusja publiczna wokół tego problemu była dość dziwna, bowiem opierała się na przerzucaniu się odpowiedzialnością przez strony poprzez konferencje prasowe bądź wydawane oświadczenia. W taki sposób nie ma możliwości dojść do żadnych wniosków. Weźmy dla przykładu chociażby pojawiający się od czasu do czasu wątek darmowej wody (wątek na pewno nie najważniejszy) dla mieszkańców Łęgnowa. Oczekiwanie dostarczenia bezpłatnej wody wyrażał chociażby na konferencji prasowej wojewoda Mikołaj Bogdanowicz. Jest jednak kwestia tego, kto ma za tą wodę płacić, pozostali mieszkańcy Bydgoszczy czy Skarb Państwa, który przez długie lata zarabiał na działalności Zachemu. W piątek rozgorzała na ten temat dyskusja i być może pozwoli ona na popchnięcie sprawy do przodu, bowiem jak relacjonowaliśmy na Portalu Kujawskim, ale też pisały o tym inne media, wybrany z list PiS radny wojewódzki Konstanty Dombrowicz zgodził się z tym, że koszty darmowej lub preferencyjnej wody Bydgoszczy powinno jakoś zrekompensować państwo. Dzięki temu, że media były obecne, się o takich głosach mogli dowiedzieć mieszkańcy.

 

Taka debata z udziałem stron była potrzebna, ale niestety nie udało się jakoś porozumieć, aby odbyła się ona wcześniej na forum Rady Miasta Bydgoszczy. Do tego organu wątpliwości ma wojewoda, stąd też organizacja spotkania z Urzędzie Wojewódzkim ten problem rozwiązywała, ale robienie spotkania bez mediów to było już wręcz tchórzostwem. Wcześniej działał też zespół ekspercki ds. Zachemu, który również nie obradował jawnie (inna kwestia, iż nie zbierał się specjalnie często), co sprawiało, że mieszkańcy mieli ograniczony dostęp do informacji.

 

Wrócę teraz do wątku jawności w życiu społecznym, w której ważną rolę odgrywają media. Chciałbym przypomnieć tutaj podobny incydent z lutego 2018 roku, gdy posiedzeniu Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego przewodniczyła minister Elżbieta Rafalska. Do tej pory w przypadku posiedzenie WRDS (zgodnie z formułą organizowane rotacyjnie przez: wojewodę, marszałka, pracodawców oraz związkowców) były otwarte. Jedna z organizacji pracodawców w czasie swojego przewodniczenia rozsyłała nawet mediom dość szczegółowe informacje o planowanych spotkania. 1 lutego 2018 roku media postanowiono jednak wyprosić, oferując już po spotkaniu briefing prasowy, na którym tak naprawdę przedstawiono tylko przekaz dnia. Dowiedzieliśmy się z briefingu, że w kujawsko-pomorskim z programu 500+ korzysta ponad 200 tys. dzieci. WRDS służy jednak przede wszystkim rozmowie o problemach jakie zawsze będą się zdarzać. Na briefingu nie było już mowy o poruszanym wątku protestujących wówczas rezydentów. W toku dyskusji (za zamkniętymi drzwiami) wyszło na jaw, że z powodu tego protestu czas oczekiwania na niektóre zabiegi wydłużył się nawet o kilka miesięcy. Polityka medialna wojewody w tym wypadku praktycznie prowadziła do ukrycia tego faktu przed mieszkańcami.

 

Jawność musi się opierać oczywiście o zdrowy rozsądek – posiedzenia Rady Ministrów odbywają się bez udziału mediów, również narady w trakcie których poruszane są wątki dotyczące bezpieczeństwa antyterrorystycznego, których niejawność jest zrozumiała. Wojewoda Bogdanowicz to jednak nie premier rządu, a piątkowe bardziej kurtuazyjne spotkanie nie podnosiło wątków których wyłączenie jawności byłoby uzasadnione.

 

Na marginesie zaznaczę tylko, iż dostęp do informacji niejawnych wymaga posiadania specjalnych certyfikatów. Podejrzewam, że większość uczestników piątkowego spotkania ich nie miała.

 

W wątku zamkniętego spotkania z udziałem minister Rafalskiej - Kryzys z rezydentami wydłużył kolejki nawet o kilka miesięcy

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Bramka zdobyta z przewrotki zagęściła sytuacje w IV lidze

    Po 7 kolejkach IV ligi po 16 punktów mają cztery zespoły, które przewodzą w tabeli. Dzięki najlepszemu bilansowi bramkowemu przewodniczy Lider Włocławek, dalej mamy Zawiszę Bydgoszcz, Sportis Łochowo i Włocłavię Włocławek. Pozycje samodzielnego lidera Sportis stracił po pięknej bramce zdobytej z przewrotki przez Łukasza Galanciaka. Tę bramkę można zobaczyć na naszym skrócie meczu pomiędzy Sportisem a Kujawianka Izbica Kujawska.

  • Kenijska biegaczka o krok od rekordu świata

    Niewiele brakowało, aby 4 września Faith Kipyegon, 26-letnia reprezentantka Kenii pobiła na zawodach w Brukseli rekord świata w biegu na 1000 metrów. Warto o niej wspomnieć, bowiem w 2010 roku jako 16-latka triumfowała na Mistrzostwach Świata w Biegach Przełajowych, które zorganizowano w podbydgoskim Myślęinku. Tym bardziej powinniśmy się cieszyć, że o tym fakcie pamiętają portale piszące o lekkiej atletyce.

Wiadomości sportowe

 

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Interpelacja w sprawie wsparcia dla organizatorów kongresów, konferencji, targów, wystaw i szkolen. Do przeczytania na stronie Sejmu RP - tutaj

  • Powiat aleksandrowski znajdzie się w strefie żółtej

    Ostatni tydzień to dość sporo nowych zachorowań na COVID-19 w województwie kujawsko-pomorskim – szczegółowo sytuację omówimy w jutrzejszym raporcie. Od jutra będzie obowiązywać też zaktualizowany podział na strefy z dodatkowymi obostrzeniami. Na tej liście znajdzie się od jutra powiat aleksandrowski, w którym znajduje się miasto uzdrowiskowe Ciechocinek.

  • Edukację domową może czekać renesans. COVID-19 pokazał dodatkowe korzyści takiego rozwiązania

    Edukacja domowa najprościej mówiąc polega na tym, że dzieci nauczane są w domach przez własnych rodziców, szkoła jedynie sprawuje nadzór nad procesem oraz rozlicza z efektów poprzez roczne egzaminy kwalifikacyjne. Wiosną w ramach edukacji domowej w Polsce uczyło się nieco ponad 11 tys. uczniów, ale jak wynika z informacji od szkół, które zajmują się nadzorowaniem edukacji domowej, zainteresowanie jest obecnie kilkadziesiąt procent wyższe (według MEN statystyki dokładne pojawią się na przełomie października i listopada).

    Etykiety: edukacja domowa

Wiadomości z regionu