Jesteś tutaj: HomeBydgoszczKobiak: Trzeba zadać pytanie czy rząd przyznał podwyżkę pracownikom czy sobie?

Kobiak: Trzeba zadać pytanie czy rząd przyznał podwyżkę pracownikom czy sobie?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz poniedziałek, 30 wrzesień 2019 18:09

Do obietnic Prawa i Sprawiedliwości dotyczących podwyżki płacy minimalnej odniósł się senator Andrzej Kobiak, w jego opinii politycznie ustalana wysokość płacy minimalnej to zagrożenie dla wielu przedsiębiorstw prywatnych, ale też zagrożenie dla oszczędności Polaków z powodu wysokiej infrlacji.

Gwałtownie rosnące płace przełożyć mogą się na równie gwałtowny wzrost cen towarów i usług. W takiej sytuacji, gdy możliwości nabywcze Polaków pozostaną na stałym poziomie, będzie spadać wartość zgromadzonych oszczędności. Takiego scenariusza obawia się senator Andrzej Kobiak, który zorganizował w poniedziałek konferencję prasową z udziałem Henryki Krzywonos-Strychalskiej. Działaczka opozycji w okresie PRL mówiła natomiast o trudnej sytuacji w służbie zdrowia i zagrożeniami związanymi z małą liczbą lekarzy.

 

- Są czasem obietnice, które z pozoru wyglądają bardzo dobrze, ale w konsekwencjach mogą przynieść bardzo duże straty. Ja nie kwestionuje tego, że w Polsce muszą rosnąć płace, również cieszę się bardzo, jeżeli w pierwszej kolejności będą rosły płace najniższe, rzeczywiście goniąc Europe musimy o tym myśleć. Szkoda tylko, że nie jest to zaplanowane i realizowane w jakiś gospodarczo uzasadniony sposób tylko mówi się o tym i działa przy okazji kampanii wyborczej. - mówił senator Andrzej Kobiak - Kwoty, które zostały zaplanowane przez rząd PiS-u, odbiegają od możliwości polskich przedsiębiorstw i polskiej gospodarki. Nie da się bezkarnie podnosić płac, oczywiście to musi zaskutkować podwyżką cen i mamy prosty mechanizm – zwyżka płac, zwyżka cen i inflacja na wysokim poziomie.


Zdaniem Kobiaka wysoka inflacja może być tylko w interesie rządu - Inflacja dla rządu, dla pozyskania podatków jest korzystna, dla przeciętnego obywatela bardzo duża inflacja to stracone oszczędności i życie z dnia na dzień.


Dalej senator Kobiak pyta - Trzeba sobie zadać pytanie, czy rząd przyznał pracownikom podwyżkę czy sobie przyznał? Ja mam wrażenie, że te miliardy, które będą pochodziły z podwyżek płac rząd już sobie zaplanował do wydania gdzie indziej.


Polityk zapowiada, że złoży swoje propozycje legislacyjne, natomiast odpowiedź rządu na nie ma ujawnić prawdziwe intencje PiS-. Kobiak chce bowiem, aby podwyżka minimalnego wynagrodzenia do 3, a później 4 tys. zł nie niosła za sobą podwyżek składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Zyskali by na tym pracodawcy, bowiem w takim wypadku koszt podniesienia wynagrodzenia będzie dla nich niższy, ale też pracownicy, bo z 3 czy 4 tys. zł brutto więcej zarobią do swojego portfela.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Zawisza ma poważnego partnera

    Polski Koncern Naftowy Orlen będzie partnerem klubu Zawisza Bydgoszcz. Największy gracz na polskim rynku naftowym będzie wspierał zarówno drużynę seniorów oraz szkolenie dzieci i młodzieży.

  • PZPN przekazał Bydgoszczy repliki Pucharu Polski i Superpucharu

    W 2014 roku Zawisza Bydgoszcz osiągnął historyczny sukces zdobywając Puchar Polski, po pokonaniu w meczu finałowym Zagłębia Lubin. Niedługo później bydgoski klub pokonał w meczu o Superpuchar Polski Legię Warszawa. Później dla Zawiszy zaczął się gorszy czas, a trofea zniknęły.

    Etykiety: Zawisza Bydgoszcz

Wiadomości sportowe

  • Samorządy stracą, my powinniśmy zyskać

    Obniżka podatku PIT z 18% na 17% w październiku oraz zwolnienie osób do 26 roku życia z podatku dochodowego oznacza dla samorządów mniejsze przychody, co w przypadku Bydgoszczy przekłada się na ograniczenie inwestycji, w przypadku mniejszych samorządów niekiedy są potrzebne nawet cięcia w wydatkach bieżących, czy jak w przypadku Inowrocławia planowane podwyżki opłat lokalnych. Jak to się przełoży na nasze portfele?

  • Czas pokaże, czy politycznie jesteśmy dojrzalsi jako naród

    Jak spojrzymy na temperaturę sporu politycznego przez cztery ostatnie lata, chociażby na kryzys, który zostanie zapamiętany poprzez okupację sali sejmowej, to można mieć powód do niepokoju. Jednak to jest przeszłość, którą nie musimy już żyć, czy przyszłość może przynieść nową jakość w polskiej polityce? Ostatni tydzień pokazuje, że tak, bowiem wielu polityków pokazało, że jest ku temu wola. Czas pokaże, czy była to chwilowa refleksją związana ze Świętem Niepodległości, czy faktycznie politycznie jako Polacy jesteśmy już dojrzalsi.

Wiadomości z regionu

Śledź nas