Jesteś tutaj: HomeBydgoszczIrena Jarocka ma w Bydgoszczy swoją ławeczkę

Irena Jarocka ma w Bydgoszczy swoją ławeczkę

Napisane przez  Redakcja Opublikowano w Bydgoszcz niedziela, 06 październik 2019 15:19
Irena Jarocka ma w Bydgoszczy swoją ławeczkę Fot: Bogusław Białas

Jest to postać, która w dzieje polskiej piosenki wpisała się na stałe. Największy okres jej twórczości przypadał w czasie PRL-u, stąd też postać tą bardziej kojarzyć będą starsi czytelnicy. Okazuje się, że Jarocka lubił Bydgoszcz, występować tutaj, miała też działający nad Brdą swój fan klub. Z inicjatywy osób zaangażowanych w fan klub na nabrzeżu prezydenta Narutowicza stanęła jej ławeczka.

Uroczystość odsłonięcia ławeczki Ireny Jarockiej miała miejsce wczoraj. Ławeczka z pomnikiem Ireny Jarockiej stanęła nieopodal Opery Nova. Artystka wielokrotnie występowała w Bydgoszczy, miała też wielokrotnie z sympatią wypowiadać się o tym, że może przyjeżdżać ze swoimi występami nad Brdę. Zmarła w styczniu 2012 po ciężkiej chorobie.

 

 

 

Autorem ławeczki jest rzeźbiarz Michał Pronobis, ten sam który zrekonstruował przed kilku laty fontannę ,,Potop”.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

28. lstopada CZARNY DZIEŃ POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

 

  • Jurek Owsiak: 29. Finał WOŚP gotowy pod względem organizacyjnym i sanitarnym

    Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gotowa do 29. finału, nietypowego ze względu na pandemię i obowiązujące obostrzenia. Tegoroczna akcja charytatywna to już blisko 8 tys. puszek stacjonarnych, 12 tys. eSkarbonek, prawie 1,4 tys. sztabów oraz rzesza wolontariuszy. – Liczymy się z tym, że w czasie pandemii zebranych pieniędzy może być dużo mniej. Ale zbiórka już trwa i o dziwo jednego dnia potrafi przybyć na naszym koncie ponad milion złotych. W tych czasach to nieprawdopodobna suma – mówi Jurek Owsiak, pomysłodawca i prezes Fundacji WOŚP. Finał rozpocznie się w sobotę 30 stycznia wieczorem.

    Etykiety: WOŚP
  • Gastronomia ma dosyć, kolejni przedsiębiorcy zapowiadają bunt. W ten sposób jednak pandemia nie zniknie

    W połowie października rząd wprowadził zakaz stacjonarnego funkcjonowania restauracji i innych obiektów gastronomicznych – jak zapowiadano na 2 tygodnie, aby wypłaszczyć krzywą zachorowań na COVID-19. Na 2 tygodniach się jednak nie skończyło, bowiem minęły już jakieś 3 miesiące, stąd też po zapowiedzi wydłużenia zakazu przynajmniej do końca stycznia, nieoficjalnie mówi się nawet o tym, że może to potrwać do kwietnia, części przedsiębiorców puszczają nerwy.

    Etykiety: covid19

Wiadomości z regionu