Jesteś tutaj: HomeBydgoszczCzy można było o S-10 zabiegać, ale bez polityki? (opinia)

Czy można było o S-10 zabiegać, ale bez polityki? (opinia)

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Bydgoszcz sobota, 29 luty 2020 11:39

W ostatnich dniach Telewizja Polska wyemitowała reportaż o drodze śmierci, jaką nazywana jest droga krajowa nr 10 pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem. Być może dzięki temu materiałowi świadomość, że budowa S-10 na tym odcinku powinna być priorytetem, dotrze do Polaków nawet na drugi końcu kraju, bo w regionie chyba wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę od dawna. Drodze S-10 towarzyszy jednak też spór polityczny, szczególnie eksponowany w lokalnych mediach, choć przecież kreowany przez samych polityków.

 

Opozycja atakuje formację rządzącą, że na tę inwestycję nie zabezpieczono środków w Programie Budowy Dróg Krajowych z perspektywą do 2025 roku. Politycy z formacji rządzącej natomiast twierdzą, że droga na pewno powstanie z partnerstwa publiczno-prywatnego. Jak się wgłębić to jedni i drudzy nie są do końca sprawiedliwi.

 

Gdyby bowiem opozycja zabiegała tylko o dopisanie odcinka do Krajowego Programu Budowy to na pewno wyglądałoby to inaczej, ale politycy PO wprost twierdza, że gdyby dalej rządzili to droga byłaby budowana. Rząd PO – PSL odchodził z programem drogowym wartym 107 mld zł. W połowie 2017 roku nowy rząd zwiększył go do 135 mld zł, a mimo to S-10 znalazła się na liście rezerwowej. Pokazuje to jednak, że ten program nie był taki doskonały. Jedną z przyczyn mogły być przesunięcia na rzecz Polski wschodniej, ale całościowo bije to i tak w program.

 

PiS przesadza z propagandą

Myślę, że gdyby politycy Prawa i Sprawiedliwości powiedzieli jak jest naprawdę nikt by im tego nie miał za złe. Gdyby powiedzieli, że program drogowy był niedoszacowany, przez niestety na S-10 środków nie ma, bo taki program niedoszacowany zastali, ale nie siedzą z założonymi rękami, stąd też próbują z pionierskim rozwiązaniem partnerstwa publiczno-prywatnego. Jeżeli z formułą PPP się uda, to wyszliby na bohaterów, jeżeli nie to większych pretensji nikt by nie miał, bo poprzednicy przecież też budowy S-10 nie rozpoczęli.

 

Od jakiś dwóch lat słyszymy jednak, że budowa z PPP jest pewna, robi się wokół tego w regionie propagandę. Gdy opozycja podejmuje działania na rzecz dopisania S-10 do listy podstawowej programu drogowego, to jest od razu zbywane, że – przecież będzie PPP. A co jeśli nie będzie? Wszyscy politycy, którzy mówili z taką pewnością o PPP wyjdą na niepoważnych i oberwie im się głównie za brak szczerości.

 

Prawda jest natomiast taka, że w sprawie PPP nie jest jeszcze nic pewne. Jeżeli nawet na dniach – jak zapowiada GDDKiA – Eurostat wyrazi pozytywną opinie o tym modelu finansowania inwestycji, to nie wiadomo czy uda się znaleźć w przyszłym roku (tak planowany jest przetarg) partnera prywatnego, który będzie musiał za swoje środki zbudować odcinek, w zamian za 30 letnie opłaty ze skarbu państwa za utrzymywanie dostępności. Przedsiębiorca wychodziłby przy takim modelu na swoje zapewne dopiero po przynajmniej 20 latach. Ryzyko zatem powodzenia tego modelu jest.

 

Nas jako mieszkańców może dziwić jedynie ta cala polityczna otoczka, bo modelowi PPP powinniśmy kibicować wszyscy, ale działania które mogą przybliżyć finansowanie dla odcinka z programu drogowego, na wypadek gdyby z PPP się nie udało, też są w naszym publicznym interesie.

 

Warte obejrzenia

  • Chemik będzie próbował włączyć się w grę o III ligę?

    W sobotę 10 kwietnia rozegraną drugą kolejkę w ramach grupy mistrzowskiej – najciekawszym meczem był pojedynek lidera Zawiszy Bydgoszcz z Włocłavią Włocławek, ten mecz nie przyniósł jednak bramek, bliżej zwycięstwa byli gospodarze, ale pod koniec pierwszej połowy rzutu karnego nie wykorzystał Kamil Żylski. Przewaga Zawiszy nad Włocłavią oraz Liderem Włocławek to 3 punkty oraz jeden mecz zaległy w zanadrzu.

    Etykiety: piłka nożna
  • Stroje sportowe z własnym nadrukiem – gdzie zamówić?

    Drużyny i zespoły zamawiające oficjalne komplety meczowe, nierzadko spotykają się z problemem z dalszą personalizacją odzieży. Zamawianie strojów w jednym miejscu i wysyłka do specjalnej drukarni, która zrealizuje sportowe nadruki, wiąże się z dodatkowymi kosztami, które obciążają budżet klubu sportowego, szkoły, czy też kieszeni rodziców, których dziecko uczęszcza na treningi sportowe. Gdzie zatem najlepiej i najtaniej spersonalizować stroje sportowe?

Wiadomości sportowe

   

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W walce o środki dla Bydgoszczy w ramach Krajowego Planu Odbudowy na drogi i pomoc przedsiębiorcom oraz likwidację zanieczyszczeń po Zachemie...

W walce o środki dla Bydgoszczy w ramach Krajowego Planu Odbudowy na drogi i pomoc przedsiębiorcom oraz likwidację zanieczyszczeń po Zachemie...

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Czwartek, 18 marca 2021
  • Zieloni: Cała ta koncepcja powinna wylądować na śmietniku

    W czwartek władze województwa w Chełmie witały barkę z około 150 tonami ładunku, na tej uroczystości pojawili się też ekolodzy wyrażając swój protest wobec planów budowy kolejnych stopni wodnych na Wiśle. Tego samego dnia przez Urzędem Marszałkowskim działacze Zielonych i Polski 2050 Szymona Hołowni wyrazili poparcie dla postulatów ekologów. O krytyce polityki władz województwa rozmawiamy z Sylwestrem Jankowskim z Zielonych.

  • Siarzewo dzieli lewicę

    W 2019 roku lista lewicy w wyborach do Sejmu RP zdobyła w województwie kujawsko-pomorskim 4 mandaty poselskie. Wspólną listę stworzyło SLD, Wiosna oraz Razem. Po półtora roku widzimy w województwie kujawsko-pomorskim, że coraz więcej spraw dzieli formacje lewicowe. Zaczęło się od krytyki młodzieżówki Wiosny Roberta Biedronia wobec planów budowy stopnia wodnego w Siarzewie.

Wiadomości z regionu