Jesteś tutaj: HomeBydgoszczOd listopada do Szkocji już nie polecimy

Od listopada do Szkocji już nie polecimy

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz czwartek, 15 październik 2020 11:03
Od listopada do Szkocji już nie polecimy Fot: PLB

Irlandzkie linie lotnicze RyanAir ogłosiły dzisiaj swój rozkład lotów na okres listopad – marzec, wskazując, że będzie to tylko 40% z liczby połączeń oferowanych zimą ubiegłego roku. Po wiosennym lockdownie RyanAir odbudował około 60% wcześniejszej siatki. Z punktu widzenia bydgoskiego lotniska stracimy jedno połączenie.

 

W przyszłą środę – 22 października – wystartuje ostatni samolot z Bydgoszczy do Edynburga w Szkocji. Ostatni przynajmniej do marca. W przypadku pozostałych połączeń RyanAir z Portu Lotniczego Bydgoszcz nie zanosi się na zmiany – dwa razy w tygodniu polecimy na lotnisko Londyn-Luton oraz pięć razy na lotnisko Londyn-Stansted. Do Birmingham będą startowały trzy samoloty tygodniowo. Dwa loty pozostaną także w relacji ze stolicą Irlandii Dublinem.

 

Ponadto w niedzielę 1 listopada wystartuje z Bydgoszczy pierwszy samolot do Kijowa na Ukrainie. To połączenie zostanie reaktywowane dopiero po lockodwnie. Stracimy zatem Edynburg w zamian za loty do Kijowa.

 

- We wrześniu i październiku dopasowywaliśmy nasze oferowanie do warunków rynkowych oraz zmieniających się restrykcji podróży wprowadzanych przez rządy poszczególnych krajów mając na celu utrzymanie współczynnika obłożenia samolotów na poziomie 70%, co pozwala nam działać jak najbliżej progu rentowności i minimalizować spalanie gotówki. Sytuacja Covid pozostaje niepewna i trudna do przewidzenia, musimy zatem obniżyć naszą całoroczną prognozę ruchu do 38 milionów pasażerów – ocenia Michael O’Leary, prezes RyanAir -  Głęboko żałujemy cięć w zimowym rozkładzie lotów, niestety zostały one wymuszone przez nieskuteczne zarządzanie podróżami lotniczymi w UE przez rządy poszczególnych krajów. Nadal koncentrujemy się na utrzymaniu tak dużego harmonogramu, jak to tylko możliwe, przy utrzymaniu w służbie jak największej liczby samolotów, pilotów oraz załóg pokładowych, jednocześnie minimalizując utratę miejsc pracy. Biorąc pod uwagę skalę cięć, nieuniknione jest wprowadzenie tej zimy bezpłatnych urlopów oraz zmianę wymiaru czasu pracy w tych bazach, w których uzgodniliśmy redukcję wymiaru godzin pracy oraz wynagrodzeń. Uważamy, że to znacznie lepsze rozwiązanie krótkoterminowe niż masowe zwolnienia.

 

W Polsce RyanAir ma swoje bazy w Gdańsku, w Krakowie, w Katowicach, w Modlinie, w Poznaniu i we Wrocławiu. Cięcia zimowe je jednak ominą, przewoźnik planuje bowiem na ten okres zamknąć bazy w Cork, w Shannon i Tuluzie oraz wprowadzić ograniczenia dla baz w Niemczech, w Hiszpanii, w Portugalii i we Wiedniu.

 

Całkowicie zawieszone loty RyanAir z bydgoskiego lotniska były w okresie od połowy marca do 1 lipca.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

28. lstopada CZARNY DZIEŃ POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

 

  • Jurek Owsiak: 29. Finał WOŚP gotowy pod względem organizacyjnym i sanitarnym

    Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gotowa do 29. finału, nietypowego ze względu na pandemię i obowiązujące obostrzenia. Tegoroczna akcja charytatywna to już blisko 8 tys. puszek stacjonarnych, 12 tys. eSkarbonek, prawie 1,4 tys. sztabów oraz rzesza wolontariuszy. – Liczymy się z tym, że w czasie pandemii zebranych pieniędzy może być dużo mniej. Ale zbiórka już trwa i o dziwo jednego dnia potrafi przybyć na naszym koncie ponad milion złotych. W tych czasach to nieprawdopodobna suma – mówi Jurek Owsiak, pomysłodawca i prezes Fundacji WOŚP. Finał rozpocznie się w sobotę 30 stycznia wieczorem.

    Etykiety: WOŚP
  • Gastronomia ma dosyć, kolejni przedsiębiorcy zapowiadają bunt. W ten sposób jednak pandemia nie zniknie

    W połowie października rząd wprowadził zakaz stacjonarnego funkcjonowania restauracji i innych obiektów gastronomicznych – jak zapowiadano na 2 tygodnie, aby wypłaszczyć krzywą zachorowań na COVID-19. Na 2 tygodniach się jednak nie skończyło, bowiem minęły już jakieś 3 miesiące, stąd też po zapowiedzi wydłużenia zakazu przynajmniej do końca stycznia, nieoficjalnie mówi się nawet o tym, że może to potrwać do kwietnia, części przedsiębiorców puszczają nerwy.

    Etykiety: covid19

Wiadomości z regionu