Jesteś tutaj: HomeBydgoszczChcą, aby fundusze na zabytki otrzymały nie tylko z listy UNESCO

Chcą, aby fundusze na zabytki otrzymały nie tylko z listy UNESCO

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 11 październik 2013 11:59

Jutro we Wrocławiu ma się odbyć spotkanie przedstawicielu kilku polskich miast, którzy będą rozmawiać o wspieraniu rewitalizacji zabytków. Dwa dni temu pisaliśmy na naszych łamach, że coraz więcej samorządowców negatywnie ocenia to, że Kraków dostaje około 40 mln zł rocznie z Kancelarii Prezydenta RP i domaga się zwiększenia tej puli i podziału na większą liczbę miast.

Profesor Franciszek Ziejka wytypował 9 miast, które  mają  dostawać każdego roku po kilka milionów złotych.  Jedynym miastem z naszego regionu, które otrzyma te pieniądze jest Toruń.

 

Zdaniem Marka Karabona jest to samolubna ucieczka miast, które z racji swojego potencjału stać na utrzymanie zabytków - Postulat krakowski pomija tymczasem wiele równie cennych zabytków, wyróżnionych wpisem na Listę UNESCO lub tytułem Pomnika Historii, które znajdują się poza wytypowanymi metropoliami - na przykład Kazimierz Dolny, Paczków czy Leżajsk. Godząc się na to, żeby pieniądze na zabytki trafiały do włodarzy wielkich metropolii a nie tam, gdzie są naprawdę potrzebne zapewniamy tylko to, że nie przekażemy naszym potomkom dziedzictwa kulturowego... chyba, że kościół, pałac czy kamienica stoją właśnie w wytypowanym przez SKOZK wielkim mieście – wyjaśnia nam Karabon.

 

Koordynuje on inicjatywę która zakłada - Po pierwsze, sumarycznie znacząco zwiększa kwotę wydawaną na ochronę dziedzictwa w Polsce. Dotychczasowo Skarb Państwa wydawał na ten cel łącznie około 120mln złotych rocznie - 40mln zł na SKOZK i 80mln zł na konkurs dotacji dla reszty kraju. Zgodnie z nowa propozycją ta kwota wzrośnie o co najmniej 50% i wyniesie minimum 180mln zł - 100mln zł na Fundusz Pomników Historii i Zabytków z Listy UNESCO, 80mln zł na konkurs dotacji dla pozostałych zabytków oraz nieustalona jeszcze kwota dla Pogotowia Konserwatorskiego. Po drugie, te większe środki będą wydane efektywniej - ich podział będzie zależał od jasnych kryteriów skupionych wokół wartości artystycznej, historycznej oraz naukowej obiektu oraz jego stanu technicznego, a nie jak dotychczas przede wszystkim lokalizacji. Nie będzie już więcej możliwa sytuacja, w której inwestuje się publiczne środki w znajdującą się w dobrym stanie XX-wieczną kamienicę czynszową na krakowskim Podgórzu, podczas gdy XII-wieczne opactwo w Sulejowie czy XV-wieczny kościół farny w Nysie wymagają o wiele pilniejszych prac.

 

Pomysł Marka Karabona ma wstępnie popierać Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski.

 

Nas najbardziej powinno jednak zainteresować jakie szanse na część pieniędzy z tej puli ma Bydgoszcz. Póki co jednak ta dyskusja dzieje się bez naszego udziału, przez co jesteśmy zdani na łaskę tego co ustalą inni. 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Brytyjskie media żyły wpadką w Bydgoszczy

    Równy tydzień temu kończyły się Drużynowe Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce, których gospodarzem była Bydgoszcz. Historyczny triumf reprezentacji Polski zapamiętamy na długo, a w innych krajach naturalne jest, że uwaga zwrócona była w inne kwestie. Brytyjskie media wyjaśniają dość zagadkową dyskwalifikację brytyjskiej sztafety 4x400 metrów, w jednej z ostatnich konkurencji turnieju.

  • Bruski: Jak ktoś wieszczy koniec lekkiej atletyki w Bydgoszczy to jest w błędzie

    Historyczny triumf Polski na 100. lecie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki to już historia. To, że doszło do tego w Bydgoszczy to efekt wielu zorganizowanych dużych imprez w naszym mieście. Czy to będzie już pożegnanie z wielkimi wydarzeniami lekkoatletycznymi dla Bydgoszczy? Takie spekulacje się pojawiły, które ożywają gdy swoje ambicje prezentuje Śląsk.

Wiadomości sportowe

  • To były słabe cztery lata dla regionu

    Przygotowania do kampanii wyborczej (ta oficjalnie ruszy dopiero po rejestracji list) są coraz bardziej widoczne, za chwilę kandydaci, w tym obecni posłowie będą agitować, aby oddać na nich głos. Warto przy takich okazjach pytać, co zrobili przez ostatnie cztery lata, a tych dokonań zbyt wielu nie mamy.

  • Rząd szacuje straty spowodowane suszą na ponad miliard złotych

    Problem suszy, a właściwie ogólnego deficytu wody, dostrzegalny jest od kilku tygodni. Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach ocenił, że w okresie od 11 czerwca do 10 sierpnia zjawisko suszy dotknęło prawie wszystkie gminy w województwie kujawsko-pomorskim, w różnym stopniu. Ministerstwo Rolnictwa kładzie na stół pierwszą pulę pieniędzy.

    Etykiety: susza Rolnictwo

Wiadomości z regionu

Śledź nas