Jesteś tutaj: Home

Co robili rzymscy żołnierze na Kujawach?

Napisane przez  Ł.R. / Polskie Radio Opublikowano w Historia niedziela, 03 czerwiec 2018 21:27
Co robili rzymscy żołnierze na Kujawach? Fot: GFDL 1.2

Pod koniec kwietnia dość sensacyjnego odkrycia dokonano w okolicach wsi Gąski i Wierzbany niedaleko Gniewkowa, poprzez odnalezienie unikatowych zdobień oporządzenia jeździeckiego i stroju rzymskich legionów. Archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego są niemal pewni, iż na Kujawach obecni byli rzymscy legioniści.

Na temat odkryć pisaliśmy już - Rzymscy legioniści na Kujawach? To może być sensacyjne odkrycie

 

W sobotę w audycji Polskiego Radia ,,Eureka” gościli dr hab. Bartosz Kontny i zajmujący się wykopaliskami Marcin Rudnicki. Jakie są zatem fakty?

 

Według Rudnickiego na podkreślenie zasługuje odnalezienie dość dużej liczby unikatowych elementów oporządzenia jeździeckiego i stroju legionistów, nie znajdowanych do tej pory na innych terenach zamieszkiwanych przez Lugiów. Świadcz to o szczególnej roli Kujaw.

 

Doktor Bartosz Kontny natomiast szacuje, że odkryte oporządzenie pochodzić może z okresu od I do V wieku naszej ery. Pozostaje cały czas do wyjaśnienia, w jakich okresach na Kujawach obecni byli Rzymianie i jaki był cel ich bytności.

 

- Przekaz Kasjusza Diona mówi, że na początku lat 90-tych I wieku mówi, że na początku rządów cezara Domicjana, kiedy przebywał na Bałkanach, przybyła do niego delegacja Lugiów, których my dzisiaj utożsamiamy z ludnością kultury przeworskiej – Kujawy w tym się mieszczą. Miał on ich wesprzeć wysyłając 100 jeźdźców, dla pokazania, że Rzymianie popierają Lugiów. Tak jakby wojska NATO na wschodniej flance – mówił w Polskim Radiu dr hab. Kontny.

 

Nie wyklucza on jednak, że na Kujawach mógł działać punkt rekrutacyjny, gdzie Rzymianie wcielali do swojej armii Germanów oraz Wandalów, czyli przedstawicieli barbarzyńskich społeczności. Zdaniem naukowca taka bytność Rzymian mogła mieć miejsce w okresie od 3 do 4 wieku. Część oporządzeń mogła natomiast na Kujawy trafić, gdy zrekrutowani Germanie, wrócili później do domów – dla tej hipotezy przyjmuje się okres 4 i 5 wieku.

 

Dość ciekawe hipotezy można wysuć po lekturze ,,Kroniki książąt polskich”, którą z łaciny przetłumaczył Grzegorz Kazimierz Walkowski. W komentarzu Walkowski sugeruje, że nazwa Kruszwicy wywodzi się od łacińskiego Crus-vici-ensi, czyli w tłumaczeniu ,,zbrojowni legionu” lub ,,miejsce gdzie błyszczy miecz”.

 

Wszystko wskazuje na to, ze bursztynowy szlak przebiegał przez Wyszogród (dzisiejszy Fordon) oraz Inowrocław.

 

Do tych zapisów do tej pory podchodzono z dużym dystansem, ale być może najnowsze odkrycia sprawią, że zmieni się do nich nastawienie. Sam bowiem dr hab. Bartosz Konty przyznaje, że odkrycia mogą zmienić nasze spojrzenie na pradzieje.

 

We wtorek przybliżymy natomiast elementy dość podobne z kronik Kasjusza Diona oraz Kroniki Książąt Polskich, które mogą świadczyć o tym, iż niektóre podania i legendy opisujące dawne dzieje Polski, w tym chociażby poświęcone dynastii Popielitów, mogą wywodzić się z legend rzymskich legionów.

 

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.