Jesteś tutaj: Home

Spojrzenie na referendum w stolicy

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne piątek, 27 wrzesień 2013 17:28

Za kilkanaście dni całej Polski będą zwrócone na Warszawę, gdzie mieszkańcy decydować będą o przyszłości prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Dlaczego tym wydarzeniem powinni interesować się mieszkańcy naszego regionu? Odpowiedzi w dalszej części publikacji.

 

O tym czy Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie odwołana zdecyduje głównie frekwencja. Zdecydowana większość idących na referendum zapowiada bowiem głosowanie za odwołaniem prezydent Warszawy.  Jednak, aby referendum było ważne potrzeba przynajmniej 30% frekwencji. I tutaj nasuwa się największa niewiadoma, czy warszawiacy pójdą zagłosować?

 

Z punktu widzenia osób nie zamieszkałych w Warszawie i jej okolicach  ta frekwencja wbrew pozorom ma duże znaczenie, gdyż pokaże pewną tendencje, jak wygląda zainteresowanie sprawami społecznymi wśród Polaków. Patrząc na frekwencje w czasie wyborów uzupełniających na Podkarpaciu była ona bardzo niska, wyniosła ona zaledwie 16%.

 

I chodź w praktyce wynik tego referendum wiele nie zmieni, gdyż premier Donald Tusk zapowiedział, że i tak na komisarza rządowego w Warszawie (za mało czasu do wyborów, aby rozpisywać nowe wybory) mianuje odwołaną prezydent Gronkiewicz-Waltz. Skrócenie jednak kadencji dla prezydent Warszawy będzie pokaźnym ciosem w Platformę Obywatelską, która znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji.

 

Zwycięskie referendum w Warszawie może zmotywować kolejne miasta do zbierania podpisów przeciwko swoim włodarzom związanym z PO. Będzie to bowiem doskonały element przedwyborczej kampanii. Zapewne jeżeli w niedziele PO przegra w Warszawie, to pojawią się głosy także i w naszym regionie, aby odwołać włodarzy. Dobrym polem do takiego działania będzie na pewno Bydgoszcz, chodź tutaj ostatnie dwa referenda zakończyły się fiaskiem, co może sprawić, że przed ruszeniem z taką inicjatywą politycy kilka razy się zastanowią. Należy jednak pamiętać, że do tej pory w Bydgoszczy do działań referendalnych nie wykorzystano jeszcze machiny jaką posiadają partie sejmowe.

 

Sam fakt rozpisania referendum oznacza, że szansę Hanny Gronkiewicz-Waltz na kolejną kadencję stały się minimalne.  Można więc stwierdzić, że inicjatorzy akcji referendalnej odnieśli już sukces. 

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.