Jesteś tutaj: Home

Dlaczego polskie porty przegrywają z niemieckimi i holenderskimi?

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne wtorek, 08 październik 2013 20:48

Jako, że w naszym regionie nie znajdują się porty morskie może się wydawać, że to nas zbytnio nie dotyczy. Naszym problemem jest jednak brak drogi ekspresowej S-5, która dla portu w Gdańsku odgrywa kluczową rolę.

 

Okazuje się, że około 30% towarów które adresowane są do Polski drogą morską odprawiana jest w portach na zachodzie Europy. Polscy przedsiębiorcy bardzo chętnie korzystają z usług portów niemieckim Hamburgu i holenderskim Rotterdamie. Trochę mniej popularny jest port w belgijskiej Antwerpii.  Rocznie skarb państwa traci na tym miliony, jak nie miliardy złotych. Te towary mogłyby być odprawiane bowiem w Gdańsku.

 

W przypadku województw: dolnośląskiego, lubuskiego i wielkopolskiego, większość przedsiębiorców decyduje się na zagraniczne porty.

 

Przyczyny takiego stanu rzeczy są dwie. Z jednej strony przedsiębiorcom bardzo w skórę wchodzi biurokracja. Drugim problemem jest stan infrastruktury.

 

Coraz bardziej dają też o sobie znać lata zaniedbań w rozwoju infrastruktury. Na przykład duża część wymiany handlowej północ - południe z Polski wywędrowała do Niemiec, gdzie powstają nowe autostrady, kanały – czytamy w archiwalnej publikacji tygodnika ,,Wprost” pt. ,,Wielka emigracja podatkowa” z 2006 roku.

 

Te problemy cały czas są jednak aktualne. W lipcu kilka związków pracodawców zrzeszonych wokół Lewiatana skierowało w sprawie fatalnego stanu infrastruktury list do premiera Donalda Tuska, pisząc wprost, że opóźnienia przy budowie drogi ekspresowej S-5 są tutaj największym hamulcowymi. Przedsiębiorcom nie podobają się także opóźnienia związane z trasą S-10 na odcinku Bydgoszcz – Toruń.

 

W tym liście można zauważyć do duży niepokój o budowę tej inwestycji – Zwracamy się bezpośrednio do Pana Premiera, ponieważ nawet osobiste zapewnienia Ministra Nowaka, dotyczące budowy dróg S-5 i S-10, które pojawiły się podczas Jego wizyt w poszczególnych regionach, okazały się nieprawdziwe w porównaniu z dokumentami Ministerstwa Transportu określającymi priorytetowe inwestycje drogowe w kraju.

 

I choć z punktu widzenia interesu Polski budowa drogi ekspresowej S-5 powinna być priorytetem, to temat listu przedsiębiorców został przemilczany przez polityków i media. 

 

Portal Kujawski o tej sprawie pisał 23 lipca. 

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.