Jesteś tutaj: Home

Niespokojnie w Warszawie. Palikot chce przyśpieszonych wyborów

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne poniedziałek, 16 czerwiec 2014 23:17

Wieczorem w Warszawie protestowało około tysiąc osób zgromadzonych przez Ruch Narodowy, domagając się dymisji rządu Donalda Tuska, doszło do małych starć z policją. Tego samego chcą liderzy opozycji, Janusz Palikot uważa, że potrzebne są przyśpieszone wybory.

 

Narodowcy chcieli przejść z pod Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, gdzie urzęduje minister Bartosz Sienkiewicz pod Sejm, doszło do przepychanek z policją i rozwiązania zgromadzenia. Protest antyrządowy ma się odbyć we wtorek w miastach wojewódzkich. Od godziny 20:00 pod Urzędem Wojewódzkim w Bydgoszczy.

 

Przed południem w Sejmie odbędzie się natomiast nadzwyczajne posiedzenie Klubu Parlamentarnego Twojego Ruchu, na którym ma zostać przestawiony wniosek o samorozwiązanie Sejmu i wcześniejsze wybory - Chcemy złożyć wniosek o samorozwiązanie Sejmu, do tego potrzebne będą nam podpisy także przedstawicieli innych partii, gdyż nasz klub jest za mały – wyjaśnia nam poseł Łukasz Krupa.

 

- Tak jak powiedział dzisiaj na konferencji prasowej w Sejmie Janusz Palikot, przy obecnym układzie w parlamencie nie ma sensu tworzenia technicznego rządu, lecz należy rozpisać nowe wybory, gdyż ten parlament utracił mandat do podejmowania decyzji – tłumaczy Krupa.

Partia Janusza Palikota notuje obecnie poparcie w sondażach w granicach 3%, stąd też jest to bardzo ryzykowne posunięcie, które może tą opcję wyeliminować z życia politycznego - Dla nas jest to bardzo duże ryzyko, gdyż nie mamy czasu na odbudowanie poparcia w sondażach. Ta decyzja Janusza Palikota świadczy o dużej odpowiedzialności za przyszłość państwa.

 

Prawo i Sprawiedliwość oczekuje dymisji rządu Donalda Tuska, zaś Sojusz Lewicy Demokratycznej chociażby przeprowadzenia głosowania nad votum zaufania dla niego, gdyż w opinii posła Krzysztofa Gawkowskiego jest wiele przesłanek, że premier nie ma już większości rządowej.

 

- Przez ostatnie 7 lat Platforma Obywatelska zamieszana została w kilka afer i żadna z nich nie została wyjaśniona – mówił na wspólnej konferencji prasowej z europosłem Januszem Zemke Gawkowski wyliczając – Afera hazardowa, sprawa Amber Gold, infoafera, a dzisiaj afera podsłuchowa.

 

- Jest to państwo kolesi, dili i za wszelką cenę utrzymania się u władzy – podsumowywał Gawkowski.

 

Europoseł Janusz Zemke uważa, że afera z podsłuchami obnaża Agencje Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Biuro Ochrony Rządu - Wszystko to co się stało powinno bardzo szybko skłonić osoby odpowiedzialne za to w państwie do wyciągnięcia wniosków. Nie chcemy, aby za pomocą podsłuchów było łatwo ośmieszyć Polskę.


 

Premier Donald Tusk zapowiedział, że dobrowolnie do dymisji się nie zamierza podać. Całe to zamieszanie Prezes Rady Ministrów porównał do zamachu stanu i zapytał, czy liderzy opozycji chcący jego dymisji, nie chcą tego samego co osoby, które nielegalnie członków rządu nagrywały.

 

Zdaniem konstytucjonisty dr Ryszarda Piotrowskiego jedno z nagrań pokazuje, że doszło do naruszenia Konstytucji. Chodzi dokładniej o rozmowy ministra Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką - NBP nie może być poddany ingerencji polityków. Jest strażnikiem wartości pieniądza i nie może być igraszką w ręku polityków.

 

Doktor Piotrowski uważa, że NBP stanęło po stronie rządu - NBP opowiada się po jednej ze stron politycznych. Stawia warunki i praktyka pokazuje, że zostały one spełnione. To sytuacja, którą konstytucja jasno wyklucza. Doszło do naruszenia konstytucji zupełnie niepotrzebnie, szczegóły tkwią w formie

 

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.