Jesteś tutaj: Home

Poniedziałkowa decyzja Sejmiku może mieć wpływ na rozstrzygnięcie wyborów

Napisane przez  Redakcja / www.popierambydgoszcz.pl Opublikowano w Regionalne sobota, 21 czerwiec 2014 20:58

Portal ,,PopieramBydgoszcz.pl” przeliczył wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w naszym województwie na podział mandatów w poszczególnych okręgach do Sejmiku. Okazuje się, że mimo procentowo gorszego wyniku, większą reprezentacje w Sejmiku miałby PiS. Pokazuje to, że predyspozycje wyborcze mieszkańców kujawsko-pomorskiego są bardzo różne.

PO wysoki wynik zawdzięcza bardzo wysokiemu zwycięstwu w północno-wschodniej części województwa (Toruń i Grudziądz). PiS z kolei lepiej wypadł na południu (Inowrocław i Włocławek).

 

Gdyby identyczne jak 25 maja partie otrzymały w wyborach samorządowych, to w Sejmiku zasiadło by 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości (ogólny wynik (26,94%), zaś PO reprezentowało by 11 radnych (ogólny wynik 27,99%). SLD mogłoby liczyć na 8 mandatów, zaś PSL tylko na 2. Nowa Prawica mimo przekroczenia progu 5% nie bierze żadnych mandatów. Jeżeli jednak te wyniki mielibyśmy przeliczyć w oparciu o nową ordynację, którą chce przeforsować w poniedziałek marszałek województwa, ten wynik będzie inny. Bydgoszcz traci jeden mandat, w tym wypadku drugi bydgoski PiS-u, Toruń zyskuje natomiast trzeci mandat w okręgu nr 4 dla PO. Okręgi nr 3 (Grudziądz i okoliczne powiaty) oraz 4 (Toruń z powiatami) są to największe bastiony PO w kujawsko-pomorskim, czyli najprawdopodobniej dodatkowy mandat trafił by do tej partii. W przypadku utraty mandatu w Bydgoszczy istnieje duża szansa, że straci na tym PiS lub SLD.

 

Oczywiście powyższe rozważania mają sens tylko w sytuacji stabilnej sytuacji politycznej, ostatnia afera z taśmami ,,Wprost” sprawia, że sytuacja publiczna w Polsce może się zaraz diametralnie odmienić. Przygotowując jednak zmianę okręgów wyborczych nikt nie spodziewał się takie obrotu zdarzeń w kraju.

 

Wyniki na jesieni mogą być też zupełnie inne z tego powodu, że nie wystartuje w nich europoseł Janusz Zemke, który był lokomotywą SLD.

Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu decyzje podejmowane na mniej niż pół roku przed wyborami są co najmniej kontrowersyjne.

 

Przeczytaj publikacje ,,PopieramBydgoszcz.pl” Wybory do Sejmiku rządzą się swoimi prawami.

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.