Jesteś tutaj: Home

Jak metodologia liczenia mieszkańców pozbawiła Bydgoszcz radnego

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne poniedziałek, 11 sierpień 2014 20:12

Kilka dni temu GUS podsumował liczbę ludności w województwie kujawsko-pomorskim. Gdyby w oparciu o te zestawienie dokonać podziału województwa na okręgi wyborcze do Sejmiku, to Bydgoszcz nadal miałaby 6 radnych.

Według Głównego Urzędu Statystycznego w dniu 31 grudnia 2013 roku w kujawsko-pomorskim mieszkało 2 mln 92 tys. mieszkańców. Natomiast Delegatura Krajowego Biura Komisji Wyborczej w Bydgoszczy ocenia tę populacje na 2 mln 28 tys., czyli o ponad 64 tys. mniej. Skąd te rozbieżności?

 

GUS informuje nas, że w swoim bilansie uwzględnia realną liczbę osób przebywających na danym terenie, czyli także osoby zameldowane na pobyt czasowy. W wyjaśnieniach Państwowej Komisji Wyborczej wynika natomiast, że swoje rejestry opiera o osoby zameldowane na pobyt stały. W praktyce zatem w Bydgoszczy przebywa ponad 359 tys. mieszkańców (dane GUS), ale na pobyt stały zameldowanych jest tylko 336 tys. (dane PKW), czyli o ponad 23 tys. mniej.

 

Pozostaje zatem kwestia, która metodologii jest bardziej miarodajna przy ustalaniu reprezentacji w Sejmiku dla poszczególnych okręgów. Osoby zameldowane na pobyt czasowy mogą bez większych problemów poprosić o dopisanie do rejestru wyborców, co w okresie przed wyborczym jest reklamowane. Na pobyt czasowy meldowani są głównie studenci, których duża część po zakończeniu nauki osiedla się w ośrodkach akademickich na stałe.

 

Metodologia w przypadku województwa kujawsko-pomorskiego miałaby dość duże znaczenie. Jeżeli liczbę mieszkańców podawaną przez GUS przeliczymy w oparciu o algorytm wyznaczania reprezentacji w poszczególnych okręgach, to w okręgu nr 1 obejmującym Miasto Bydgoszcz nadal powinno być wybieranych 6 radnych (wskaźnik przedstawicielstwa wynosi 5,668). Tyle samo radnych ten algorytm by wskazał w okręgu nr (Miasto Toruń, powiaty toruński i chełmiński) przy wskaźniku przedstawicielstwa - 5,63. Byłby to jednak 34 mandat, gdy zgodnie z przepisami w województwach o populacji od 2 mln do 2,5 mln powinno być ich 33. Wtedy jednak przepisy mówią, że pierwszeństwo mandatu przypada w okręgu, gdzie wskaźnik przedstawicielstwa jest wyższy, czyli w tym wypadku Bydgoszczy. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby nie wprowadzanie przez Sejmik żadnych korekt w podziale mandatów, do czego kilka tygodni temu doprowadzono.

 

Taka sytuacja byłaby jednak przesłanką, do zmiany granic okręgów wyborczych, w szczególności, że okręg nr 3 (Miasto Grudziądz oraz powiaty: grudziądzki, brodnicki, golubsko-dobrzyński i wąbrzeski) jest bliski utraty swojego 5 radnego, a zgodnie z Kodeksem Wyborczym minimalna reprezentacja w jednym okręgu nie może być niższa niż 5 mandatów. Tutaj dość logiczne staje się zatem przesunięcie powiatu chełmińskiego z okręgu nr 4 do okręgu nr 3. Co przy utrzymaniu obecnych tendencji demograficznych zapewne za 4 lata stanie się koniecznością. Wówczas pojawić się może jednak jeszcze jeden problem, bardzo jest bowiem prawdopodobne, że opierając się na metodologii PKW (zameldowani tylko na pobyt stały) populacja kujawsko-pomorskiego spadnie poniżej 2 mln, a co za tym idzie, zgodnie z polskim prawem liczba wybieranych radnych Sejmiku spadnie do 30.

 

19 kwietnia 1346 roku król Kazimierz III Wielki nadał Bydgoszczy prawa miejskie.

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.