Jesteś tutaj: Home

Problemy SLD z tożsamością

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne czwartek, 16 październik 2014 23:40

Decyzja radnych SLD o poparciu niekorzystnego dla północno-zachodniej części województwa planu transportowego pozbawiła tę partię wiarygodności jako jedynej opcji probydgoskiej, która jest niezależna od wpływów partii w Toruniu czy we Włocławku.

Po burzliwej debacie, gdy treść planu transportowego była krytykowana przez PiS i SLD, przewodniczący lewicowego klubu Stanisław Pawlak z Włocławka poprosił o przerwę. Na zamkniętym posiedzeniu partyjnym zarządzono dyscyplinę i ostatecznie radni SLD za wyjątkiem Elżbiety Krzyżanowskiej poparli projekt opracowany przez pracowników marszałka Piotra Całbeckiego.

 

Takie rozegranie sprawy było na rękę na pewno działaczom SLD z Włocławka, gdyż ten plan ratował upadającą spółkę autobusową, której współwłaścicielem jest województwo, z siedzibą w tym mieście. Ratował kosztem rozwoju kolei, w szczególności w zachodniej części województwa. Zapewne jednak liderzy SLD z Włocławka nie myśleli o tym, że swoim kolegom z Bydgoszczy sprawili poważny problem, podważając po części ich wiarygodność.

 

Problemy Kujawsko-Pomorskiego Transportu Autobusowego we Włocławku w głównej mierze spowodowane są złym zarządzaniem, gdyż zamiast fachowców do niedawna w zarządzie zasiadali działacze partyjni PO i PSL. Co ciekawe były wiceprezes z nadania ludowców obecnie zasiada w radzie nadzorczej jednego z włocławskich sanatoriów, które jest własnością z kolei polityka SLD, który kandydował w maju na europosła. Rzuca się to w oczy, ale ciężko mi jest to oceniać, jako osobie nie związanej z Włocławkiem.

 

Bydgoskie struktury SLD mimo, że jak można z rozmów mniej oficjalnych wywnioskować, niezbyt zadowolone tym co wydarzyło się na Sejmiku, to otwarcie zachowania swoich kolegów z Samorządu Województwa nie potępili, zachowując się nieco jak bydgoskie struktury PO, gdy SLD krytykowało ich za to, że boją się walczyć o interesy Bydgoszczy.

 

W czwartek kandydaci do Sejmiku z nadania SLD Elżbieta Krzyżanowska oraz Grzegorz Gruszka zorganizowali konferencję prasową na temat wyborów do Samorządu Województwa. Zaproponowali oni innym kandydatom z innych opcji debatę. Nie sposób było nie zapytać ich jednak o plan transportowy.

 

- Na wniosek klubu SLD udało się doprowadzić do tego, że będzie szansa na dokonywanie zmian w planie transportu – próbowała bezskutecznie bronić decyzji swojego klubu Elżbieta Krzyżanowska.

 

Aktualizowanie tego planu będzie i tak możliwe, gdyż zawarte jest to w ustawie o transporcie zbiorowym, zatem poprawka SLD niezbyt wiele zmieniła, co zresztą tłumaczyłem radnym na tej konferencji.

 

- Nie podoba mi się dokument w takiej formie w jakiej jest – podsumowała rozmowę ze mną Krzyżanowska.

 

Coś się stało z probydgoską tożsamością SLD? – z tym pytaniem zostawiam działaczy i sympatyków tej partii.

 

19 kwietnia 1346 roku król Kazimierz III Wielki nadał Bydgoszczy prawa miejskie.

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.