Jesteś tutaj: Home

Sypniewski: Liczę, że mój list będzie przyczynkiem do rzetelnej rozmowy o kujawsko-pomorskim

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne sobota, 06 grudzień 2014 18:29

W piątek lider bydgoskiej Nowej Prawicy Marcin Sypniewski wystosował List Otwarty, w którym sugeruje wprost podjęcie działań w celu likwidacji województwa kujawsko-pomorskiego, gdyż nie będzie on służył Bydgoszczy i otaczającemu ją regionowi. Spotkał się on z dość dużym zainteresowaniem internautów, jedni wyrażali poparcie dla inicjatywy, było też wiele głosów krytycznych.

 

Województwo jest tworem sztucznym, stanowi zlepek kilku krain historycznych. Powstało na wskutek walki ówczesnych elit politycznych, które nie mogły pogodzić się z włączeniem Bydgoszczy do większego tworu administracyjnego. Kompromis wobec mniejszego Torunia oznaczał umiejscowienie tamże organów samorządu województwa. Należy rozdzielić te nieszczęsne syjamskie bliźnięta – napisał w liście otwartym Marcin Sypniewski z KNP - Bydgoszcz została całkowicie zmarginalizowana politycznie. Doszło nawet do odebrania naszemu miastu mandatu do sejmiku pomimo, iż w okręgu bydgoskim według statystyk PKW mieszka więcej uprawnionych do głosowania niż w okręgu toruńskim. Należy zarzucić spory personalne i już teraz dążyć do likwidacji województwa kujawsko-pomorskiego w obecnym kształcie.

 

Cały list na portalu PopieramBydgoszcz.pl Rozwiązać województwo kujawsko-pomorskie

 

Łukasz Religa: Padają zarzuty, że Nowa Prawica proponuje likwidację województwa i nie ma do zaproponowania nic w zamian.

Marcin Sypniewski: Możemy pomyśleć o odtworzeniu województwa bydgoskiego, które miało swoją historię, bądź rozważyć wejście do Wielkopolski, z którą łączy nas dużo więcej, niż ze wschodnią częścią kujawsko-pomorskiego. No bo co łączy Bydgoszcz z Brodnicą?

Liczę, że mój list stanie się czynnikiem do podjęcia dyskusji i powstania rzetelnego bilansu pokazującego co nam daje kujawsko-pomorskie. W mojej opinii przy obecnym kształcie województwa będzie zawsze sytuacja, gdzie wszyscy będą się łączyć w Sejmiku przeciwko Bydgoszczy.

 

Nie odnosi Pan wrażenia, że dla elit broniących kujawsko-pomorskiego najważniejsze jest tak naprawdę utrzymanie Urzędu Marszałkowskiego, który daje masę stanowisk do obsadzenia?

Dokładnie to jest grupa urzędów do obsadzenia. Warto zauważyć, kto tam pracuje, właściwie osoby związane ze wszystkimi partiami. Pozwala to na umacnianie wpływów. W tej sytuacji ciężko komukolwiek jest wygrać z zastanym już układem.

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.