Jesteś tutaj: Home

,,Tylko fanatyk nie zmienia poglądów” - po debacie prezydenckiej

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne niedziela, 17 maj 2015 23:24

W niedzielny wieczór na antenie TVP Info odbyła się debata z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy. W dyskusji pojawiało się wiele emocji – kandydaci próbowali bowiem wskazywać swojego konkurenta jako osobę niewiarygodną. Duda i Komorowski prezentowali także dość odmienne oceny poziomu ekonomicznego Polski.

 

Prezydent Bronisław Komorowski wypowiadał się bardziej emocjonalnie, natomiast kandydat Andrzej Duda próbował prezentować się jako osoba bardziej wyważona i spokojna. Pretendenci do fotela prezydenta niejednokrotnie atakowali siebie nawzajem za grzechy partii, które udzieliły im poparcia. Nie zabrakło zatem nawiązań do afer jakie pojawiły się z udziałem polityków PO, padły jednak też zarzuty do działaczy PiS w sprawie afery SKOK, gdzie Komorowski winę kierował także bezpośrednio do Dudy, który w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego pracował nad pewnymi ustawami.

 

Wojna polsko-polska

Jednym z pierwszych tematów poruszonych przez dziennikarzy TVP był podział w społeczeństwie, który widoczny jest od kilku lat – tzw. wojna polsko-polska. Kandydaci mieli wyjaśnić w jaki sposób chcieliby ten konflikt zażegnać.

 

- Nie wolno Polski jakoś dzielić. Nie ma Polski radykalnej, jest jedna Polska. W naszym społeczeństwie wspólnoty brakuje i powinniśmy zrobić wszystko, aby ją odtworzyć – mówił zwycięzca I tury wyborów Andrzej Duda - Prezydent nie może nikogo odtrącać na margines. Jeżeli się z czymś nie zgadza, to musi umieć wytłumaczyć, że ma inny pogląd.

 

W odpowiedzi urzędujący prezydent stwierdził - Polacy są umiarkowani wszyscy, politycy są radykalni i niezdolni do kompromisu – po czym zarzucił PiS-owi brak woli budowania zgody narodowej w praktyce - Ważna jest praktyka i nie teoria. Ja praktykuję zgodę i porozumienie tam gdzie mogę. Zaprosiłem Prawo i Sprawiedliwość do Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Pańska partia jest jedyną, która nie chce w tym uczestniczyć.

 

Odmienne oceny ekonomiczne

- Nigdy jeszcze nie było w Polsce czegoś takiego jak dzisiaj u nas. 22% wzrostu PKB w czasach kryzysu, gdy Europa miała zerowy – mówił o sukcesie polskiej gospodarki Bronisław Komorowski.

 

Na co Andrzej Duda kontrował - Za naszych czasów PKB wynosiło 7% rocznie. Takiego wyniku nie udało się wam osiągnąć.

 

Wywołało to emocjonalną odpowiedź Komorowskiego - Gdy słyszę od pana, że po 25 latach wolności trzeba podnosić z zgliszczy to mnie nosi.

 

Obywatelskość i referenda

Temat na czasie po deklaracjach prezydenta z ubiegłego poniedziałku, w sprawie rozpisania na wrzesień referendów w sprawie JOW i finansowaniu partii politycznych z budżetu państwa. Komorowski chwalił się, że udało mu się wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu i w większości gmin.

 

Po tym wystąpieniu do ataku ruszył Duda, który przypomniał, że jeszcze w piątek Komorowski mówił, że tylko radykałowie chcą zmieniać konstytucję, zaś po przegranej I turze, już w poniedziałek sam chciał zmieniać konstytucję (potrzebna jest zmiana w konstytucji dla wprowadzenia JOW w wyborach do Sejmu). Andrzej Duda przypomniał także Komorowskiemu, że to rząd PO-PSL odrzucił referendalne inicjatywy obywateli, a urzędujący prezydent się nimi kompletnie nie zainteresował.

 

Komorowski nie był jednak dłużny na te zarzuty i wypomniał środowisku politycznemu Andrzeja Dudy, że zawsze sprzeciwiało się idei JOW i blokuje wszelkie inicjatywy dążące do zaprzestania finansowania partii politycznych przez podatników.

 

Kandydaci nie są stali w poglądach

W serii pytań pomiędzy kandydatami Bronisław Komorowski atakował Andrzeja Dudę za ciągłe zmiany poglądów i brak wiarygodności. Twierdził on, że Duda dzisiaj broni górników, zaś w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego przed rokiem popierał poglądy dążące do ograniczania emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, co jest zabójcze dla polskiego górnictwa.

 

W podobny sposób Komorowski zarzucał brak wiarygodności Dudy w sprawie dopłat dla rolników oraz kwestii in vitro. Kandydat opozycji pierw próbował podważać wiarygodność stawianych mu zarzutów, a następnie wymijająco atakował urzędującego prezydenta, że to on jest współodpowiedzialny trudnej sytuacji polskiego górnictwa.

 

- Tylko fanatyk nie zmienia poglądów – tłumaczył Duda cytując byłego premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla - z wyborów na wybory – kontynuował atak Komorowski, co spotkało się z kontratakiem, że obecna głowa państwa poglądy zmienia – z piątku na poniedziałek.

 

Ta riposta pozwoliła kandydatowi PiS wyrwać się z ataku rywala.

 

Kto wygrał debatę?

Przeglądając komentarze w portalu społecznościowym Facebook opinie są bardzo rozbieżne. Jedni zdecydowane zwycięstwo przypisują Bronisławowi Komorowskiemu, drudzy zaś Andrzejowi Dudzie, w zależności od sympatii politycznych. Opinii bardziej umiarkowanych bliższych remisowi w mediach społecznośćiowych jest niewiele.

 

Jedną z niewielu pojawiających się lokalnie wyważonych opinii na temat debaty, jest komentarz szefa bydgoskiego PiS Łukasza Schreibera, który uważa, że w debacie padł remis, choć ze wskazaniem na kandydata jego ugrupowania.

 

19 kwietnia 1346 roku król Kazimierz III Wielki nadał Bydgoszczy prawa miejskie.

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.