Jesteś tutaj: HomeEurowybory Europoseł co o swoim regionie zapomniał

Europoseł co o swoim regionie zapomniał

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Wybory do Parlamentu Europejskiego wtorek, 04 luty 2014 19:26

Ryszard Czarnecki w ostatnim czasie dość aktywnie wspiera ukraińską opozycję, często goszcząc w Kijowie. Europosła spotkać można także w sejmowych korytarzach, gdzie udziela wywiadów krajowym telewizjom. Nie sposób go jednak spotkać w kujawsko-pomorskim, czyli okręgu z którego uzyskał mandat europosła, tym bardziej ze świecą szukać jakichkolwiek inicjatyw lokalnych.

Gdy w 2009 roku w naszym województwie trwały spekulacje o to, kto będzie liderem listy Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, czy były prezydent Bydgoszczy Kosma Złotowski, czy współpracujący blisko z Radiem Maryja Przemysław Przybylski, władze partii w Warszawie sprawiły niemałą niespodziankę Kujawom i Pomorzu przysyłając posła do Parlamentu Europejskiego z Wrocławia.

 

Taka decyzja centrali partyjnej nie podobała się jednak wszystkim, były wiceminister rolnictwa Wojciech Mojzesowicz na znak protestu odszedł z partii. Ciepło nie przyjęli Czarneckiego także przedstawiciele Państwowej Komisji Wyborczej w Bydgoszczy, którzy nie chcieli go zarejestrować pod polskim nazwiskiem. Do PE startował zatem Richard Henry. Czarnecki urodził się bowiem na emigracji w Londynie i w metryce urodzenia miał angielskie imiona.

 

Mimo nie bycia kandydatem ,,stąd” uzyskał w kujawsko-pomorskim drugi wynik (gorszy tylko od kandydata PO  Tadeusza Zwiefki) – zagłosowało na niego ponad 27 tys. wyborców, czyli 7,18% wszystkich, którzy poszli do wyborów. Triumf Czarneckiego nad drugim kandydatem z listy PiS nie był jednak zbyt wielki, około 1,5 tys. głosów mniej zdobył Przemysław Przybylski (obecnie Solidarna Polska), który był popierany przez toruńską rozgłośnie Radio Maryja. W tle wyborów toczyła się bowiem cicha rywalizacja o wpływy na prawicy pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim, a ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Wynik Przybylskiego świadczył o pewnej sile na prawicy ojca Rydzyka, gdyż  rzadko kiedy kandydat startujący z nr 2 uzyskuje tak wysoki rezultat.

 

Od czasu zakończenia wyborów Czarnecki w regionie zaczął bywać bardzo rzadko. Gdy dwaj inni europarlamentarzysci Tadeusz Zwiefka i Janusz Zemke zaczęli organizować wycieczki do Brukseli dla mieszkańców regionu, czy staże dla zdolnej młodzieży (w szczególności Zemke) to ze strony Czarneckiego ciężko dopatrzeć się tego typu działalności. Niedawno miała miejsce sytuacja, gdy europoseł z Poznania zapraszał do Strasburga działaczy PiS z kujawsko-pomorskiego.

 

W momencie, gdy nieoficjalnie zaczęto mówić o starcie Ryszarda Czarneckiego z Wrocławia, przestał sie on w praktyce kujawsko-pomorskim całkowicie przejmować. Częściej zobaczymy go zatem na kijowskim majdanie, czy udzielającego wywiadu w Sejmie, niż zajmującego się sprawami okręgu wyborczego nr 2, w którym uzyskał mandat.

 

Czarnecki jest związany także z grupą medialną Gazety Polskiej. Zasiada w Radzie Nadzorczej spółki Forum, która wydaje Gazetę Polską Codziennie. To wydawnictwo w ostatnim czasie dość radykalnie traci czytelników i pojawiają się pogłoski o możliwym zaprzestaniu wydawania tego tytułu. Na tym zyskały by inne prawicowe media, w szczególności związany z Radiem Maryja Nasz Dziennik. Nie jest też tajemnicą, że Gazeta Polska i Radio Maryja za sobą nie przepadają.  

Komentarze

Warte obejrzenia

« Październik 2019 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31