Jesteś tutaj: HomeBydgoszczCodziennie ponad setka bezdomnych otrzymuje ciepły posiłek

Codziennie ponad setka bezdomnych otrzymuje ciepły posiłek

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 21 kwiecień 2017 07:11

W Niedziele Wielkanocną u Sióstr Albertynek, które mają swoją siedzibę przy ulicy Koronowskiej, odbyło się wielkanocne śniadanie. Zgodnie z dobrze nam wszystkim znaną tradycją. Na ten posiłek przyszło ponad sto osób – bezdomnych i ubogich, którzy nie sami nie mieli możliwości zorganizowania świątecznej ,,uczty”.

 

Tak samo jak w naszych domach – niedzielne śniadanie było tylko symboliczne. Posługa Sióstr Albertynek prowadzona jest natomiast każdego dnia. Codziennie od godziny 11:00, przy ulicy Koronowskiej ustawiają się kolejki potrzebujących, którzy przychodzą w to miejsce, często na swój jedyny w ciągu całego dnia posiłek. Każdego dnia z tej pomocy korzysta około 150 osób.

 

Mottem św. Alberta, założyciela zgromadzeń Albertynek i Albertynów były słowa – Wielką rzeczą jest człowiek. Siostry starają się nieść codzienną pomoc tym najsłabszym, którzy z różnych powodów nie potrafią sobie w obecnej rzeczywistości poradzić. Jest to posługa realizowana w ukryciu, o której zapewne większość bydgoszczan nawet nie wie.

 

Decyzją Sejmu RP rok 2017 obchodzimy pod patronatem św. Alberta.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Zobacz skrót meczu Zawiszy z GLKS-em

    W sobotnim meczu pomiędzy Zawiszą Bydgoszcz i GLKS-em Sadki zobaczyliśmy wiele akcji gospodarzy, które zakończyły się strzałami na bramkę.  Bardzo efektownie bronił jednak Szymon Gawron. Zapraszamy do obejrzenia skrótu z tego meczu.

  • Zawisza dobrze rozpoczął sezon ligowy

    Na inaugurację rozgrywek A-klasy bydgoski Zawisza pokonał gładko w Potulicach GLKS Dobrcz. Mecz ten był raczej jednostronny i raczej do najciekawszych nie należał. Widowisko urozmaiciła natomiast oprawa przygotowana przez kibiców Zawiszy.

Wiadomości sportowe

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Wiadomości z regionu

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.