Jesteś tutaj: HomeBydgoszczList do biskupa w sprawie księdza Romana Kneblewskiego

List do biskupa w sprawie księdza Romana Kneblewskiego

Napisane przez  Redakcja Opublikowano w Bydgoszcz czwartek, 18 maj 2017 19:48

W związku z nagonką na osobę ks. Romana Kneblewskiego został skierowany na ręce biskupa Jana Tyrawy list następującej treści.

 

,,Taka właśnie jest misja Kościoła: On nie głosi tego, co chcą usłyszeć możni. Kieruje się kryterium prawdy i sprawiedliwości, nawet jeśli to nie spotyka się z poklaskiem i przeciwstawia się ludzkiej władzy.” - papież Benedykt XVI w homilii wygłoszonej we Frascati 15 VII 2012 roku.

 

Ekscelencjo, najdostojniejszy Księże Biskupie!

Pragniemy wyrazić zaniepokojenie kolejną nagonką na osobę znanego w Bydgoszczy duszpasterza ks. Romana Kneblewskiego. W nagonkę tę zaangażowani są sympatyzujący z lewicą publicyści oraz politycy.

 

Odbieramy ten atak na księdza prałata oraz innych odważnych kapłanów, którzy cytowane słowa papieża Benedykta XVI wzięli sobie do serca, jako próbę wepchnięcia nauczania Kościoła w ramy poprawności politycznej. Świadkami podobnego działania jesteśmy obecnie wobec Księdza Biskupa, który w trakcie uroczystości 3 majowych upomniał się o prawa najsłabszych – o prawo dzieci poczętych do życia i rozwoju.

 

Ksiądz prałat Kneblewski – owszem – kocha Polskę i naród polski. Rozumiemy, że to się może nie podobać siłom i osobom, które chciałyby patriotyzm zniszczyć lub zredukować do minimum. Jednak – będąc słuchaczami jego kazań i wypowiedzi publicznych czy to wygłaszanych w kościele czy za pośrednictwem internetu – możemy zaświadczyć, że zawsze kierowała nim czysta miłość swojego narodu bez cienia nienawiści do innych, czy jakiegokolwiek egoizmu narodowego słusznie potępionego przez Episkopat Polski.

 

Donoszenie na kapłanów, którzy ,,przeciwstawiali się ludzkiej władzy” wpisało się już niechlubnie w historię Bydgoszczy. W ten sposób niemieccy zaborcy, kierując donosy do Watykanu na ks. Jana Filipiaka, chcieli stłumić opór polskich patriotów wobec germanizacji. Pamiętamy, że i w stosunku do ks. Kneblewskiego podjęto podobne działania.

 

Pragniemy też wyrazić naszą solidarność z Księdzem Biskupem, zaatakowanym w tym samym artykule prasowym. Liczymy na to, że Ordynariusz Bydgoski nie ugnie się przed presją lewicującego dziennikarza, który koniecznie chce zaszkodzić znienawidzonemu przez siebie kaznodziei.

 

Dołączamy wyrazy czci i synowskiego oddania

 

1. Bartosz Kownacki – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej

2. Kosma Złotowski – Poseł do Parlamentu Europejskiego

3. Łukasz Schreiber – Poseł na Sejm RP

4. Andrzej Walkowiak – Radny Województwa Kujawsko-Pomorskiego

5. Grażyna Szabelska – Radna Rady Miasta Bydgoszczy

6. Jarosław Wenderlich – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

7. Paweł Bokiej – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

8. Szymon Róg – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

9. Krystian Frelichowski – Radny Rady Miasta Bydgoszczy

10. Adam Ryfa – Radny Powiatu Bydgoskiego

11. prof. Władysław Sinkiewicz – lekarz

12. prof. Roman Kotzbach – lekarz

13. Andrzej Mazurowicz – Stowarzyszenie Osób Represjonowanych i Internowanych

14. Sławomir Młodzikowski

15. red. Michał Jędryka

16. red. Łukasz Religa

17. Jerzy Mickuś

18.Łukasz Rybski

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Zobacz skrót meczu Zawiszy z GLKS-em

    W sobotnim meczu pomiędzy Zawiszą Bydgoszcz i GLKS-em Sadki zobaczyliśmy wiele akcji gospodarzy, które zakończyły się strzałami na bramkę.  Bardzo efektownie bronił jednak Szymon Gawron. Zapraszamy do obejrzenia skrótu z tego meczu.

  • Zawisza dobrze rozpoczął sezon ligowy

    Na inaugurację rozgrywek A-klasy bydgoski Zawisza pokonał gładko w Potulicach GLKS Dobrcz. Mecz ten był raczej jednostronny i raczej do najciekawszych nie należał. Widowisko urozmaiciła natomiast oprawa przygotowana przez kibiców Zawiszy.

Wiadomości sportowe

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Wiadomości z regionu

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.