Jesteś tutaj: HomeBydgoszczPoznaj losy Błękitnej Armii

Poznaj losy Błękitnej Armii

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz piątek, 30 czerwiec 2017 22:00

Dzisiaj znaczenie Błękitnej Armii gen. Hallera w najnowsze dzieje Polski wydaje się trochę niedoceniony. To jednak dzięki ,,L’Armée bleue” Polska znalazła się po I wojnie światowej w grupie zwycięzców. Niedoceniony wydaje się również wkład sformowanej we Francji armii w walki o wschodnie granice odrodzonej Polski, w tym również w wojnie polsko-bolszewickiej. W Muzeum Wojsk Lądowych od kilku dni możemy oglądać ekspozycję poświęconą Błękitnej Armii.

W środę 28 czerwca wspominaliśmy podpisanie Traktatu Wersalskiego, który w nowym ładzie europejskim przywracał do bytu Polskę. Rzeczpospolita obejmująca swoimi granicami Wielkopolskę, Pomorze i Śląsk zapewne nie powstałaby, gdyby nie wkład Błękitnej Armii w zwycięstwo państw Ententy w I wojnie światowej.

 

- Wystawa powstała ponieważ 4 czerwca tego roku przypadło stulecie utworzenia armii polskiej we Francji – wyjaśnia motywy utworzenia ekspozycji jej kurator Jerzy Lelwic – Druga okazja to jest uchwalenie przez senat roku gen. Hallera.

 

Błękitna Armia była swego rodzaju fenomenem, bowiem w dużej mierze tworzyli ją polscy emigranci z całego świata. Znalazło się w niej również wielu jeńców, którzy wcześniej przymuszeni byli do służby w armiach Niemieckiej i Austriackiej. Do armii gen. Józefa Hallera zaciągnął się również Indianin z plemienia Siuksów Jack Wheelbarrow, który zainspirowany był Tadeuszem Kościuszką, który wcześniej walczył o niepodległość Stanów Zjednoczonych. To wszystko sprawia, iż armia polska we Francji stała się wielkim fenomenem.

 

- Chcieliśmy na tej wystawie pokazać trzy rzeczy. Po pierwsze wkład polskiego uchodźstwa z całego świata – wkład materialny, wkład rekrutacyjny, w tworzenie tej armii. Druga rzecz chcieliśmy pokazać losy polskiego żołnierza tułacza, który ciągnął do tej armii niemal z całego świata, bo i z Australii i Japonii, z Ameryki Północnej i Południowej. Trzecim problemem jaki chcieliśmy pokazać to postać gen. Hallera – jego zaangażowanie w tworzenie tej armii, jego profesjonalizm i patriotyzm. Oraz następnie jego działalność w okresie między wojennym – opowiada Jerzy Lelwic.

 

Postaci generała Hallera poświęcono dużo uwagi na tej wystawie. Trzeba pokazać przy tym, że postaci dość barwnej. Drogę do odzyskania przez Polskę niepodległości zaczynał w Austrii wraz z Legionami Polskimi Józefa Piłsudskiego. Po kapitulacji Rosji, widząc, że państwa centralne raczej silnej Polski nie pozwolą odbudować, postanowił przebić na Ukrainę i walczyć z jednostkami polskimi w Rosji. Po przegranej pod Kaniowem przedostał się do Francji, gdzie czekał na niego już Komitet Narodowy Polski z Romanem Dmowskim proponując mu objęcie dowództwa nad tworzoną armią polską we Francji. Po wygranej Polski z bolszewikami znalazł się nieco w cieniu życia publicznego, choć jego dalsza aktywność była na pewno ważna. Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych wspierał kwesty na rzecz pomocy polskim weteranom – Przy okazji jego bytności ludzie szerzej otwierali swoje kiesy. Można było uzyskać więcej środków finansowych na prowadzenie różnego rodzaju domów pomocy społecznej, w której przebywali weterani. Stąd takie hasło uknuto - ,,Jak bieda to do Hallera”.

 

Po wybuchu II wojny światowej wszedł w skład rządu polskiego w Londynie, z racji podeszłego wieku jednak nie odgrywał w nim większej roli.

 

Haller na uroczystościach w Bydgoszczy

Generała Hallera dzisiaj kojarzymy głównie jako tego, który w lutym 1920 roku dokonał symbolicznych zaślubin Polski z morzem oraz jako tego wojskowego, który dokonał przyłączenia wielu ośrodków na Pomorzu do Polski. W Bydgoszczy ten zaszczyt nie był mu dany, ale jak przyznaje Lelwic jego związki z naszym miastem również miały miejsca – Przede wszystkim gen. Haller mieszkał niedaleko stąd pod Chełmnem. Kupił tam niewielką posiadłość i osiadł w latach 20-tych z żoną i synem.

 

Na wystawie znajdziemy unikalne zdjęcie z uroczystości 20-lecia powrotu Błękitnej Armii do Polski, które w maju 1939 roku odbyły się w Bydgoszczy.

 

Autor wystawy chciał również oddać hołd polskim dywizjom w Rosji – m.in. Dzikiej Polskiej Dywizji na Kubaniu oraz Murmańczykom, którzy do Polski wrócili u boku z niedźwiedzicą polarną.

 

Wszystkich zainteresowanych tematyką historii Polski w XX wieku serdecznie polecamy wizytę w Muzeum Wojsk Lądowych.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

  • Rawys znowu krzyżuje szyki Zawiszy

    Niespodzianką w rundzie jesiennej była porażka faworyta do awansu – Zawiszy Bydgoszcz w Rawysem Raciąż. Dzisiaj piłkarze Rawysa ponownie sprawili niespodziankę w konfrontacji z Zawiszą.

  • Odegrać się Rawysowi za jesień

    W rundzie jesiennej Zawisza Bydgoszcz w meczu ligowym przegrał tylko raz – 23 września w Raciążu, gdzie minimalnie ulegli miejscowemu Rawysowi. Piłkarze niebiesko-czarnych schodzili z tego spotkania w niezbyt dobrych nastrojach i podłamani, bowiem bardzo chcieli przywieść z Borów Tucholskich trzy punkty.

Wiadomości sportowe

19 kwietnia 1346 roku

król Kazimierz III Wielki

nadał Bydgoszczy prawa miejskie

Kosma Złotowski

  • PKW: Propozycja zmian okręgów do sejmiku jest zbyt daleko idąca

    Na poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa nie będzie procedowany projekt uchwały autorstwa marszałka województwa, który zakładał dość daleko idące zmiany w okręgach wyborczych. Jak udało nam się ustalić – wątpliwości wobec propozycji marszałka ma komisarz wyborczy.

  • Samorządowcy chcą reformy systemu wynagrodzeń prezydentów, burmistrzów i wójtów

    Głos w sprawie zapowiedzi posła Jarosława Kaczyńskiego, dążenia do obniżenia wynagrodzeń samorządowców, zabrał Związek Miast Polskich. Zrzeszenie skupiające większość polskich samorządów podkreśla, iż od kilku lat oczekuje przeprowadzenia reformy wynagrodzeń, która miałaby m.in. uzależnić wynagrodzenie od wielkości samorządy, liczby mieszkańców.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.