Jesteś tutaj: Home

Nie widać efektów promocji gęsiny

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne środa, 09 listopad 2016 23:05

Każdego roku Województwo Kujawsko-Pomorskie wydaje nie takie małe pieniądze na promocję mięsa gęsiego. Szczególnie przy okazji Święta Niepodległości nasilają się gęsinowe akcję. Przyjrzenie się kwestii pod względem finansowym planujemy później – dzisiaj warto natomiast przyjrzeć się jakie efekty gospodarcze przyniosła wieloletnia promocja gęsiny.

Główny Urząd Statystyczny przedstawił dane dotyczące hodowli gęsi w województwie kujawsko-pomorskim. Analizując te dane nie zauważymy jednak żadnych efektów promocji gęsiny. W ostatnich pięciu latach największe pogłowie gęsi miało miejsce w roku 2012 – prawie 140 tys. sztuk, choć jak spojrzymy z punktu widzenia żywej wagi, to rok 2013 przyniósł około 1,6 tys. ton.

 

Kolejne lata przynosiły już tylko spadki. W 2015 roku pogłowie gęsi wyniosło niecałe 80 tys. sztuk, czyli o prawie 1/3 mniej niż w roku 2012.Wagowo było to ponad 1,4 tys. ton. W roku 2010 strukturze hodowanego drobiu gęsina stanowiła 1,5%, dominował zaś zdecydowanie drób kurzy. Do roku 2015 gęsina spadła do 1,1%. W tym czasie wzrosła natomiast produkcja indyków w województwie kujawsko-pomorskim z 0,9% do 5,2%. Mięsa, którego wogóle się u nas nie promuje - pewnie wielu mieszkańców województwa nie wie nawet, iż mamy takowe hodowle.

 

Jedną z przyczyn małej popularności gęsiny jest na pewno dość wysoka cena tego mięsa. Gęsi są traktowane przez to jako mięso bardziej elitarne, na którego jednak nie każdego stać. Zauważyć można jednak, że wartość gęsiny w ostatnich latach spadała – w roku 2012 na skupie za kilogram płacono niecałe 9 zł, przed rokiem zaś nieco ponad 7 zł.

 

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.