Jesteś tutaj: Home

Ten rok ma wielu patronów

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Regionalne niedziela, 08 styczeń 2017 22:09

Zakończyliśmy ważny z punktu widzenia tożsamości naszego narodu jubileuszowy rok 1050-lecia Chrztu Polski. Był on niezwykle bogaty z punktu widzenia historycznego. Równolegle dla upamiętnienia wydarzeń z 1956 roku odbywał się Rok Solidarności Polsko-Węgierskiej. Rok 2017 również ma wielu patronów, którzy powinni być przez najbliższe 12 miesięcy bogato obecni w naszych refleksjach.

Decyzjami Sejmu RP i Senatu RP patronują bieżącemu rokowi: Józef Piłsudski, Tadeusz Kościuszko, Joseph Conrad, św. Albert Chmielowski, Honorat Koźmiński, Józef Haller, Władysław Raczkiewicz, Władysław Biegański

 

Jest to również Rok Rzeki Wisły oraz Koronacji Matki Bożej Częstochowskiej.

 

Postać marszałka Józefa Piłsudskiego jest Polakom bardzo dobrze znana, w nauczaniu historii stawiany jest on bowiem jako jedna z ważniejszych postaci przełomu XIX i XX wieku. Z tego też powodu nie widzę potrzeby szerszego rozpisywania się na temat Piłsudskiego. Chciałbym jednak w sposób szczególny, nie tylko w tej publikacji, ale przez cały okres trwania bieżącego roku, wspomnieć o postaci gen. Józefa Hallera, który również był ważną postacią przełomu XIX i XX wieku, który także zasłużył dla odbudowy Polski, choć jego zasługi zostały nieco zapomniane. Haller wywodził się z rodzinny o patriotycznych tradycjach, której przyszło żyć na terenie zaboru austriackiego. Będąc żołnierzem po wybuchu I wojny światowej trafił jako oficer do Legionów Polskich – wówczas jego drogi życiowe zbiegły się z Józefem Piłsudskim, który stał się jego przełożonym. Podpułkownik Haller wsławił się w kilku bitwach w wojnie przeciwko Rosji. Po wycofaniu się Rosji z wojny z powodu rewolucji bolszewickiej, stanowczo protestował przeciwko ustaleniom traktatu brzeskiego, który był niekorzystny dla Polski, bowiem mógł przekreślać marzenia wielu o odzyskaniu niepodległości. Haller wraz z podległą sobie II Brygadą Legionów Polskich wypowiedział posłuszeństwo państwom centralnym. Po porażce Korpusu w bitwie pod Kaniowem, Haller przedostał się do Francji. Tam Roman Dmowski zaoferował mu objęcie dowództwa nad formowanymi na zachodzie polskimi wojskami – tzw. Błękitną Armią. Była ona uznawana przez państwa Ententy (m.in. Francję, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone) za sojuszniczą samodzielną armię polską. Udział Błękitnej Armii w walkach na froncie zachodnim sprawił, że po zakończeniu I wojny światowej Polska została uznana za uczestniczącą w obozie zwycięskim, co pozwoliło na powstanie dużej terytorialnie II Rzeczypospolitej. Wojska którymi dowodził Haller stały się później ważnym ogniwem wojny z bolszewikami. Sam gen. Haller również odegrał ważną rolę w zwycięskiej Bitwie Warszawskiej.

 

Po wybuchu II wojny światowej będący już w sędziwym wieku Haller trafił do Londynu, gdzie został Ministrem Oświaty w Polskim Rządzie na Uchodźstwie (na temat tej postaci można byłoby napisać bardzo dużo, dlatego planuje kolejne publikacje). Skoro już jednak mowa o rządzie na uchodźstwie przejdźmy do drugiego patrona 2017 roku Władysława Raczkiewicza. Urodzony w dzisiejszej Gruzji polityk jest szczególnie czczony w Toruniu, jako ostatni wojewoda pomorski. Do historii wpisał się bardziej jednak jako Prezydent RP na uchodźstwie. Na mocy obowiązującej wówczas Konstytucji kwietniowej, po przegranej wojnie obronnej, w dniu 30 września został nominowany Prezydentem RP na uchodźstwie. Po wojnie nie uznawał tworzących się na terenie Polski władz pod opieką Moskwy. Pierw urzędował we francuskim Angers, później w Londynie. Urząd prezydenta przestał pełnić w momencie śmierci 6 czerwca 1947 roku na terenie Walii.

 

Ciekawym patronem, któremu również warto poświęcić wiele uwagi jest na pewno Albert Chmielewski, bardziej znany jako brat Albert. Polski święty – powstaniec styczniowy, franciszkanin, malarz, założyciel zgromadzenia Sióstr Albertynek oraz Albertynów. Zapamiętaliśmy go zatem jako osobę, która poświęciła życie ubogim – swoim zaangażowaniem poruszył innych, dla dzieła organizowania pomocy dla najbardziej potrzebujących. Po śmierci obraz na potrzeby jego beatyfikacji namalował Leon Wyczółkowski. Warto w tym roku zbadać wątek znajomości obu postaci, który może być ciekawy z punktu widzenia lokalnego.

 

W tym roku przypadnie również – 8 września – 300-lecie koronacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, który stał się jednym z ważniejszych symboli dzisiejszej Polski. Uznanie tego jubileuszu za ważną część roku przez parlamentarzystów, w pewnym sensie jest zatem kontynuacją jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski. Historia obrazu koronowanego na polecenie papieża Klemensa XI jest bardzo ciekawa, tak samo jak historia klasztoru na Jasnej Górze. Było to bowiem miejsce, w którym biło serce polskości, w trudnych dla narodu momentach, w tym również podczas okupacji. Jasna Góra historycznie najbardziej kojarzy się z najazdem Szwedzkim. Szwedom tego miejsca mimo oblegania nie udało się zdobyć. I od Jasnej Góry wojna zaczęła się toczyć po myśli narodu polskiego.

 

Ujęcie Rzeki Wisły wydaje się natomiast ważne z punktu widzenia naszego województwa. Ustanowiono go na 550-tą pamiątkę pierwszego wolnego flisu na Wiśle.

 

Krótko o pozostałych patronach

Tadeusz Kościuszko – jeden z najbardziej rozpoznawalnych Polaków przełomu XVIII i IX wieku. Wsławił się w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, walcząc po stronie Amerykanów. Później powrócił do Polski, gdzie został wodzem powstania przeciwko Rosji i Prusom (Insurekcja Kościuszkowska).

Joseph Conrad a właściwie Józef Konrad Korzeniowski – angielski pisarz i publicysta polskiego pochodzenia. Wywodził się z rodzinny patriotycznej, którą z tego powodu spotkało wiele represji, tym zesłanie na Syberię.

Władysław Biegański – doktor medycyny, filozof, działacz społeczny.

 

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.