Jesteś tutaj: Home

PiS zapowiada ograniczenie kadencyjności. Czy nowe zmiany dotkną również marszałków województw?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne poniedziałek, 16 styczeń 2017 19:54

Na razie jest to luźna zapowiedź wypowiedziana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na antenie Radia Szczecin, w sprawie wprowadzenia ograniczeń kadencyjności dla samorządowców pełniących funkcję jednoosobowo. Jak zdążyliśmy się jednak przyzwyczaić, większości rządzącej dość szybko udaje się przechodzić z zapowiedzi do realizacji.

 

Kaczyński wyraził potrzebę wprowadzenia ograniczenia kadencyjności dla prezydentów miast, burmistrzów i wójtów. Dzisiaj nie ma jednak jeszcze gotowego projektu ustawy, stąd też trudno nam jest powiedzieć, czy zmiany obowiązywać miałyby już od najbliższych wyborów samorządowych (czyli np. prezydenci: Rafał Bruski i Ryszard Brejza nie mogliby startować w wyborach na kolejne kadencję) i czy samorządowiec jak prezydent kraju po dwóch kadencjach byłby zdyskwalifikowany z ubiegania się o funkcję w danym samorządzie dożywotnio czy obowiązywałby okres tzw. karencji trwający 4 lata.

 

.

- W polskiej konstytucji zapisane jest, że prezydent może być tylko dwie kadencje i to jest pewien standard demokratyczny, po to żeby uniemożliwić się różnego rodzaju państwowych układów - powiedział na antenie TVN24 wiceszef MON Bartosz Kownacki - Podobnie jest w przypadków prezydentów czy wójtów mniejszych możliwości, tam są układy, które często trwają lat 20 i więcej.

 

W zachodniej części województwa kujawsko-pomorskiego wielokrotnie pojawiał się postulat ograniczenia kadencyjności również marszałków województw. Piotr Całbecki tę funkcję pełni już trzecią kadencję i nie można wykluczyć, że przyjdzie mu rządzić również w czwartej kadencji.

 

- Jesteśmy na początku dyskusji, więc jest trochę na szybko, aby cokolwiek w tym temacie przesądzać. Ogólnie potrzebna jest szersza dyskusja na temat statusów marszałków. Dobrze, że taka dyskusja się zaczyna – odnosi się do tej sugestii poseł Łukasz Schreiber. Parlamentarzysta wskazuje, że marszałkowie mają obecnie bardzo dużą władzę i decydujący wpływ na podział funduszy unijnych, przy tym możliwości kontroli marszałków przez sejmiki są ograniczone.

 

Pomysł rządu natomiast niespecjalnie podoba się opozycji, która zarzuca PiS-owi nierozumienie samorządów. Jakby jednak nie patrzeć, gdyby w najbliższych wyborach nie mogli wystartować Rafał Bruski i Ryszard Brejza, to oznaczałoby to poważne osłabienie dla Platformy Obywatelskiej w Bydgoszczy i Inowrocławiu.

 

Kosma Złotowski

Nie żyje Helmut Kohl. Polityk wybitny. A przy tym polityk urodzony pod szczęśliwą gwiazdą. Pięciokrotny kanclerz...

Opublikowany przez Kosma Złotowski na 16 czerwca 2017

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.