Jesteś tutaj: Home

Toruń zdecydował. Inwestycje kolejowe z RPO ominą nas szerokim łukiem

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne czwartek, 24 wrzesień 2015 16:06

Dzisiaj radnym wojewódzkim zaprezentowano Kujawsko-Pomorski Plan Spójności Komunikacji Drogowej i Kolejowej, dokument opracowany przez zespół powołany przez marszałka Piotra Całbeckiego, do udziału w pracach którego nie chciano przyjąć przedstawicieli Miasta Bydgoszcz. Znaczenie tego planu jest dość duże, gdyż dofinansowanie środkami unijnymi z RPO uzyskają tylko te projekty, które w nim zostały ujęte.

W rezultacie zatem ten dokument jest wstępną selekcją projektów do dofinansowania. Za priorytetowe uznano łącznie 120 km inwestycji kolejowych – prawie wszystkie są ulokowane na wschód od Wisły. Chodzi tutaj o odcinki:

Grudziądz – Laskowice Pomorskie (jedyny projekt przekraczający Wisłę), Toruń Wschodni – Chełmża, Jabłonowo Pomorskie – Grudziądz oraz Grudziądz – granica województwa pomorskiego (dla poprawy parametrów trasy Toruń – Malbork).

 

W planie zawarto także projekty uzupełniające, o mniejszym priorytecie: Wierzchucin – Tuchola, Brodnica – Jabłonowo Pomorskie i Gołańcz (województwo wielkopolskie) – Kcynia.

 

Nie ma zatem dalszych planów rewitalizacji linii kolejowej nr 356 do Szubina i Bydgoszczy.

 

Zespół oparty o pracowników Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu i instytucje podległe uznał, że najważniejszym kryterium dającym 40% oceny projektu będzie liczba pociągów. Linie obsługiwane przez ponad 14 dziennie mogą liczyć na 100 punktów. Po linii kolejowej nr 356 pociągi nie jeżdżą jednak od wielu lat. Tylko 20% oceny ma natomiast łączność z siecią TEN-T, a jedyną linią należącą do tej sieci w kujawsko-pomorskim jest linia nr 131 Tczew – Laskowice Pomorskie – Bydgoszcz – Inowrocław.

 

W rezultacie odrzucono wszystkie projekty o które wnioskowała Bydgoszcz.

 

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.