Jesteś tutaj: Home

Co po tej kampanii wyborczej pozostanie dla regionu?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne piątek, 23 październik 2015 11:36

W drugiej części naszego podsumowania kończącej się za kilka godzin kampanii wyborczej, skupimy się na sprawach lokalnych Ziemi Bydgoskiej. Panuje dość powszechne przekonanie, że nie udało się przeprowadzić w tej kampanii rzeczowej debaty, nie mniej uważamy, iż na naszych łamach poruszyliśmy kilka bardzo istotnych spraw.

W ostatnich dniach opublikowaliśmy kilka wywiadów z kandydatami. Z racji, iż mamy ich w okręgu ponad 200, musieliśmy się skupić tylko na wybranych. Zachęcamy jednak do lektury, gdyż poruszane są w nich ważne dla regionu kwestie.

 

Do najważniejszych tematów lokalnych tej kampanii wyborczych należała – metropolia, podział środków unijnych, budowa dróg krajowych i w mniejszym stopniu kolejowych. Swoje pięć minut miały także drogi wodne.

 

Ostatni miesiąc kampanii wyborczej rozpoczął się od sesji Sejmiku, gdzie radni z Bydgoszczy, z kandydatem Andrzejem Walkowiakiem na czele, krytycznie odnieśli się do Kujawsko-Pomorskiego Planu Spójności Komunikacyjnej, który wykluczył z dofinansowania w ramach RPO inwestycje kolejowe po zachodniej stronie Wisły w naszym województwie. Walkowiak zachęcał przez kolejne dni mieszkańców do udziału w konsultacjach społecznych, które jeszcze trwają i zakończą się listopadzie.

 

Z tematu linii kolejowych łatwo zejść na dyskusję o tym, czy Bydgoszcz nie jest pokrzywdzona przy podziale środków unijnych. Większość kandydatów jest zdania, że tak i tutaj stawiane jest pytanie jak temu zaradzić? Nowoczesna Ryszarda Petru uważa, że marszałek Piotr Całbecki pełni swoją funkcję za długo i należałoby wprowadzić dwukadencyjność, dodatkowo powinniśmy się w województwie dogadać po dżentelmeńsku, aby marszałkowie byli rotacyjnie z innych miast. Poseł Łukasz Krupa przypomniał swój postulat, który już kilka miesięcy temu stawiał w Sejmie, aby wprowadzić bezpośrednie wybory marszałków.

 

Zdaniem kandydata na senatora Marka Gralika, na takie zmiany jest już za późno, gdyż najszybciej bezpośrednie wybory marszałka odbyłyby się w 2018 roku, gdy środki będą już przez Całbeckiego w dużej mierze podzielone. Gralik postuluje o większą kontrole parlamentu nad podziałem środków unijnych. Ta koncepcja zyskała poparcie lidera listy KORWiN Marcina Sypniewskiego.

 

Dużo emocji budziła także metropolia. Kandydaci Walkowiak i Krzysztof Gawkowski postulują, aby stworzyć metropolię z Inowrocławiem, z czym zgadza się także Sypniewski. Miastem centralnym byłaby tutaj zdecydowanie Bydgoszcz. Poseł Krzysztof Brejza widzi natomiast oś Bydgoszcz – Toruń – Inowrocław.

 

Nieco uwagi poświęcono też w tej kampanii drogą wodnym i szansie jaką dla Bydgoszczy byłaby lokalizacja w Łęgnowie portu multimodalnego. Codziennie słyszymy też o nowych propozycjach rządu na rozwiązania drogowe w naszym regionie. PO mówi o sukcesie, zaś opozycja w nie nie wierzy.

 

Tak w skrócie można by podsumować ostatnie tygodnie kampanii wyborczej. Na pewno istotne jest to, że kilku kandydatów zapowiedziało, iż będzie ze sobą współpracować ponad podziałami politycznymi w nowej kadencji.

 

Z wywiadów

Drogi wodne mają potencjał – Michał Grzybowski z listy Nowoczesna zaznacza - Jeżeli do końca roku parlament nie przyjmie Prawa Wodnego, to zdaniem Michała Grzybowskiego Polska może stracić duże środki z Unii Europejskiej na inwestycje w drogi wodne. Bez tego dokumentu nie powstanie także w Bydgoszczy Zarząd Dorzecza Wisły.

 

Wykorzystajmy potencjał historyczny regionu – kandydat na senatora Roman Puchowski, autor obrazu ,,Bitwy pod Koronowem” chce promować dziedzictwo naszego regionu - Bydgoszcz ma ciekawą lokalizację geograficzną i historyczną. Przez wieki miasto to pełniła rolę strażnicy państwa polskiego przed żywiołami germańskimi, co postanowiono uczcić kilkadziesiąt lat temu, gdy z inicjatywy mieszkańców z dr Władysławem Bełzą na czele, odsłonięto w Bydgoszczy pierwszy w Polsce pomnik twórcy ,,Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza.

 

W szkolnictwie potrzebne są zmiany strukturalne – o potrzebie budowania tożsamości wypowiada się też kandydat na posła Edmund Mikołajczak z Inowrocławia, który uważa, że powinniśmy pielęgnować dziedzictwo Kujaw.

 

Nie urządzałam happeningów – posłanka Iwona Kozłowska wyraża natomiast pogląd, że posłowie powinni przede wszystkim rzetelnie pracować, a nie robić happeningi, wówczas udaje się załatwić ważne sprawy dla Bydgoszczy i regionu.

 

W rządowym planie brakuje budowy drogi nr 25 – Marcin Sypniewski opowiada się za metropolią bydgoską (jak większość kandydatów), zauważa jednak, że musimy zabiegać nie tylko o drogi w kierunku Torunia, ale też Inowrocławia, gdyż DK nr 25 nie oferuje najlepszego komfortu jazdy.

 

PO popełnia błąd marginalizując kolej – kandydat Krzysztof Gawkowski wyraża pogląd, że wyborcze obietnice wobec mieszkańców naszego okręgu posłowie będą mogli realizować współdziałając ponad podziałami politycznymi w Parlamentarnym Zespole Miłośników Ziemi Bydgoskiej.

 

Trzeba doprowadzić do równowagi w Narodowej Radzie Rozwoju – lider listy PiS Tomasz Latos krytycznie ocenia ostatnie 8 lat rządów PO-PSL dla naszego regionu i mówi o potrzebie zmiany elit rządzących, aby ważne dla Bydgoszczy inwestycje jak np. droga S-5 miał kto przypilnować.

 

Skutecki chce zmienić kraj – lider listy Kukiz15 Paweł Skutecki chce zmienić krajowe dokumenty planistyczne, aby nie blokowały powstania metropolii bydgoskiej bez Torunia. Kandydat chce się skupić też na tworzeniu prawa, które pozwoli walczyć z biedą.

 

Kosma Złotowski

Nie żyje Helmut Kohl. Polityk wybitny. A przy tym polityk urodzony pod szczęśliwą gwiazdą. Pięciokrotny kanclerz...

Opublikowany przez Kosma Złotowski na 16 czerwca 2017

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.