Jesteś tutaj: Home

Uwaga na źle wydrukowane karty do głosowania – frekwencja 16,47%

Napisane przez  Redakcja Opublikowano w Regionalne niedziela, 25 październik 2015 14:13

Do godziny 12:00 w skali kraju frekwencja w wyborach parlamentarnych wyniosła 16,47%. Nie znamy na chwilę obecną szczegółowych danych geograficznych. PKW przestrzega przed źle wydrukowanymi kartami do głosowania. Głosowanie trwa do godziny 21:00.

W Biskupinie (powiat żniński) w lokalu wyborczym wybuch pożar. Przeprowadzona przez Straż Pożarną akcja gaśnicza sprawiła, że głosowanie w tym obwodzie było przerwane na około 1,5 godziny. Obwodowa Komisja Wyborcza po konsultacji z Okręgową Komisją Wyborczą w Bydgoszczy uznały, że ten incydent nie wpłynie na wydłużenie ciszy wyborczej, która trwa do godziny 21:00. Taką decyzję przyjęła Państwowa Komisja Wyborcza w Warszawie. Pożar w Biskupinie był jedyną znaczącą w przerwą w pracy obwodu w skali całej Polski.

 

Do PKW docierają jednostkowe sygnały o źle wydrukowanych kartach do głosowania. Stwierdzono przypadku dwukrotnego wydrukowania w książeczce wyborczej jednej listy wyborczej, bądź złej kolejności list, niezgodnej z losowaniem przeprowadzonym przez PKW. Z tego też powodu wszystkie Obwodowe Komisje Wyborcze zostały poproszone o skrupulatne sprawdzenie kart do głosowania.

 

- Wyborca, który otrzyma kartę z wadami, powinien zwrócić się z żądaniem do Obwodowej Komisji Wyborczej o wymianie karty – wyjaśnia przewodniczący PKW sędzia Wojciech Hermeliński.

 

Państwowa Komisja Wyborcza ogłosić wyniki wyborów, wraz z podaniem nazwisk posłów i senatórów, planuje na wtorek wieczorem.


We Włocławku członek Obwodowej Komisji Wyborczej miał niszczyć banery wyborcze jednego z komitetów, co jest incydentem naruszającym ciszę wyborczą. Sprawę wyjaśniać będzie Policja oraz Prokuratura. PKW apeluje do świadków naruszeń ciszy wyborczej, o zgłaszanie incydentów tym dwóm organom.

 

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.