Jesteś tutaj: Home

Marszałek i Sejmik zignorowali protestujących pracowników Arrivy

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne poniedziałek, 23 listopad 2015 20:22

W czasie gdy obradował Sejmik, przed budynkiem Urzędu Marszałkowskiego przy Placu Teatralnym w Toruniu odbywał się protest pracowników Arrivy. Do protestujących wyszedł tylko radny niezależny Roman Jasiakiewicz z Bydgoszczy.

Sprawa dotyczy patowej sytuacji jaka powstała w naszym województwie. Do dzisiaj nie wiemy bowiem kto będzie wykonywał połączenia regionalne w kujawsko-pomorskim od 14 grudnia. Marszałek chciał zlecić to zadanie bezprzetargowo Przewozom Regionalnym, włączając się tym samym w krajowy plan przywracania temu przewoźnikowi płynności. Przewozy dalej chciałaby wykonywać też Arriva, która oczekuje rozpisania uczciwego przetargi.

 

- Przekazanie Przewozom Regionalnym będzie nieuprawnione. Wydaje się zatem, że byłoby słuszne, aby marszałek i Zarząd Województwa zechcieli o rok, półtora, istniejące umowy i dopiero później, jeżeli nic w tym zakresie się nie zmieni, podejmować w zgodzie z prawem swoje decyzje – mówił przed Urzędem Marszałkowskim radny Roman Jasiakiewicz.

 

Zdaniem związkowców z Arrivy przetarg przyniesie województwu realne korzyści finansowe.

 

 

Co zrobi marszałek?

-Jeżeli okazałoby się nawet, że my mamy rację, czego będziemy dochodzić w apelacji, to i tak potrwa to półtora roku, a w tym czasie musimy respektować wyrok I instancji. To taki paradoks prawny – odniósł się w sali sesyjnej marszałek Piotr Całbecki do wyroku sądu - Wracamy do punktu wyjścia i albo powierzymy w trzecim możliwym wariancie przewozy w trybie bezprzetargowym, ale w tzw. procedurze interwencyjnej, czyli na rok te usługi przewoźnikowi, albo będziemy stać przy swoim i nawet jeśli uznamy, musimy to uznać, że nie było zmiany decyzji o zamiarze sposobu powierzenia, czyli wymazana zmiana z tego roku, to zgodnie z niektórymi opiniami prawnymi, możemy na pięć lat powierzyć.

 

Marszałek zapowiedział podjęcie decyzji w ciągu najbliższych kilku godzin.

 

Jasiakiewicz zarzucał marszałkowi i jego pracownikom złe wypełnianie obowiązków, co doprowadziło do obecnej sytuacji - Samorząd Województwa powinien zastosować roczny okres wypowiedzenia. Nie zastosował. W kontekście tego dzisiaj musimy szukać sposobów, aby od 14 grudnia z powodu niefrasobliwości funkcjonowania pracowników Urzędu Marszałkowskiego i Zarządu Województwa nie ucierpieli pasażerowie.

 


 

Bydgoski radny zarzucał marszałkowi także brak woli rozmowy ze związkowcami - To co jest najbardziej przykre to fakt, że pan marszałek nie zechciał się spotkań z pracownikami Arrivy. Dzisiaj także przed budynkiem protestują, apelują do pana o spotkanie. Pan tego nie czyni.

 

Przewozy Regionalne mają także silne argumenty

Sesji przysłuchiwali się pracownicy Przewozów Regionalnych, którzy w kuluarach przedstawiali swoje racje. Z ich usta padła obawa, że jeżeli kujawsko-pomorskie nie powierzy tej spółce przewozów na 5 lat, jak zakłada plan restrukturyzacji, to w całej Polsce pracę może stracić aż 9 tys. kolejarzy.

 

Kosma Złotowski

Nie żyje Helmut Kohl. Polityk wybitny. A przy tym polityk urodzony pod szczęśliwą gwiazdą. Pięciokrotny kanclerz...

Opublikowany przez Kosma Złotowski na 16 czerwca 2017

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.