Jesteś tutaj: Home

Czy S-10 będzie realizowana? Odpowiedź w Sejmie nie padła

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne środa, 16 grudzień 2015 18:46

W środowe popołudnie w Sejmie toczyła się dyskusja na temat planów budowy dróg krajowych. Poseł Paweł Olszewski upominał się o zapisaną przez poprzedni rząd drogę S-10 na odcinku Bydgoszcz – Toruń. Przedstawiciel ministerstwa infrastruktury unikał jednak odpowiedzi na to pytanie.

O dyskusję na temat inwestycji drogowych wnioskował klub Platformy Obywatelskiej, który reprezentowany był przez posła Pawła Olszewskiego, do niedawna podsekretarza stanu odpowiedzialnego za przygotowanie programu budowy dróg krajowych. Olszewski zarzucał, że nowy rząd obcina pomysły poprzedników, wyrażając szczególny niepokój o wspomnianą S-10 oraz obwodnice Sępólna Krajeńskiego i Kamienia Krajeńskiego.

 

- Brakuje wam środków, aby spełnić swoje populistyczne demagogiczne, obietnice składane w kampanii wyborczej – mówił poseł Paweł Olszewski. W opinii bydgoskiego parlamentarzysty kosztem budowy dróg rząd Prawa i Sprawiedliwości chce realizować obietnice socjalne.

 

- Musimy ze sobą rozmawiać ze sobą rzetelnie, czyli mówić jak jest – odpowiedział Olszewskiemu podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury Jerzy Szmit - Rzeczywistość jest taka, że zostawiliście sobie program warty 188 mld, natomiast jeżeli chodzi o zapewnienie środków finansowych to jest 107 mld zł. Potrzebujmy jeszcze około 90 mld zł. Dyskutujmy o tym, jeżeli szanowna opozycja ma pomysły na to. Przed wyborami wpisywaliście państwo lekką ręką kolejne obietnice.

 

 -Jeżeli potrzebujecie pomocy i nie potraficie tego zrobić, to chętnie panu pomogę – odpowiedział Olszewski. Podsekretarz Szmit do pytań o szansę konkretnych inwestycji się nie odniósł. Wyraził jednak optymistyczny pogląd, że priorytetem nowego rządu będzie w zakresie infrastruktury drogowej wschodnia część kraju oraz północno-zachodnia.

 

Kosma Złotowski

Radio Maryja o działaniach posła do Parlamentu Europejskiego Kosmy Złotowskiego:

Jedyną grupą, która naprawdę straci na tych przepisach, będą przestrzegające prawa małe i średnie firmy, które często funkcjonują na granicy opłacalności. Odebranie im jednolitego narzędzia, które pozwala im konkurować na rynku europejskim, to ich faktyczna likwidacjazaznaczył Kosma Złotowski.

 

Więcej o sprawie przeczytać można pod tym linkiem

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.