Jesteś tutaj: Home

Kruszwica to wieczne miasto

Napisane przez  Redakcja / Bartłomiej Grabowski Opublikowano w Historia niedziela, 28 luty 2016 20:53

Historia legendarnej stolicy Polski jest na pewno burzliwa. Kruszwica była wielokrotnie niszczona, stąd też są to dzieje tragiczne, miasto zawsze jednak powstawało i było odbudowywane. Stąd też możemy mówić o wiecznym mieście. Kruszwica ma w sobie pewną tajemnice. Polecamy krótki felieton Bartłomieja Grabowskiego.

 

Kruszwica jest miejscem historycznym, bogata w wydarzenia budzi podziw wśród badaczy. Jak to możliwe, że miasto, które było tyle razy zniszczone za każdym razem odbudowywano, a ludność, którą dotknęły wojny, zarazy i głód zastępowali nowi osadnicy? Miasto ma w sobie coś co przyciąga od wieków i budzi w sercach zachwyt.

 

Na wielkość populacji w średniowieczu wpływały wydarzenia polityczno-militarne. W 1096 roku Władysław Herman pokonuje siedem szyków rycerstwa kruszwickiego – wielka tragedia i zwrot w historii miasta, po którym przynajmniej teoretycznie nie da się stanąć na nogi. Jednak miasto prosperowało i to jak wynika z źródeł bardzo dobrze. Walki dynastyczne w XIII wieku miały dokończyć dzieło niszczenia miasta i grodu. W 1271 gród został spalony. Swoje również zrobili Krzyżacy zajmując Kruszwicę w 1332 r., a także kolejne walki dynastyczne w latach 1382-1385, podczas których stronnicy Jadwigi atakowali zwolenników mazowieckiego Ziemowita. Można śmiało powiedzieć, że polityka była głównym sprawcą zmniejszania się liczebności ludzi na tych terenach w XIII-XIV wieku. Według B. Dzieduszyckiej aglomerację ową zamieszkiwało około 500-700 mieszkańców.

 

Z następnych, późniejszych dokumentów wynika, że w 1485 roku Kruszwica zobowiązana była do wystawienia trzech zbrojnych. Według H. Samsonowicza miasto liczyło w owym czasie około 400 mieszkańców. Kolejny pożar wybuchł w 1501 roku, jak zaważyło to wydarzenie na osobach zamieszkujących Kruszwicę możemy się domyślać. W XVI wieku przyjmuje się, że liczba mieszkańców liczyła mniej niż 500, co ciekawe przed najazdem szwedzkim Kruszwicę zamieszkiwało zaledwie 100-120 osób (wg Guldon 1963 r.). W XVII wieku z zagłady łączącej się z najazdem szwedzkim ocalało tylko 8 mieszczan. Prawdziwa tragedia dotknęła miasto w wieku XVIII – prawdopodobnie przez zarazę w 1709 roku, kiedy to nie przeżył żaden z mieszkańców Kruszwicy i Łagiewnik. Po tych wszystkich nieszczęściach miasto odrodziło się, a uprzemysłowienie w XIX wieku doprowadziło do ponownego rozkwitu miasta i osiedlenia się nowych osadników. Nawet kolejne wojny nie były wstanie zniszczyć miasta. Podsumowując dzieje Kruszwicy choć są tragiczne to dają do myślenia, bo mimo wszystko wieża z czerwonej cegły nadal stoi tak jak wyspa i rynek i stać będzie jeszcze przez wieki, a ludzie zakochani w legendarnej stolicy, centrum średniowiecznego życia na Kujawach nadal będą tu się wprowadzać.

 

Bartłomiej Grabowski działa w Nadgoplańskim Towarzystwie Historycznym oraz Stowarzyszeniu Pro Terra Cuiaviae.

 

Kosma Złotowski

Nie żyje Helmut Kohl. Polityk wybitny. A przy tym polityk urodzony pod szczęśliwą gwiazdą. Pięciokrotny kanclerz...

Opublikowany przez Kosma Złotowski na 16 czerwca 2017

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.