Jesteś tutaj: Home

Wojewoda apeluje o nieprzenoszenie sporu sejmowego na samorząd

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne czwartek, 28 kwiecień 2016 16:13

W związku z przyjętym wczoraj przez Radę Miasta stanowiskiem dotyczącym sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, oświadczenie wydał wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz. Apeluje on do samorządowców o niewprowadzanie zamętu w porządku prawnym.

 Wojewoda podkreśla, że w przenoszenie sporu politycznego na poziom samorządowy nie służy rozwiązywaniu problemów społeczności lokalnej – czytamy w oświadczeniu wojewody.

 

Mając powyższe na uwadze Wojewoda apeluje do Rady Miasta Bydgoszczy i innych samorządów województw kujawsko-pomorskiego o niepodejmowanie działań, które mogą powodować zamęt w sferze stanowienia i stosowania prawa poprzez nawoływanie do respektowania stanowisk Trybunały Konstytucyjnego, które nie weszły do porządku prawnego – czytamy dalej.

 

Wojewoda zapowiada, że będzie eliminował z obrotu prawnego uchwały, które nie są zgodne z obowiązującym w Polsce prawem.

 

- Prosiłbym, aby samorządy nie podejmowały uchwał, które mają na celu przenoszenie sporu z Warszawy na samorządy – apelował na konferencji prasowej wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.

 

Apel ten nie został wysłuchany w rodzinnej Kruszwicy Bogdanowicza, gdzie dzisiaj radni również próbowali przyjąć stanowisko dotyczące traktowania niepubikowanych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

 

Bydgoski radny Maciej Zegarski (PO) zapytany o komentarz do apelu wojewody wyraził się następująco – Apeluję do wojewody o niezajmowanie tego typu stanowisk i nie sianie fermentu prawnego.

 

Jego partyjny kolega Jakub Mikołajczak wyraził z kolei pogląd, iż wojewoda Bogdanowicz nie ma moralnego prawa do stawania na pozycji bezstronnej, gdyż związanym z PiS-em aparatczykiem partyjnym.

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.