Jesteś tutaj: Home

Kogo łączy w kujawsko-pomorskim Jan Paweł II, a kogo już mniej?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne poniedziałek, 27 czerwiec 2016 20:37

Na początku czerwca podczas świętowania urodzin województwa miała miejsce uroczystość wyrażenia poparcia przez biskupów diecezjalnych, aby patronem województwa był św. Jan Paweł II. Biskupi odpowiedzieli tym samym na inicjatywę polityczną Sejmiku Województwa z lutego. Jak się jednak okazuje w praktyce – doprowadzono do podziału mieszkańców województwa na tych, którym patronuje polski papież i tych którym już nie jest patronem.

- Proszę państwa o podjęcie tego stanowiska, abyśmy mogli mówić już na stałe, że jesteśmy jedną wspólnotą, której patronuje Jan Paweł II – mówił w lutym marszałek Piotr Całbecki, prosząc Sejmik Województwa o podjęcie apelu do ordynariuszy diecezjalnych, o ustanowienie Jana Pawła II patronem województwa.

 

Po zakończeniu części uroczystej, na sesji zaczęła się awantura pomiędzy radnymi, zarzuty o niesprawiedliwy podział funduszy. Nie trudno się zatem dziwić, iż wielu naszych czytelników odebrało gest z papieżem Janem Pawłem II, jako polityczną próbę ratowania jedności województwa, w którym coraz głośniejsze były głosy wzywające do rozpadu.

 

7 czerwca podczas uroczystej sesji pojawili się biskupi: Jan Tyrawa (diecezja bydgoska), Andrzej Suski (diecezja toruńska) oraz Wiesław Mering (diecezja włocławska), którzy stanowisko sejmiku z lutego wprowadzili w życie, ustanawiając w swoich diecezjach (w granicach kujawsko-pomorskiego) św. Jana Pawła II na patrona. Obecni byli również przedstawiciele diecezji płockiej i pelplińskiej (obejmuje obszar na północ od Bydgoszczy, m.in. Koronowo).

 

Na apel najwyraźniej nie odpowiedział już jednak Prymas Polski Wojciech Polak, gdyż nie pojawił się żaden z przedstawicieli archidiecezji gnieźnieńskiej. W praktyce duża część mieszkańców południowo-zachodniej części województwa patronem Jana Pawła II nie została objęta – mowa tutaj o mieszkańcach Inowrocławia, powiatów: inowrocławskiego, mogileńskiego, dużej części żnińskiego, a nawet Nowej Wsi Wielkiej w powiecie bydgoskim.

 

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.