Jesteś tutaj: Home

PKP chce zainwestować w kujawsko-pomorskim ponad 1,5 mld zł

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Regionalne czwartek, 11 sierpień 2016 16:22

W Bydgoszczy gości dzisiaj prezes PKP PLK Ireneusz Merchel, który prezentował założenia Krajowego Programu Kolejowego, który jest obecnie poddawany konsultacjom społecznym. Dla Bydgoszczy najważniejsze projekty dotyczyć będą dalszej modernizacji infrastruktury kolejowej w kierunku Inowrocławia i Tczewa oraz modernizacji linii kolejowej nr 201 w kierunku gdyńskich portów. Być może uda się również znaleźć środki na remont linii kolejowej nr 18 w kierunku Piły.

 

Łącznie w Krajowym Programie Kolejowym do roku 2023 (zgodnie z perspektywą unijną) zapisano z kujawsko-pomorskiego projekty warte 2 mld zł, z tego na liście podstawowej znalazły się zadania warte 1,5 mld zł.

 

Krajowy Program Kolejowy opracowany został co prawda przed rokiem przez rząd Ewy Kopacz, ale jak tłumaczył prezes Ireneusz Merchel – Po analizie, którą przeprowadziliśmy, doszliśmy do wniosku, ze nie ma możliwości zrealizowania wszystkich robót.

 

Zdaniem prezesa Merchela inwestycje kolejowe niosą za sobą czasowe wyłączenia ruchu pociągów, stąd propozycji poprzedniego rządu w takiej formie nie uda się do 2023 roku zrealizować. Jak jednak dodają przedstawiciele PKP PLK, wprowadzone zmiany w KPK oznaczają wzrost wydatków inwestycyjnych w kujawsko-pomorskim o około 300 mln zł.

 

Program inwestycyjny zakłada modernizację linii kolejowej nr 131 na odcinku Inowrocław- Bydgoszcz – Tczew i doprowadzenie do prędkości rejsowej 160 km/h. Z kolei linia nr 201, która jest obecnie ważnym szlakiem kolejowym, od Maksymilianowa do Gdyni ma mieć parametry 140 km/h (czas podróży z Wierzchucina do Bydgoszczy skrócony ma zostać o 8 minut do 40 minut). Również planuje się modernizację odcinka Toruń – Kutno linii kolejowej nr 18, która ma skrócić podróż z Bydgoszczy do Kutna o 15 minut (do 1:33 godziny).

 

Na liście rezerwowej znajduje się natomiast modernizacja odcinka Bydgoszcz – Piła linii nr 18 wraz z modernizacją linii nr 203 do Krzyża Wielkopolskiego – Na dzień dzisiejszy ten projekt znajduje się na liście rezerwowej. Chcemy tam również wykonywać pewne prace. Drobnymi pracami będziemy nie chcieli doprowadzić do degradacji tej linii – wyjaśniał prezes Merchel. Zgadza się on jednak z tym, że oszczędności przetargowe mogą wynieść nawet 20-30%, przez co znajdą się dodatkowe środki na realizację projektów z listy rezerwowej.

 

Linia nr 356 zależna od marszałka

W Krajowym Programie Kolejowym znajdują się również inwestycje o znaczeniu lokalnym, które współfinansowane mają być z Regionalnego Programu Operacyjnego. Prezes PKP PLK Ireneusz Merchel mówił, że ważnym elementem jest współpraca z samorządowcami, a przy ustalaniu inwestycji finansowanych z RPO kluczową rolę odgrywa Samorząd Województwa.

 

Wielokrotnie na sesjach Sejmiku Województwa marszałek Piotr Całbecki twierdził, iż nieujęcie linii nr 356 jako priorytetu z Regionalnego Programu Operacyjnego miało być spowodowane małym zainteresowaniem PKP PLK. Przedstawiciele tej spółki nie zgodzili się jednak z tymi zarzutami twierdząc, że otrzymali jasny przekaz z Urzędu Marszałkowskiego, iż nie ma potrzeby realizacji tej inwestycji. Strona samorządowa tłumaczyć miała to przewidywaną małą liczbą pasażerów oraz bardzo dobrą komunikacją autobusową pomiędzy Kcynią i Bydgoszczą. Dowiedzieliśmy się również, iż PKP PLK sugerowało przywrócenie ruchu kolejowego na linię nr 281 do Więcborka, co także nie zyskało zainteresowania samorządu wojewódzkiego.

 

Przedstawiciele PKP PLK zapowiedzieli, że podtrzymują swoją deklarację współfinansowania rewitalizacji linii nr 356, jeżeli marszałek przeznaczy na to środki z RPO.

 

Obecny na konferencji prasowej prezesa PKP PLK i wicewojewody Józefa Ramlau, poseł Jan Ardanowski, krytycznie odniósł się do polityki marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, który jego zdaniem w porównaniu z innymi województwami, stosunkowo małe środki przeznaczana na inwestycje kolejowe.

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.