Jesteś tutaj: HomeEurowyboryCzy we wtorek poznamy przewodniczącego Komisji Europejskiej?

Czy we wtorek poznamy przewodniczącego Komisji Europejskiej?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Wybory do Parlamentu Europejskiego niedziela, 13 lipiec 2014 21:51

Na 15 lipca zaplanowano głosowanie nad powołaniem związanego z EPP Jean Claude Junckera (były premier Luksemburga) na stanowisko szefa Komisji Europejskiej, czyli organu wykonawczego Unii Europejskiej. Musi on uzyskać w głosowaniu w Strasburgu przynajmniej 376 głosów ,,za”. Jeżeli to nie nastąpi procedura wyboru nowego szefa KE się wydłuży.

Kandydaturę Jeana Claude Junckera zgłoszono oficjalnie 27 czerwca, to jednak nikogo raczej nie zaskoczyło, gdyż przed wyborami uznano, że szefem Komisji Europejskiej powinien zostać kandydat zgłoszony przez frakcję, która zdobędzie największe poparcie w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Europejska Partia Ludowa uzyskała ponad 29%. W praktyce zatem głosując w Polsce na PO lub PSL popieraliśmy kandydaturę Junckera.

 

Tego polityka popiera m.in. kanclerz Niemiec Angela Merker oraz prezydent Francji, przeciwny jego nominacji był natomiast premier Wielkiej Brytanii David Cameron.

 

EPP posiada w Parlamencie Europejskim 221 posłów, stąd też Jean Claude Juncker w ostatnim czasie musiał prosić liderów innych frakcji o poparcie. Po za komunistami liczącymi zaledwie 52 posłów nikt nie przekreślił możliwego poparcia kandydata EPP, zatem wynik wtorkowego głosowania jest sprawą otwartą.

 

Jeżeli Jean Claude Juncker otrzyma wymagane poparcie, to kolejnym krokiem będzie przedstawienie przez niego kandydatów na unijnych komisarzy. Z racji, iż drugą siłą narodowościową w EPP są Polacy, są szanse, że wysokie funkcję będą pełnić osoby związane z PO i PSL.

 

Skostniały Parlament

Z podsumowania wyborów wynika, że w Parlamencie Europejskim reelekcję uzyskało aż 49% polskich przedstawicieli. Gdy porównamy się jednak z Niemcami to nie jest wcale tak źle, gdyż tam na kolejną kadencje zostało wybranych aż 69% europosłów. W Wielkiej Brytanii zaś 57%. Największe zmiany odnotowano wśród czeskich posłów, gdzie na kolejną kadencję zostało ich wybranych tylko 28%. We Włoszech było to 31%, zaś w Estonii 33%.

Komentarze

Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.