Jesteś tutaj: HomeKruszwicaPoszli do Łagiewnik dać świadectwo prawdzie

Poszli do Łagiewnik dać świadectwo prawdzie

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Kruszwica niedziela, 25 wrzesień 2016 19:53

24 września 1939 roku w Łagiewnikach pod Kruszwicą doszło do morderstwa niewinnych Polaków z rozkazu niemieckiego burmistrza Wiktor Otwiga. Było to morderstwo podwójne, zarówno cielesne pełne okrucieństwa, ale też było to zabicie ich godności, gdyż przez długie lata ofiary nazywano bandytami i przestępcami. W piątek przeszedł z Kruszwicy drugi II Marsza Patriotyczny, który podobnie jak ubiegłoroczny, ma odkłamywać tę wieloletnią propagandę oraz przywrócić ofiarom niemieckiej zbrodni, odebraną wcześniej godność.

W marszu udział wzięło kilkadziesiąt osób, z uczniami klas mundurowych. Tegoroczny marsz ubogacony został o rekonstrukcję wydarzeń z 1939 roku – rekonstruktorzy w mundurach Wermachtu prowadzili na zagładę grupę osób. Dzięki temu można było naocznie zobaczyć, jak wyglądała droga Polaków na śmierć przed 77 laty. Uczestnicy marszu, jakby towarzyszyli im duchowo.

 

- Latami wokół ofiar polskich w Łagiewnikach panowała chmura niedomówień, oskarżeń i kłamstw. Morderstwo, bo tak należy nazywać to co się wówczas wydarzyło, przeprowadzone z inicjatywy ówczesnego niemieckiego burmistrza Wiktora Ortwiga zostało w pewnym sensie wybielone. Egzekucja była bezprawna (odbyła się bez wyroków), a oprawcy bojąc się odpowiedzialności postanowili zmanipulować wydarzenie nazywając pomordowanych bandytami i przestępcami – mówił Przemysław Bohonos, z Nadgoplańskiego Towarzystwa Historycznego, głównego organizatora marszu - Kłamstwa na temat nie mają żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Dziś wiemy, że w Łagiewnikach zamordowano niewinnych ludzi. Przypadkowych przechodniów i mieszkańców. W ubiegłym roku idąc do Łagiewnik szliśmy pod hasłem przywrócenia tym właśnie ofiarom godności. Czy ta godność wróciła? W pewnym sensie tak bo prawda o Łagiewnikach znów jest widoczna, a my idąc w tym marszu jesteśmy jej przedstawicielami.

 


 

 

 

 

W czasie marszu, pod dawnym więzieniu dla Niemców przypomniano słowa ks. Stanisława Pohla - Pamiętamy o członkach naszych rodzin, którzy zmarli w Łagiewnikach i w Kruszwicy. Na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Pragniemy się modlić, pracować i żyć by Polacy i Niemcy byli dla siebie braćmi i w zjednoczonej, chrześcijańskiej Europie znaleźli wspólną ojczyznę. Niech Bóg nam w tym pomaga-czytano podczas uroczystości.

 

Na zakończenie marszu mszę polową odprawili księża Łukasz Staniszewski oraz Maciej Jasiński.

 

Kosma Złotowski

Wspólnie z wiceprzewodniczącym Grupy EKR Prof. Ryszard Legutko oraz wiceprzewodniczącym Komisji Transportu i Turystyki PE Tomasz Poręba - Poseł do Parlamentu Europejskiego skierowaliśmy list do komisarz Violety Bulc w sprawie skargi Komisji Europejskiej dotyczącej ograniczenia przez rząd swobodnego ruchu pojazdów do 11,5 tony po drogach publicznych w Polsce.

 

Więcej o sprawie przeczytać można pod tym linkiem

  • Utrata trzech radnych przez kujawsko-pomorskie niemal pewna

    Na początku stycznia informowaliśmy, iż zaledwie 712 mieszkańców dzieliło w III kwartale 2016 roku województwo kujawsko-pomorskie do zmniejszania liczebności radnych Sejmiku Województwa o trzech. Wszystko wskazuje na to, że magiczną liczbę 2 mln mieszkańców przekroczyliśmy w IV kwartale.

  • Czy K-PTS należy sprywatyzować?

    Na budżetowej sesji sejmiku padło kilka opinii wskazujących, iż pewnym balastem dla budżetu województwa jest funkcjonowanie kosztownej spółki jaką jest Kujawsko-Pomorski Transport Samochodowy z siedzibą we Włocławku. Przestarzały tabor, często nieatrakcyjne rozkłady jazdy – to wszystko sprawia, że można odnieść wrażenie, że województwo niezbyt dobrze radzi sobie z prowadzeniem spółki autobusowej. Lekarstwem na to mogłaby być prywatyzacja.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.