Jesteś tutaj: HomeMagazynMagyaHirekWęgrzy dzisiaj świętują. Ostre słowa o ,,dyktacie Brukseli”

Węgrzy dzisiaj świętują. Ostre słowa o ,,dyktacie Brukseli”

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Magyar Hirek środa, 15 marzec 2017 16:58
Węgrzy dzisiaj świętują. Ostre słowa o ,,dyktacie Brukseli” Fot: Fidesz.hu

Dzisiaj przypada Narodowe Święto Węgier obchodzone w ramach pamiątki wybuchu powstania w Peszcie – 15 marca 1848 roku – w trakcie Wiosny Ludów. Węgrzy znajdujący się pod austriackim zaborem domagali się m.in. powołania węgierskiego rządu. W tym powstaniu uczestniczyli również Polacy z z gen. Józefem Bemem (w Budapeszcie mieści się jego pomnik) na czele. O udziale naszych rodaków pamiętano dzisiaj w Budapeszcie.

 

Ubiegłotygodniowy szczyt UE w Brukseli wpłynął raczej na pogorszenie relacji polsko-węgierskich. O tym dzisiaj jednak specjalnie nie mówiono w stolicy Węgier. Tak jak co roku obecność Polaków na uroczystościach była widoczna, za co podziękował im osobiście premier Victor Orban.

 

- My, Węgrzy nie zapomnimy, ilu polskich bohaterów walczyło o węgierską wolność – podkreślał burmistrz Budapesztu, Istvan Tarlos.

 

Premier Orban natomiast przyznał – To dla nas ważne, że tak jak w 1848 roku, tak samo dzisiaj jesteście tutaj z nami.

 

Węgierski premier w swoim wystąpieniu dość jednoznacznie krytykował politykę decydentów Unii Europejskiej – Trzeba zdjąć maskę obłudy – apelował o rzeczową debatę na temat przyszłości UE Orban krytycznie odnosił się również do polityki migracyjnej Unii. Podkreślał również potrzebę ochrony tożsamości narodowej poszczególnych państw UE – My na zawsze pozostaniemy Węgrami!

 

Powstanie z 1848 roku zostało stłumione, ale ożywione w ten sposób pragnienie wolności Węgrów poskutkowało utworzeniem w 1867 roku Austro-Węgier z niezależnym węgierskim parlamentem. Wspólne państwo znajdowało się pod panowaniem dynastii Habsburgów.

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.