Jesteś tutaj: HomeSportCzego życzy sobie Zawisza na święta i Nowy Rok?

Czego życzy sobie Zawisza na święta i Nowy Rok?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Sport środa, 21 grudzień 2016 22:26

Miniony rok dla piłkarskiego Zawiszy nie był zbyt udany. Klub spadł bowiem z I ligi do VIII klasy rozgrywkowej, na dodatek z powodu niezrozumiałej polityki prezydenta nie może rozgrywać swoich spotkań w Bydgoszczy. Nie było tego jednak widać na piątkowym spotkaniu opłatkowym, który zorganizowano w Brzozie. W spotkaniu uczestniczyło około 250 osób, głównie dzieci, które traktuje się jako przyszłość Zawiszy.

Atmosfera przy dzieleniu się opłatkiem była bardzo radosna. W twarzach uczestników widoczna była motywacja do intensywnej pracy w 2017 roku na rzecz odbudowy wielkiej piłki nożnej na Zawiszy.

 

- Wspominaliśmy ze znajomymi, im niższa liga tym lepsza Wigilia. Za moich czasów, gdy grałem, aż tak dobrze zorganizowanych imprez nie było – powiedział nam Marcin Łukaszewski, który kilka lat temu jako kapitan wprowadzał Zawiszę do I ligi.

 

- Myślę, że życzenie jest jedno – awans do wyższej klasy rozrywkowej i odbudowa piłki na Zawiszy. Czasy są trudne, ale na szczęście są ludzie, którzy nie odwrócili się od Zawiszy – przyznał Łukaszewski.

 

Zdaniem Wojciecha Ruczyńskiego, króla strzelców rundy jesiennej Zawiszy należy życzyć - Najważniejsze jest to, aby Zawisza wrócił na swój stadion w Bydgoszczy przy ulicy Gdańskiej, a drugie najważniejsze życzenie to awansować do wyższej klasy rozgrywkowej.

 

Ruczyński pytany jak to jest być najlepszym zawodnikiem, skromnie nie zgadza się z taką opinią - Najlepszym zawodnikiem na pewno nie jestem, strzeliłem tylko najwięcej bramek. Najlepszy jest zespół.

 

Następnie Ruczyński wyjaśnia - Pełnie rolę napastnika w zespole, więc ode mnie jest wymagane w zespole, abym strzelił tą bramkę. Mam tych okazji bardzo dużo podczas meczy, a zespół musi mi kreować te sytuację, więc nie pozostaje mi nic innego niż strzelić tę bramkę.

 

Piłkarz wyróżnia przede wszystkim grę kapitana zespołu Adama Wiśniewskiego, który w sposób szczególny pomagać ma napastnikom na boisku.

 

- To czego nam potrzeba to przede wszystkim spokojnych i dobrych warunków do dalszej pracy, mam tu na myśli dostępność do obiektów oraz szybkiego powrotu seniorów Zawiszy do Bydgoszczy – powiedział nam prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego ,,Zawisza” Krzysztof Bess.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

Kosma Złotowski

Klęska. Upadek. Powstanie Warszawskie. Ale skoro klęska, skoro upadek, dlaczego komuniści przez cały okres Prylu usiłowali wymazać powstanie z historii? Przecież jeśli była to klęska, to klęska „reakcyjnego Londynu”. A jednak taka narracja się nigdy nie przebiła. 1 sierpnia warszawiacy zawsze spotykali się na Powązkach. Zawsze, przez cały okres komunizmu, pamiętali. Pamiętali nie tylko klęskę, pamiętali - przede wszystkim - WALKĘ.

Czytaj więcej: Kosma Złotowski

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.