Jesteś tutaj: HomeKoronowo i PruszczŚmierdzący problem Dobrczu i Koronowie

Śmierdzący problem Dobrczu i Koronowie

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Dobrcz i Koronowo piątek, 02 grudzień 2016 16:21

Inwestorzy chcą zbudować w tych dwóch gminach fermy drobiu oraz chlewnie, które pomieścić mają ponad milion zwierząt. Mieszkańcy skupieni w komitetach ,,Stop fermom drobiu w Dobrczu” oraz ,,Ratujmy Koronowo” sprzeciwiają się tym planom. Na swoją stronę przeciągnęli samorządowców.

 Problem dotyczy w największym stopniu gminy Dobrcz, gdzie inwestor chciałby zbudować fermy drobiu na ponad milion kurcząt. W Kotomierzu i Trzeciewcu miałyby powstać hale na ponad 600 tys. drobiu. Obok Dobrcza zaś ma być to około 500 tys. kurcząt.

 

Początkowo Urząd Gminy wyraził zgodę na tę inwestycję. Po protestach społecznych do obozu przeciwników przeszedł wójt Krzysztof Szala. Rada Gminy uchwaliła trzy projekty zagospodarowania przestrzennego, które mają uniemożliwić prowadzenie na tym terenie tego typu działalności. Zgodnie z prawem takie plany powinny powstać jednak w ciągu 9 miesięcy. Jeżeli ten termin nie zostanie dochowany, inwestor będzie mógł zrealizować swoje plany.

 

W przypadku Koronowa sprawa dotyczy budowy pięciu chlewni tuczników. Jest to inwestycja na znacznie mniejszą skalę, ale również i tutaj mieszkańcy protestują. W środę Rada Miejska Koronowa przyjęła apel, w którym sprzeciwia się inwestycji, wskazując na obniżenie walorów turystycznych gminy Koronowo. Mieszkańcy wskazują, iż inwestycję chce realizować córka byłego ministra rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza. Na razie stanowiska w tej sprawie nie zabrał jeszcze burmistrz Stanisław Gliszczyński.

 

 

 

Komentarze

Warte obejrzenia

« Grudzień 2017 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Kosma Złotowski

  • Prezydenci, burmistrzowie, wójtowie oraz radni będą wybierani na dłużej

    Jeszcze kilka tygodni temu część samorządowców z naszego regionu nie była pewna, czy będzie mogła wystartować na kolejną kadencją, z powodu pojawiających się w przestrzeni medialnej zapowiedzi wprowadzenia kadencyjności. Ostatecznie kadencyjność nie obejmie przyszłorocznych wyborów, za to na zmianach mogą zyskać nowo wybrani samorządowcy, bowiem dojdzie do wydłużenia kadencji.

  • Kolejny rumuński podwykonawca sprawia kłopoty

    Włoska firma Impresa Pizzarotti realizująca kilka kujawsko-pomorskich odcinków drogi ekspresowej S-5 nie ma szczęścia do współpracy z rumuńskimi firmami. Portal rynekinfrastruktury.pl informuje o kolejnym nierzetelnym wykonawcy.

Wiadomości z regionu

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.