Jesteś tutaj: HomeKruszwicaWyzwolenie Kruszwicy 28 grudnia 1918 r

Wyzwolenie Kruszwicy 28 grudnia 1918 r

Napisane przez  Bartłomiej Grabowski Opublikowano w Kruszwica czwartek, 03 styczeń 2019 18:53
Wyzwolenie Kruszwicy 28 grudnia 1918 r Fot. B. Grabowski.

Wieść o walkach w Poznaniu dotarła już 27 grudnia do Kruszwicy. W lokalu Szaflerowej, Sołtysik wezwał Radę o godzinie 20:00. Powzięte uchwały zostały zachowane w największej tajemnicy.

 

Główne punkty programu dotyczyły nawiązania kontaktu z Radami Ludowymi okolicznych wsi 28.XII, tak aby dotarła do wszystkich wieść o wydarzeniach w Poznaniu. Ustawiono wojsko w pogotowiu i nakazano czekać na dyrektywy z Kruszwicy. W wioskach z przewagą niemiecką zdobyć zaufanych Polaków, aby zorganizowali na miejscu samoobronę. Następny punkt dotyczył wysłania w dniu 28.XII Sołtysika do Inowrocławia, aby omówił z tamtejszą Radą wspólne i równoczesne działanie w rozbrojeniu załóg niemieckich, a przez to uniemożliwić wzajemną pomoc garnizonów. Trzeci punkt dotyczył zarządzenia cichego pogotowia członków organizacji w mieście. Wyznaczeni emisariusze wyjechali następnego dnia do wiosek dla wykonania zadania. Konferencja Sołtysika z przewodniczącym Rady Ludowej w Inowrocławiu oraz członkiem Rady Żołniersko-Robotniczej Stanisławem Mańczakiem nie dała właściwych rezultatów. Tak jeden, jak i drugi odnieśli się do zamiarów wysłanników z Kruszwicy pesymistycznie i z niewiarą w ich powodzenie.

 

Wieści o uwolnieniu Poznania docierały do Kruszwicy różnymi drogami. Emisariusze wysłani do wiosek spełnili swoje zadanie, przynosząc pomyślne wiadomości. Inicjatywę dalszej organizacji po okolicznych wsiach przejmował ogół społeczeństwa.

 

Współpraca z Inowrocławiem zawiodła, nie przeszkodziło to jednak powstańcom kruszwickim w wyzwoleniu na własną rękę miasta. Plan działań miał opracować ppor. Prusinowski. Liczono na poparcie ze strony Gniezna, Trzemeszna, Mogilna, które już się uwolniły, a oddziały powstańcze maszerowały w kierunku Inowrocławia. Porozumiano się z prezesem „Sokoła” w Strzelnie Bolesławem Pińkowskim i ustalono równoczesny czas powstania w obu miastach. 2 stycznia 1919 r. emisariusze i część członków Zarządu wyjechali do wiosek z zarządzeniem zbrojnego wystąpienia. Wybuch powstania ustalono na godziny wieczorne, biorąc pod uwagę lepszą orientację w terenie mieszkańców polskich od załóg niemieckich, obcych w miejscowych warunkach. Hasłem powstania miało być zapalenie dużego stogu słomy pod Kruszwicą. Winien być przekazany następnie w dalsze okolice. Rozbrojenia miano dokonać możliwie przez zaskoczenie, aby nie dopuścić do wyruszenia załóg niemieckich z bronią do Kruszwicy. Zdobytą bronią postanowiono uzbroić Polaków, a wziętych jeńców zatrzymać pod strażą. Ustalono aby natychmiast obsadzić agencje pocztowe i starać się o połączenie telefoniczne z organizacją w Kruszwicy albo nawiązać łączność poprzez gońców.

 

Nie można było jednak przewidzieć dalszego rozwoju wypadków, które zaskoczyły nawet Radę Ludową. Z pewnością i dowódca niemiecki – kapitan Contack był poinformowany o rozszerzającym się powstaniu polskim i przygotował się do kontrakcji. Jakkolwiek urzędy w mieście były niemieckie, to warunki wojenne zmusiły Niemców do zatrudnienia pewnej ilości urzędników Polaków. Jako telefonistki w urzędzie pocztowym pracowały Aniela Stylo i Irena Jańczak. Stylo podsłuchała rozmowę Contacka z komendą wojskową w Bydgoszczy, w której naglił o natychmiastową przesyłkę „grochu i fasoli” (Sofort nach Kruschwitz Erbsen und Bohnen Zuschicken). O podejrzanym telefonie powiadomiła Stylówna członków organizacji Marcinkowskiego i Trejkowskiego. Kryptonim „Erbsen und Bohnen” był dobrze znany żołnierzom i oznaczał amunicję do karabinów i artylerii, względnie granaty ręczne. Żołnierze zebrali się w hotelu Daleszyńskiego – częściowo uzbrojeni. Marcinkowski powiadomił będącego w terenie Sołtysika o sytuacji w Kruszwicy i wezwał do bezzwłocznego powrotu. Po naradzie wezwano delegację w osobach Sołtysika, Pelza, Czosnowskiego i Burchardta do kapitana Contacka w celu wyjaśnienia powodu sprowadzenia amunicji. Była godzina 20, gdy Contack przyjął delegację. Delegaci – uprzedziwszy go, iż kilkuset rozgoryczonych żołnierzy czeka wyjaśnienia sprawy – uczynili mu zarzut, iż jako oficer nie dotrzymał danego słowa w sprawie przyjęcia Polaków do straży granicznej, a w planie sprowadzenia amunicji dopatrują się zamiarów wrogich przeciwko tym żołnierzom, którzy pełne cztery lata oddawali krew i życie za obcą sobie sprawę i za Rzeszę Niemiecką. Chodziło o zmuszenie kpt. Contacka do udania się na zebranie w celu wyjaśnienia faktycznego stanu rzeczy. Contack po długich wahaniach zdecydował się wreszcie przybyć na salę zebrań. Był to podwójny sukces powstańców. Chodziło bowiem także o to, aby Contack nie zorientował się zbyt wcześnie, że wystąpienie przeciw „Greznzschutzowi” jest już zdecydowane, gdyż nadeszły wiadomości o uwolnieniu Mogilna, Trzemeszna i Strzelna. W swoim przemówieniu Contack zapewniał, iż nic nie wie o zamówieniu amunicji i że nie ma wrogich zamiarów w stosunku do ludności polskiej. To fałszywe oświadczenie wywołało na sali oburzenie, które doszło do zenitu, gdy zgromadzeni dowiedzieli się o przybyciu na stację kolejową specjalnego pociągu z trzema wagonami amunicji.

 

Wiadomość tę zdobył Ksawery Piotrowski od zatrzymanego uzbrojonego żołnierza Grenzschutzu, który otrzymał rozkaz dokonania przygotowań do rozładowania wagonów z amunicją.

 

Contack został zmuszony przez ppor. Prusinowskiego i Sołtysika do udania się na stację kolejową w celu oficjalnego ustalenia zawartości wagonów, znajdujących się w składzie specjalnego pociągu.

 

Prusinowski i Sołtysik z kilkoma uzbrojonymi powstańcami prowadzili Contacka na dworzec, usłyszeli z targowiska miejscowego (osiedle przy ulicy Kasprowicza) trzask ładowanych karabinów. Na rozkaz Contacka: „nie strzelać, tu kapitan Contack” żołnierze Grenzschutzu opuścili broń. Stanowili oni wysuniętą placówkę ochrony kolei. Ppor. Prusinowski postanowił teraz działać już otwarcie. Wydał rozkaz rozbrojenia Niemców i odprowadzenia ich do hotelu Daleszyńskiego. Następnie zażąda od kapitana Contacka, aby wezwał Grenzschutz kwaterujący w pobliskiej szkole do złożenia broni. Contack, orientując się, że sytuacja Niemców jest beznadziejna, wydał rozkaz złożenia broni, która natychmiast została przejęta przez powstańców.

 

Sztab batalionu niemieckiego nie był poinformowany o terminie przybycia pociągu z amunicją, gdyż załoga w szkole była w połowie roznegliżowana, choć wzorem pruskim broń ręczna była ustawiona w stojakach na korytarzu. Niemców zrewidowano, pozostawiono pod strażą, a karabinami dozbrojono powstańców.

 

Część powstańców udała się na dworzec kolejowy. Dwa wagony były odczepione od lokomotywy i w większości już rozładowane. Między załogą transportu a powstańcami doszło do wymiany strzałów, w czasie której ranny został w płuca harcerz Marcin Tymkowski. Lokomotywa z nie rozładowanym wagonem odjechała do Strzelna. Dwa wagony wpadły w ręce powstańców.

 

W tym czasie dano sygnał w pobliskich Łagiewnikach, zapalono dużą stertę słomy, a łuna pożaru dała całej okolicy hasło do ogólnego powstania. Inne oddziały powstańców opanowały i bez większego oporu rozbroiły załogi niemieckie kwaterujące w szkole i hotelu po wschodniej stronie Gopła.

 

Dworzec kolejowy zastano szczelnie zamknięty, nie oświetlony i zabarykadowany. Pod groźbą użycia broni zmuszono urzędników niemieckich do otwarcia drzwi. Po przeprowadzonej rewizji urzędników i pomieszczeń kolejowych stację zajęto i obsadzono polskimi robotnikami kolejowymi. Na komendanta stacji wyznaczono Zygmunta Prusinowskiego. Połączenie telefoniczne ze stacja kolejową w Inowrocławiu przerwano. Z rozkazu ppor. Prusinowskiego robotnicy kolejowi rozebrali na wysokości Rożniat część toru kolejowego, aby uniemożliwić przysłanie pomocy Niemcom, która może już została wezwana ze stacji kruszwickiej.

 

Podobnie opanowano Urząd Pocztowo-Telefoniczny. Niepewnych Niemców zwolniono do domów, a centralę telefoniczną obsadzono wyłącznie Polakami. Połączono się niezwłocznie z Urzędem Pocztowym w Strzelnie, skąd odezwała się już obsada polska. Zawiadomiono o ucieczce pociągu z amunicją. W konsekwencji pociąg ten przechwycono w Strzelnie. Tymczasem nadeszły wiadomości z Pieck, Chełmc, Jerzyc, Paprosa i innych placówek o bezkrwawym rozbrojeniu Grenzschutzu.

 

Cała akcja rozbrojenia Niemców odbyła się dość chaotycznie i spontanicznie. Nie było tu mowy o zorganizowanym dowodzeniu. Inicjatywę chwytali energiczniejsi powstańcy. A dzięki temu, że na ulice wyległy tej nocy masy ludności polskiej – choć nie uzbrojonej – działało to zastraszająco na Grenzschutz, jak i na cywilną mniejszość niemiecką. Jednak dzięki energii i nabytej rutynie w czasie wojny światowej, jednostki kierujące akcją szybko opanowały sytuację. Dowództwo nad siłami powstańczymi objął ppor. Prusinowski, administrację i kwatermistrzostwo zlecono Wacławowi Sołtysikowi.

 

W swych pamiętnikach W. Sołtysik w kwietniu 1936 r. pisał: „Wybitniejszy udział w akcji rozbrojeniowej tejże nocy brali pp. Prusinowski Czesław, Burchardt, Piotrowski Ksawery, Nowicki Franciszek, Miśkiewicz, Nowak, Marcinkowski, Prusinowski senior, Czosnowski Julian, Pelz, Kubasik, Tejkowski, Filipiński, Daleszyński i kilku innych, których nazwisk sobie dzisiaj nie przypominam, gdyż nie była ani czasu do rejestrowania, ani też w tak ważnej chwili nikt o tym nie myślał. Nadmieniam, że wszyscy biorący w tej akcji udział działali w niesłychanym napięciu, gotowi do największych poświęceń, bez względu na grożące im niebezpieczeństwo utraty życia, gdyż jeżeliby się Niemcy zorientowali, wybiliby nas z pewnością do nogi”.

 

Wspomnieć jeszcze należy członków „Sokoła”, którzy się w tej akcji wyróżnili: Józefa Urbanka, Antoniego Nowaka, Ignacego Degórskiego, Jana Ceremusa, Tadeusza Karłowskiego, Romana Pińkowskiego, Bolesława Klockowskiego oraz Aleksego Niklewskiego i Wincentego Domagalskiego. Tej nocy zaczęły już napływać do Kruszwicy oddziały powstańcze z okolicznych wsi, prowadząc rozbrojenie załogi Grenzschutzu. Uzbrojenie powstańców było różne, przeważnie w widły, toporki itp. Amunicję z obu wziętych wagonów i zdobyte karabiny maszynowe zwieziono do pomieszczeń hotelu Daleszyńskiego, oddając je w opiekę gospodarzowi, doświadczonemu żołnierzowi Stanisławowi Daleszyńskiemu. Kierownikiem Urzędu Pocztowego wyznaczono Mieczysław Menscha. Przybył oraz większość miejscowych powstańców skoszarowano, uzupełniono ich uzbrojenie i wyznaczono doraźnie dowódców. Wystawiono czujki i placówki na drogach do Kruszwicy oraz ubezpieczono oba mosty na Gople. Szczególnie silnie Ubezpieczono się od strony Inowrocławia zarówno na szosie, jak i torze kolejowym, częściowo zdemontowanym.

 

Powstańcy trwali na posterunkach, w niepokoju przez całą noc. Raz po raz wywoływano fałszywy alarm. Utworzono sztab, wyzwolono Kruszwicę, noc pełna wrażeń i radości.

 

Opracowanie Bartłomiej Grabowski

na podstawie artykułu F. Nowicki, Udział kruszwiczan w Powstaniu Wielkopolskim, Toruń 1965, i wspomnień W. Sołtysik, 1936. Obrazki: 1) Poznański Szwadron śmierci kwiecień 1919 r. 2) Tablica na pamiątkę powstania wielk. na szkole przy ul. Kasprowicza, Kruszwica 3) Dworzec kolejowy około 1915-1919 4) Mogiła powstańców w Chełmcach. 

Komentarze

  • Za reklamę 2 dni przed wyborami zapłaciliśmy 17 tys. zł

    24 maja był ostatnim dniem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Tego dnia w niektórych regionalnych gazetach ukazał się wywiad sponsorowany z jednym z kandydatów – ironicznie dodajmy, że zapewne to tylko był przypadek - wywiad dotyczył jednak jego funkcji w Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Publikacji nie sponsorował komitet wyborczy, ale zapłacono za nią z pieniędzy publicznych.

  • Opozycja nie pójdzie do wyborów wspólnie

    Blok Koalicji Europejskiej, który powołano na wybory do Parlamentu Europejskiego, ostatecznie nie przetrwał do wyborów parlamentarnych, choć jeszcze niedawno panowało na opozycji przekonanie, że tą współpracę należy w takiej formie utrzymać. Ostatecznie liderzy się nie dogadali, a jak nie wiadomo o co chodzi, to jak zwykle chodzi o miejsca na listach wyborczych.

Wiadomości z regionu

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.