Jesteś tutaj: HomeMagazynRelacje polsko-węgierskie w latach 1956-1989

Relacje polsko-węgierskie w latach 1956-1989

Napisał  Opublikowano w Magazyn poniedziałek, 01 kwiecień 2019 22:57

Bardzo wartościowe wystąpienie zaprezentowali podczas bydgoskich obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej dwaj Węgrzy - Ákos Engelmayer (pierwszy ambasador Węgier w Polsce po upadku Związku Radzieckiego) oraz János Tischler (dyrektor Węgierskiego Instytut Kultury w Polsce). Mówili oni o mało rozpowszechnionej historii polsko-węgierskiej po upadku powstania w Budapeszcie w 1956 do momentu upadku komunizmu.

 

Ambasador Ákos Engelmayer za udział w zrywie niepodległościowym w Budapeszcie spotkał się z szykanami, które wymusiły na nim przeprowadzkę do Polski. W latach 80. angażował się w Polsce w Solidarność, stając się pewnego rodzaju łącznikiem pomiędzy polską i węgierską opozycją antykomunistyczną. Z kolei János Tischler wspomniał, iż węgierscy komuniści pamiętając, że do wydarzeń w Budapeszcie w 1956 roku doszło po wydarzeniach z Poznania, gdy w 1980 roku w Polsce rozpoczęły się strajki robotników, bardzo obawiali się, że również do buntu dojdzie na Węgrzech. Do tego jednak nie doszło, bowiem Węgrzy mieli w tamtym okresie stosunkową słabą opozycję – Proszę sobie wyobrazić, że na Węgrzech szczególnie w 1980 roku komunistyczni przywódcy wystraszyli się, czy będzie powtórka z 1956 roku. Tamta ekipa rządząca miała swoje doświadczenia z 1956, więc pamiętali i wiedzieli, każdy Węgier co miał przynajmniej 12 lat w 1956 roku wiedział, że to nasze powstanie rozpoczęło się od demonstracji solidarnościowej z Polakami pod pomnikiem gen. Józefa Bema w Budapeszcie (od redakcji: więc solidarności z uczestnikami poznańskich strajków z czerwca 1956 roku). Z tej demonstracji wyrosło naszło powstanie. W 1980 roku ta ekipa się wystraszyła, myśleli że będzie kolejne powstanie?

 

 

Tischler mówił również o propagandzie antypolskiej jaką dystrybuowali wśród Węgrów komuniści. Już znacznie wcześniej starali się poprzez politykę ,,pełnego żołądka” zniechęcać Węgrów do działalności antykomunistycznej.

 

- Dla Polaków Budapeszt był zachodem. Zaopatrzenie, sklepy, usługi i wtedy mówiono w Polsce, że w oborze to jest najweselszy barak, tzn. Budapeszt, a myśmy mówili, że Polska najweselszym barakiem, bo w Polsce były dużo większe swobody niż na Węgrzech – opowiadał Ákos Engelmayer.

 

Zmieniło się to dopiero w 1989 roku, gdy węgierska władza komunistyczna zaczęła przodować w przemianach demokratycznym w całym bloku wschodnim. Gdy w Polsce po obradach okrągłego stołu doszło do częściowo wolnych wyborów, na Węgrzech zgodzono się od początku na całkowicie wolne wybory – Doszło do uroczystego pogrzebu straconego przez Jánosa Kadara premiera naszego powstania – wyjaśniał János Tischler. Chodzi tutaj o postać premiera Imre Nagy’ego, który sprawował władzę w dniach 24 października – 4 listopada 1956 i po zdławieniu rewolucji, a właściwie kontrrewolucji, przy pomocy Armii Czerwonej, został skazany na śmierć. Tischler opowiada o symbolicznym pogzebie Nagy'ego 16 czerwca 1989 roku, kilka dni później ta postać została też formalnie zrehabilitowany.

 

Ákos Engelmayer oraz János Tischler zostali podczas wizyty w Bydgoszczy uhonorowani odznaczeniami, o czym szerzej piszemy - Dwaj Węgrzy zasłużeni dla przyjaźni polsko-węgierskiej uhonorowani w Bydgoszczy

 

Ich wykład odbył się bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

 

 

 

 

« Styczeń 2020 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
  • PKP ma pomysł na odbudowę kolei do Świecia

    O powrocie pociągów do Świecia, gdzie fragment torów został nawet rozebrany i zagospodarowany pod drogę gminą, mówi się od pewnego czasu. Duże nadzieje daje umieszczenie tej inwestycji w rządowym programie Kolej Plus. Przy okazji prac koncepcyjnych opracowano nawet pewną koncepcję.

  • Prawie co trzeci wypadek w naszym województwie z udziałem pieszych!

    W Sejmie toczą się prace, głównie na Komisji Infrastruktury, nad przygotowanym przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego raportem na temat sytuacji na drogach w 2018 roku. Z opracowania dowiadujemy się, że Polska nadal jest w czołówce jeżeli chodzi o ofiary śmiertelne w Unii Europejskiej, natomiast w kujawsko-pomorskim statystycznie ginie najwięcej pieszych w Polsce.

    Etykiety: piesi

Wiadomości z regionu

Śledź nas