Jesteś tutaj: HomeMagazynKatyń – głęboka rana dla narodu polskiego i temat tabu dla świata

Katyń – głęboka rana dla narodu polskiego i temat tabu dla świata

Napisane przez  Łukasz Religa Opublikowano w Magazyn poniedziałek, 13 kwiecień 2020 09:34

Dzień 13 kwietnia to co roku w Polsce dzień zadumy, tego dnia wspominamy w sposób szczególny Zbrodnie Katyńską, dokonaną w 1940 roku na polskich oficerach przez NKDW. Co roku w Polsce organizowane są obchody, dzisiaj z uwagi na epidemię koronawirusa musimy wyrażać pamięć chociażby poprzez internet.

 

Rozkaz eksterminacji polskich oficerów i przedstawicieli elit wydano 5 marca 1940 roku, egzekucję rozpoczęły się w kwietniu. Dzień Pamięci Ofiar Katynia ustanowiony na 13 kwietnia z uwagi na wydarzenie z 1990 roku, gdyż wtedy prezydent Związku Radzieckiego Michaił Gorbaczow przekazał polskim władzom pierwsze obszerne dokumenty na temat zbrodni. Było to wydarzenie przełomowe, bowiem wcześniej Związek Radziecki utrzymywał, że nie miał nic wspólnego z tym co się wydarzyło w lesie katyńskim.

 

W Katyniu,Charkowie, Miednoje i innych miejscach wymordowano ponad 100 tys. polskich oficerów. Patrząc na liczbę ofiar w bestialski sposób pomordowanych, to mamy do czynienia ze zbrodnią, obok której ciężko przejść bez zauważania, dlatego dla Polaków temat Katynia jest wciąż niezwykle emocjonalny. Dla świata Katyń był jednak często problemem, który pomimo ogromu ofiar starano się nie zauważać.

 

Mamy rok 1941 – pod okupacją Niemiecką znajduje się właściwie całą Europa Zachodnia, jedynie opór stawia Wielka Brytania, gdzie rezydują polskie władze emigracyjne. W czerwcu 1941 Hitler rozpoczyna operację Barbarossa atakując Związek Radziecki, w efekcie czego sowieci przyłączają się do obozu alianckiego, stając się w pewnym sensie również polskimi sojusznikami. 30 lipca 1941 roku pomiędzy Polską i Związkiem Radzieckim zostaje zawarty pakt Sikorski – Majski. Na mocy tego porozumienia z gułagów wypuszczono polskich jeńców i utworzono na terenie ZSRR polskie siły zbrojne pod wodzą gen. Władysława Andersa, które skierowano n Bliski Wschód.

 

Działo się to wszystko już po zbrodni katyńskiej, ale nikomu poza sowietami los polskich oficerów nie był znany. W kwietniu 1943 Niemcy ujawnili masowe groby polskich oficerów w okolicach Katynia, co komplikowało sytuację w obozie alianckim. Rosjanie zaprzeczali jakoby stali za tą zbrodnią, doprowadziło to jednak i tak do zerwania stosunków polsko-sowieckich. ZSRR był dla aliantów, w tym szczególności Wielkiej Brytanii kluczowym sojusznikiem, stąd też ,,dla wyższego dobra” świat przymknął na Katyń oko. Później alianci też zgodzili się oddać Polskę w strefę wpływów sowieckich.

 

Dramat katyński to nie tylko dramat ponad 100 tys. pomordowanych, ale też dramat poprawności politycznej udającej, że do żadnej zbrodni nie doszło. Rok 1990 gdy prezydent Gorbaczow przekazał pierwszy duży pakiet dokumentów był przełomem, bowiem już nikt nie kwestionował, że polskich oficerów zamordowoano z rozkazu Józefa Stalina. Drugim przełomem stał się rok 2010, gdy w okolicach Katynia w katastrofie lotniczej zginął prezydent Lech Kaczyński. Cały świat się pytał wówczas, w jakim celu leciał do Katynia i wtedy świat się dowiedział o straszliwej zbrodni z 1940 roku.

 

 

 

Warte obejrzenia

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Interpelacja w sprawie wsparcia dla organizatorów kongresów, konferencji, targów, wystaw i szkolen. Do przeczytania na stronie Sejmu RP - tutaj

  • ,,Zachowanie osób niewierzących w istnienie epidemii COVID-19 niweczy wysiłek reszty społeczeństwa”

    W depeszy PAP dr hab. Andrzej Cieśla z Uniwersytetu Rzeszowskiego wyraża pogląd, że COVID-19 w ostatnim czasie zbyt mocno rozpowszechnił się w Polsce, stąd też  utrzymywanie się większej liczby zakażeń będzie trwało dłużej. W jego opinii anarchiści kwestionujący istnienie pandemii niweczą wysiłki reszty społeczeństwa.

    Etykiety: covid19
  • Można odnieść wrażenie, że Polacy zagubili instynkt samozachowawczy

    Z analizy jaką przedstawionej w piątek przez ministra zdrowia wynika, że już nie tak wiele nam brakuje to scenariusza ,,gorszego od czarnego”, co skutkowałoby totalną zapaścią służby zdrowia. Tymczasem tysiące osób wczoraj protestowało w około 60 miastach przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej, wcześniej w tygodniu mieliśmy też protesty rolnicze, nie mówiąc już o anarchistach, którzy protestują przeciwko wprowadzaniu obostrzeń do walki z COVID-19. To wszystko znacząco zwiększa ryzyko rozwoju pandemii.

Wiadomości z regionu