Jesteś tutaj: HomeMagazynCzy władzy chroniącej zdrowie publiczne wolno robić wszystko?

Czy władzy chroniącej zdrowie publiczne wolno robić wszystko?

Napisane przez  Redakcja Opublikowano w Magazyn niedziela, 26 kwiecień 2020 10:24

Takie pytanie zadaje na łamach ,,Nowej Konfederacji” Tomasz Pułról, prawnik, który z wyróżnieniem ukończył Polsko-Amerykańską Akademię Liderów w ramach Projektu Arizona. W swojej publikacji jednoznacznie odpowiada na to pytanie, że ,,nie”, wskazując na poważne błędy legislacyjne.

 

Nakładanie kar na podstawie notatek urzędowych policji, bez prawa do obrony, oceny winy i gwarancji zapewnianych przez prawo karne, z rygorem natychmiastowej wykonalności i ograniczeniem prawa do sądu. Mandaty z wątpliwymi podstawami prawnymi. Policja dokonująca wiążącej wykładni prawa. To nie reportaż z odległego autorytarnego kraju, w którym nikt nie słyszał o idei państwa prawa. Tak wygląda polska rzeczywistość prawna w stanie epidemii – opisuję sytuację w Polsce Pułról.

 

W swojej publikacji nie podważa on jednak samej zasadności wprowadzenia obostrzeń i egzekwowania ich karami. Jak przyznaje w samej konstytucji pojawia się możliwość ograniczenia praw i wolności obywatelskich w uzasadnionej sytuacji, a takową jest na pewno panująca epidemia. Swobody obywatelskie mogą być jednak ograniczone na drodze ustawy, a w Polsce takie kwestie jak to czy musimy nosić maski lub czy możemy wchodzić do lasu, bądź pójść do fryzjera regulują rozporządzenia Rady Ministrów, które jako akt prawny nie mają takiej rangi jak ustawa. Konstytucja przewiduje też stan klęski żywiołowej, po ogłoszeniu którego można wprowadzać obostrzenia z pominięcie parlamentu. Zdaniem Pułrola, ale też wielu innych obserwatorów, mamy w Polsce stan nadzwyczajny, ale wprowadzony z pominięciem konstytucyjnych procedur.

 

W praktyce przekłada się to też na niejasną sytuację co nam wolno, a za co musimy się liczyć nawet z kilkudziesięciotysięczną karą. Zdarzały się bowiem sytuację, że interpretacje np. czy wolno nam pobiegać, dokonane na konferencjach prasowych czy w wyjaśnieniach na rządowej stronie gov.pl ulegały zmianie, a w takiej sytuacji ostateczna interpretacja należała do policjantów i ich humoru danego dnia. Mieliśmy chociażby sytuację karania za korzystanie z myjni czy wymianę opon z zimowych na letnie, ale skąd obywatele mogli wiedzieć, że tego nie wolno? (dzisiaj wiemy, że opony wymieniać wolno i jest to nawet z uwagi na bezpieczeństwo na drodze wskazane)

 

Ustawodawca stworzył ogromne pole do nadużyć, pozbawiając nas elementarnych praw i wolności bez wprowadzania stanu nadzwyczajnego – podsumowuje Tomasz Pułról.

 

Cały artykuł (dostęp płatny): Wolność zainfekowana, czyli nadużycia w imię walki z wirusem

 

Komentarze

Warte obejrzenia

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Interpelacja w sprawie wsparcia dla organizatorów kongresów, konferencji, targów, wystaw i szkolen. Do przeczytania na stronie Sejmu RP - tutaj

  • Minister rolnictwa o PiS: ze zwierzęcia robi boga i dehumanizuje człowieka

    Ostatnie komunikaty wskazują, że kryzys w obozie Zjednoczonej Prawicy jest już bliski zażegnania, nowy front otwiera natomiast swoimi wypowiedziami minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski – jeden z dwóch ministrów konstytucyjnych reprezentujących województwo kujawsko-pomorskie, którego los w resorcie wydaje się przesądzony.

  • 84 zakażenia koronawirusem w DPS-ie w Wilkowiczkach

    84 zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 potwierdziły testy w Domu Pomocy Społecznej w Wilkowiczkach – poinformował w piątek PAP rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego Adrian Mól. Zakażonych jest 76 pensjonariuszy – mężczyzn niepełnosprawnych intelektualnie.

    Etykiety: covid19

Wiadomości z regionu