Jesteś tutaj: HomeMagazynZintegrowane Inwestycje Terytorialne – o co w tym chodzi?

Zintegrowane Inwestycje Terytorialne – o co w tym chodzi?

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Magazyn piątek, 03 kwiecień 2015 23:33

W naszych publikacjach dość często pojawia się skrót ZIT, gdyż jest to jeden z ważniejszych dla regionów obecnie tematów. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że nie wszyscy czytelnicy mogą być nie bieżąco, stąd też przygotowaliśmy małe vademecum poświęcone polityce metropolitarnej oraz także funduszom europejskim dla kujawsko-pomorskiego.

 

ZIT jest narzędziem polityki metropolitarnej, czyli polaryzacyjno-dyfuzyjnego modelu rozwoju, który jest popularny w niektórych krajach Unii Europejskiej. Ta koncepcja zakłada, że lokomotywami rozwoju mają być największe miasta, które tworzyć mają metropolię. W Polsce zakłada się, że metropolie utworzyć miałoby 12 miast, które spełniają europejskie kryteria metropolitarności ustalone przez stowarzyszenie ,,Eurocities”. Jedynym miastem w kujawsko-pomorskim, które spełnia te kryteria jest Bydgoszcz. Te miasta tworzą ponadto związek zwany Unią Metropolii Polskich.

 

ZIT to forma pośrednia

Na lata 2014-2020 Unia Europejska przeznacza część środków na rozwój obszarów metropolitarnych. Niestety do dzisiaj nie powstało żadne prawodawstwo w Polsce, które by regulowało funkcjonowanie metropolii. Z tego też powodu, polski rząd nie chcąc stracić tych środków, zdecydował się utworzyć formę pośrednią, czyli tzw. ZIT.

 

ZIT Bydgoszczy i Torunia

W ubiegłym roku samorządowcy ustalili, że powstanie wspólny ZIT Bydgoszczy i Torunia. Tak naprawdę zdecydował o tym jeden radny, gdy Rada Miasta Bydgoszczy głosowała zgodę na takie porozumienie. Przeciwko tej koncepcji była duża opozycja, gdyż wiele środowisk w Bydgoszczy podchodziło do takiego związku z Toruniem nieufnie.

 

Należy tutaj zaznaczyć, że o stworzenie wspólnego ZIT zabiegał także rząd, głównie była wicepremier Elżbieta Bieńkowska.

 

W ZIT mamy zgrzyty

Forma prawna oparta o porozumienie, którą przyjęto w ubiegłym roku, zdaniem Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju jest niewystarczająca. Stąd też do końca marca (już mamy po terminie) samorządowcy powinni zmienić treść porozumienia lub podjąć pracę nad powołaniem stowarzyszenia (opóźni to wykorzystanie środków o kilka miesięcy, gdyż zawiązanie stowarzyszenia to jest wymagająca czasu procedura). Bydgoszcz chce nanieść aneksy do porozumienia, natomiast Toruń upiera się przy stowarzyszeniu, gdyż w opinii toruńskich polityków, pozycja Bydgoszczy w porozumieniu jest zbyt silna.

 

Należy tutaj zaznaczyć, że bez zgody Bydgoszczy i Torunia, żadna uchwała nie może zostać przyjęta, z tego też powodu mamy obecnie patową sytucję.

 

Co to jest RPO?

W naszych publikacjach pojawia się też i skrót RPO, który po rozwinięciu oznacza Regionalny Program Operacyjny. Jest to plan wydatkowania funduszy unijnych na lata 2014-2020. Przed jego przyjęciem władze marszałkowskie województwa prowadziły negocjacje z Komisją Europejską. Były one dość długie i dlatego RPO przyjęto dopiero w wersji 7.0. Komisja wymusiła m.in. zwiększenie kwoty na inwestycje kolejowe, którymi nasze województwo zbytnio nie było zainteresowane.

 

Podział środków z RPO prowadzi Zarząd Województwa bez udziału Sejmiku.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

« Grudzień 2019 »
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
  • Jutro Sejmik Województwa uchwali budżet

    Przed nami budżetowa sesja Sejmiku Województwa – sesje budżetowe należą do najważniejszych, choć w przypadku samorządów wojewódzkich, często radni podejmują decyzje o mniejszej wadze, niż np. w miastach na prawach powiatu. Dlaczego tak jest? - bowiem duża część inwestycji Samorządu Województwa odbywa się poza oficjalnym budżetem, poprzez spółki podległe kapitałowo województwu.

  • Duże ryzyko wystąpienia wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF) w naszym województwie

    Istnieje bardzo duże ryzyko wystąpienia ogniska zakażenia ASF w naszym województwie, co wiązać może się z dużymi stratami, bowiem unijne przepisy sanitarne wymagają wybicia całych stad zwierząt hodowlanych. Mięso z regionów, w których stwierdzono ogniska ASF, nie jest natomiast zbyt chętnie kupowane przez producentów żywności.

Wiadomości z regionu

Śledź nas