Jesteś tutaj: HomeRegionRzecznik rządu: W tej chwili łózek i respiratorów jeszcze starcza, ale...

Rzecznik rządu: W tej chwili łózek i respiratorów jeszcze starcza, ale...

Napisane przez  PAP Opublikowano w Regionalne piątek, 16 październik 2020 12:26

W tej chwili wystarcza jeszcze łóżek i respiratorów, ale jeżeli rozwój choroby nie zatrzyma się ze względu na nowe ograniczenia, to w najbliższych kilku tygodniach istnieje ryzyko, że będziemy mieli problem w szpitalach - ocenił rzecznik rządu Piotr Müller.

 

 

Rzecznik rządu był pytany w programie Tłit wp.pl, czy możliwe jest wprowadzenie w Polsce - na wzór Francji - godziny policyjnej w związku z epidemią. "Nie dyskutujemy w ogóle na temat godzin policyjnych na rządowym zespole zarządzania kryzysowego. Takich dyskusji nie było wiosną i nie ma w tej chwili" - podkreślił Müller.

 

Zaznaczył jednak, że trzeba podejmować "ruchy, które są niepopularne i trudne, ale które ograniczą mobilność obywateli po to, żeby zmniejszyć ryzyko zakażenia". "Najważniejszym wskaźnikiem w tej chwili jest to, czy mamy wydolną służbę zdrowia. W tej chwili wystarcza jeszcze - podkreślam jeszcze - łóżek i respiratorów, ale jeżeli będzie się rozwijała liczba zachorowań w dużo większej dynamice, to w pewnym momencie możemy stanąć przed takimi trudami, jak w Europie Zachodniej" - oświadczył.

 

"Jeżeli rozwój choroby nie zatrzymałby się ze względu na nowe ograniczenia, to w najbliższych kilku tygodniach istniałoby ryzyko, że będziemy mieli problem w szpitalach. Dlatego też wprowadzamy te zasady bezpieczeństwa i profilaktyki, które mają zabezpieczyć przed taką sytuacją" - podkreślił Müller. Jak dodał, największym problemem i wyzwaniem w przypadku Covid-19 jest wydolność służby zdrowia.

 

Rzecznik rządu był także pytany, kto będzie kontrolował liczbę osób, które będą podróżowały komunikacją miejską. Według nowych wytycznych, od soboty podróż transportem publicznym w strefach żółtych i czerwonych będzie ograniczona do 50 proc. miejsc siedzących lub do 30 proc. liczby wszystkich miejsc.

 

"Przede wszystkim apelujemy do samorządów i do wszystkich podmiotów, które prowadzą tego typu sieć transportową, aby podjęły działania kontrolne. Bo to nie jest tylko kwestia kontroli służb państwowych, ale również kontroli służb samorządowych" - mówił Müller. Jak dodał, może być to zarówno Straż Miejska, jak i zakłady komunikacji miejskiej.

 

"Kary za nieprzestrzeganie tych przepisów powinien ponieść przewoźnik, który nie dotrzymał limitów, które wynikają z przepisów ustawy" - podkreślił.

 

Müller był również pytany o możliwe kontrole wesel. W strefie żółtej maksymalnie 20 osób będzie mogło brać udział w imprezach okolicznościowych. "Przede wszystkim inspektor sanitarny będzie kontrolował liczbę osób, to jest najważniejsze" - podkreślił rzecznik rządu. Zaznaczył, że w przypadku przekroczenia limitów odpowiedzialność ponoszą zarówno właściciel lokalu, jak i rodzina, która organizowała uroczystość.(PAP)

 

autorka: Aleksandra Rebelińska

 

reb/ godl/

 

Warte obejrzenia

 

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

Zwróciłem się z apelem do Marszałek Sejmu o wprowadzenie do planu prac komisji debaty nad utworzeniem Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszcczy. Głównym problemem walki z epidemią, jak się okazuje, nie są dzisiaj pieniądze, nie są maseczki, nawet nie są respiratory, ale jest nim czynnik ludzki, czyli specjaliści

- tutaj