Jesteś tutaj: HomeSportDąb próbował zatrzymać Zawiszę

Dąb próbował zatrzymać Zawiszę

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Sport niedziela, 15 kwiecień 2018 20:16

W rundzie jesiennej piłkarze Dębu Potulice otrzymali od Zawiszy Bydgoszcz duże lanie przegrywając 11:1. Dzisiaj Dąb był zmobilizowany do rewanżu za tamten gorszy występ, przez co sprawił niebiesko-czarnym duże problemy. Walka o punkty toczyła się praktycznie do ostatniego gwizdka sędziego.

 

Starcie Dębu Potulice z Zawiszą Bydgoszcz to był również mecz przyjaźni, bowiem po spadku bydgoskiego klubu do najniższej ligi, przy braku woli samorządowców, aby klub ten występował w Bydgoszczy, to działacze Dębu wyciągnęli dłoń, oferując możliwość gry na ich obiekcie.

 

Na boisku nie było jednak już miejsca na sentymenty, oba kluby chciały bowiem ten mecz wygrać. Dąb mógł się poszczycić serią kilku meczów bez porażki, którą zawodnicy chcieli podtrzymać również w konfrontacji z Zawiszą. W pierwszej połowie meczu lepiej prezentowali się gospodarze, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji w polu karnym Zawiszy, zabrakło im jednak szczęścia. Bardzo dobrze prezentował się też bramkarz gości Marcin Niwiński, który uratował niebiesko-czarnych przed utratą bramki. Kto wie, czy gdyby Dąb zdobył jedną lub dwie bramki w pierwszej połowie, nie doszłoby do sensacyjnego zatrzymania lidera.

 

Do szatni w lepszych nastrojach zeszli jednak goście – w 44 minucie w pole karne dośrodkowuje Adam Wiśniewski, po czym piękną główką piłkę w bramce umieszcza Arkadiusz Nowicki.

 

Zaliczka z pierwszej odsłony sprawiła, że w drugiej połowie Zawisza grał już pewniej. W 64 minucie kolejną bramkę dla Zawiszy zdobywa Paweł Kanik. Od tego momentu niebiesko-czarni zaczęli kontrolować przebieg gry.

 

Kontrowersyjny karny

Do dość dziwnego zdarzenia doszło kilku minut później – dwójka piłkarzy wznowiła grę z rzutu z autu, w momencie gdy pozostali zawodnicy będący na boisku myśleli, że gra jest wstrzymana. Jeden z nich wbiega w pole karne, ale piłkę wybija mu Niwiński, zdaniem sędziego faulując go. Odgwizdany zostaje rzut karny, który w 75 minucie wykorzystał Kamil Wisiorek.

 

Sprawiło to, że cały czas Dąb miał motywację do walki chociażby o jeden punkt. Niebiesko-czarni z małymi problemami, ale kontrolowali przebieg meczu do samego końca.

 

Dąb Potulice – Zawisza Bydgoszcz 1:2 (0:1)

44 minuta – Arkadiusz Nowicki

64 minuta – Paweł Kanik

Kamil Wisiorek – 75 minuta

 

Skrót filmowy meczu: Dąb Potulice - Zawisza Bydgoszcz

 

W przyszłym tygodniu Zawisza podejmie zespół Rawysa Raciąż. Drużynę, która jako jedyna w rundzie jesiennej pokonała niebiesko-czarnych.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

Kosma Złotowski

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.