Jesteś tutaj: HomeSportMecz był słaby, ale wynik powinien kibiców Zawiszy cieszyć

Mecz był słaby, ale wynik powinien kibiców Zawiszy cieszyć

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Sport wtorek, 15 maj 2018 21:26

We wtorek w Potulicach Zawisza Bydgoszcz pokonał wysoko, w zaległym meczu Vicktorię Niemcz. Można było odnieść wrażenie, że oba kluby miały problemy ze zmobilizowaniem się przed tym meczem, o czym świadczyć mogą liczne błędy popełniane przez piłkarzy obu klubów.

Pierwotnie ten mecz miał być rozegrany 7 albo 8 kwietnia, z powodu nieprzygotowania po zimie murawy musiał zostać przesunięty. Dzisiaj zatem grali tylko Zawisza i Victoria. Piłkarze Zawiszy dodatkowo byli dopiero po wyczerpującym meczu na szczycie z Falą Świekatowo.

 

Optycznie niebiesko-czarni dominowali w pierwszej i drugiej połowie. Victoria grała aż piątką odbiorców, nastawiając się na ataki z kontrataku, mieli jednak duże problemy w takich akcjach z pokonaniem defensywy Zawiszy, choć to im się też udawało. Niebiesko-czarni grali pressingiem, przez co wymuszali na defensywie Victorii liczne błędy.

 

Długo jednak bramki nie wpadały – dopiero do przełamania doszło w 34 minucie, gdy po dośrodkowaniu Dawida Dereszewicza, idealnie z bliskiej odległości wykończył akcję Sergiusz Kot. Przed zejściem do szatni goście mieli jednak kapitalną okazję na wyrównanie, po fatalnym zagraniu z rzutu wolnego przez Adama Wiśniewskiego, piłkarze Victorii ruszyli do kontrataku, niebezpieczeństwo zażegnał dopiero bramkarz gospodarzy Marcin Niwiński, faulując przeciwnika za co został ukarany żółtą kartką. Sędzia odgwizdał rzut karny, który Niwiński obrońił.

 

W drugiej odsłonie meczu niebiesko-czarni zamknęli właściwie Victorię na jej połowie, choć gościom udawało się kilka razy wyjść z kontratakiem. W 67 minucie po dośrodkowaniu Pawła Kanika pięknie głową uderza Przemysła Janiszewski podnosząc prowadzenie dla gospodarzy. Od temu momentu niebiesko-czarni jakby poczuli się pewniej, dwie minuty później po zagraniu z rzutu rożnego w polu karnym Victorii powstało zamieszanie, które zakończyło się bramką, którą przypisano Sergiuszowi Kotowi. Nam się wydaje jednak, że była to samobójcza bramka jednego z piłkarzy gości.

 

Zawisza Bydgoszcz – Victoria Niemcz 3:0 (1:0)

 

Już w sobotę Zawisza podejmie kolejnego rywala związanego z gminą Osielską. O godzinie 17:00 niebiesko-czarni zmierzą się z GLKS Osielsko Żołędowo.

 

Więcej fragmentów z dzisiejszego meczu opublikujemy w czwartek.

 

Komentarze

Warte obejrzenia

Kosma Złotowski

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.