Jesteś tutaj: HomeSportPiłka nożnaCo się dzieje z Zawiszą?

Co się dzieje z Zawiszą?

Napisane przez  A.D. sobota, 03 listopad 2012 23:53

Brawami za walkę nagrodzili piłkarzy Termaliki fani I-ligowego Zawiszy. Natomiast schodzących do szatni bydgoskich zawodników żegnały przeraźliwe gwizdy.

 

- Albo wygracie trzy ostatnie spotkania, albo zimą wszystkich zwolnię - takie ultimatum postawił swoim piłkarzom właściciel klubu Radosława Osucha.Bydgoszczanie mieli przed sobotnim meczem nóż na gardle, bowiem Termalica przed swoim ostatnim rywalem posiadała cztery punkty przewagi. Być może ten fakt uśpił czujność piłkarzy z południa Polski.

 

Zwłaszcza, że trener Jurij Szatałow ponownie postanowił wprowadzić zmiany w swojej jedenastce. Na obronie ustawił m. in dwóch defensywnych pomocników - Strąka i Zawistowskiego, a ponownie w linii pomocy postawił na Tomasza Ostalczyka. To przyniosło efekt, bowiem od początku rzucił się na rywali, a Termalica wyraźnie cofnęła się do obrony własnego pola karnego.

 

Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo tylko do 26. minuty. Wówczas Kamil Drygas odegrał świetną piłkę na środek pola do Michała Masłowskiego. Młody pomocnik zdecydował się na świetny strzał z dystansu i golkiper Termaliki nie miał żadnych szans. Bydgoszczanie chcieli pójść za ciosem. Świetną okazję w pierwszej częśći miał chociażby wspomniany Drygas, który będąc sam na sam przed Nowakiem, uderzył wprost w swojego rywala.

 

- Niepotrzebnie w pierwszej części cofnęliśmy się do obrony i dopiero w drugiej połowie zaczęliśmy grać na swoim poziomie - mówił Michał Nalepa. To właśnie po jego strzale w doliczonym czasie gry słabo grająca do tej pory drużyna Termaliki zdołała doprowadzić do remisu. Wcześniej gracze Kazimierza Moskala oddali tylko jeden celny strzał na bramkę Zawiszy. Wówczas właśnie po akcji Nalepy świetną paradą popisał się Wojciech Kaczmarek.

 

- Trener ostatnio tak zazwyczaj mnie ustawia, abym w końcówkach spotkań wchodził na dośrodkowania i ważne piłki - cieszył się szczęśliwy strzelec. Natomiast schodzących do szatni bydgoskich piłkarzy żegnały przeraźliwe gwizdy. Czy to już koniec szans Zawiszy na awans do T-Mobile Ekstraklasy?

 

Zawisza Bydgoszcz - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:1 (1:0)
1:0 - Michał Masłowski 26'
1:1 - Michał Nalepa 90+2'

 

Składy:

Zawisza: Wojciech Kaczmarek - Mateusz Mąka, Łukasz Skrzyński, Paweł Strąk, Tomasz Ostalczyk, Hermes, Kamil Drygas (88' Cezary Stefańczyk), Paweł Zawistowski, Wahan Geworgian (65' Adrian Błąd), Michał Masłowski, Paweł Abbott (61' Rafał Leśniewski).

 

Termalica: Sebastian Nowak - Krzysztof Lipecki, Michał Nalepa, Łukasz Pielorz, Jakub Czerwiński, Dalibor Pleva, Dariusz Jarecki (79' Łukasz Szczoczarz), Karol Piątek, Dariusz Pawlusiński, Emil Drozdowicz (57' Szymon Sobczak), Andrzej Rybski (55' Piotr Ceglarz).

 

Sędzia: Łukasz Koszarek (Koszalin).

 

Widzów: 3500

Komentarze

Warte obejrzenia

Kosma Złotowski

Śledź nas

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.