Jesteś tutaj: HomeBydgoszczKomunalnik zostaje, przynajmniej na razie

Komunalnik zostaje, przynajmniej na razie

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz poniedziałek, 18 maj 2020 14:57

Wczoraj (17 maja) mijało ultimatum dane firmie Komunalnik na poprawę jakości usług, pod groźbą rozpoczęcia procedury zerwania umowy. Jakość usług zdaniem ratusza na tyle się poprawiła, że zerwanie umowy mogłoby nałożyć na Miasto ryzyko ogromnych odszkodowań. Nie mniej jednak zdaniem zastępcy prezydenta Michała Sztybla ten poziom jakości usług ratusza nadal nie zadowala.

 

Wczoraj pokazywaliśmy przypadki mieszkańców, którzy nie otrzymali jeszcze pojemników na śmieci, bądź od kilku tygodni od nich nikt nie odbierał odpadów. Dotarły do nas sygnały od części tych osób, iż dzisiaj przed południem pojawiły się śmieciarki i w końcu odebrały odpady.

 

Zastępca prezydenta Michał Sztybel poinformował, że prezydent podjął decyzję o ukaraniu Komunnalnika karą 101,6 tys. zł oraz zapowiedział, że kolejne kary umowne będą nakładane. Sztybel przedstawił dzisiaj zestawienie z którego wynika ilość odbieranych odpadów przez Komunalnika w stosunku do poprzednika Remondisu w marcu. Na początku kwietnia Komunalnik wyrabiał około 46% tamtej normy, od ostatniej sesji Rady Miasta w dniu 29 kwietnia było to 82%, a w ostatnim tygodniu około 98%, co zdaniem Sztybla jest wciąż za mało.

 

 

- 98% jest dużym procentem, aby w dobie ustawy która w sposób uprzywilejowany stawia przedsiębiorcę, aby zerwać umowę – wyjaśnia zastępca prezydenta. Mowa o specustawie przeciwko rozpowszechnianiu się COVID-19. Ratusz obawia się, że jeżeli po zerwaniu umowy Komunalnik byłby w stanie udowodnić w sądzie, że przyczyną złej jakości usług jest epidemia koronawirusa i wprowadzone przeciwko niej obostrzenia, to wówczas sąd mógłby nakazać Bydgoszczy zapłatę wielomilionowego odszkodowania.

 

Sztybel zapowiedział nakładanie dalszych kar umownych, do czasu aż jakość usług będzie w pełni satysfakcjonująca oraz nie wyklucza, że jak nie uda się takiego stanu uzyskać w dłuższej perspektywie, to wówczas możliwe będzie zerwanie umowy. Jeżeli chodzi o problemy z niedostarczeniem jeszcze pojemników, ratusz szacuje, że dotyczy on jeszcze kilkuset posesji, na kilkanaście tysięcy w trzech sektorach.

 

Według naszych obliczeń miesięcznie za obsługę trzech sektorów Komunalnik zarabia niespełna 1,4 mln zł (ogólną ofertę rozkładamy na liczbę miesięcy), czyli nałożona za kwiecień kara przekroczy 7% wpływów firmy z Bydgoszczy.

 

Warte obejrzenia

  • Biskup i nasze wioślarki w finale

    Noc z soboty na niedziele w Tokio była istotna z uwagi na rywalizację wioślarzy, którzy stanowią główny trzon w reprezentacji kujawsko-pomorskiego na Igrzyskach Olimpijskich. Dobrze tej nocy spisała się dwójka podwójna mężczyzn i kobieca osada W4 – będą oni w środę walczyć już o medale.

  • Nasi wioślarze o finały będą musieli powalczyć w niedzielę

    W nocy z piątku na sobotę w Tokio odbyły się kolejne biegi eliminacyjne z udziałem sportowców z Kujaw. Ten drugi dzień wioślarskich zmagań był nieco gorszy, bowiem żadnej z naszych osad nie udało się wywalczyć bezpośrednich awansów do półfinałów. Na szczęście w nocy z soboty na niedzielę będą mieli jeszcze szanse w repasażach. Kulminacja zmagań wioślarzy o medale rozpocznie się we wtorek – a właściwie w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.

Wiadomości sportowe

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

W walce o środki dla Bydgoszczy w ramach Krajowego Planu Odbudowy na drogi i pomoc przedsiębiorcom oraz likwidację zanieczyszczeń po Zachemie...

W walce o środki dla Bydgoszczy w ramach Krajowego Planu Odbudowy na drogi i pomoc przedsiębiorcom oraz likwidację zanieczyszczeń po Zachemie...

Opublikowany przez Jana Szopińskiego Czwartek, 18 marca 2021
  • Za nami wyborcza niedziela

    W niedzielę 25 lipca do urn wyborczych udała się część mieszkańców Tucholi, Kęsowa i Warlubia, za sprawą odbywających się tego dnia uzupełniajacych wyborów samorządowych. O wynikach tych wyborów oraz ich przyczynach piszemy poniżej.

  • Przez 30 lat liczebność narodu polskiego zmniejszy się o 4,5 mln. Zdaniem eksperta proponowane programy demograficzne pomogą minimalnie

    Polska już od 1998 roku notuje zbyt niski współczynnik dzietności kobiet, a od 2018 roku – ujemny przyrost naturalny. Pandemia COVID-19, która spowodowała duży wzrost liczby zgonów w IV kwartale ub.r., jeszcze ten trend przyspieszyła. Z kolei niepewność związana z SARS-CoV-2 wpłynęła negatywnie na plany prokreacyjne części potencjalnych rodziców, co – jak wynika z projektu Strategii Demograficznej – najprawdopodobniej w pełni objawi się w tym roku w postaci kolejnego spadku urodzeń. Ten trend ma zahamować opublikowany w czerwcu projekt Strategii Demograficznej 2040, jednak – jak ocenia ekspert Nowej Konfederacji – skuteczność tego typu polityk w krajach Europy Zachodniej jest aktualnie niewielka.

    Etykiety: demografia

Wiadomości z regionu