Jesteś tutaj: HomeBydgoszczKomunalnik rozważał nawet wysypywanie śmieci na posesje!

Komunalnik rozważał nawet wysypywanie śmieci na posesje!

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz wtorek, 23 luty 2021 00:40

Od polowy lutego obsługę II i IV sektora przejęła od firmy Komunalnik firma ProNatura, która obsługuje sektory we współpracy z Remondisem. Przejęcie sektorów poprzedziło zerwanie przez Bydgoszcz umowy z Komunalnikiem, z powodu niezadowalającej jakości usług. Na wielu ulicach mamy sytuację, że przed posesjami stoją po dwa pojemniki – ProNatury i Komunalnika, co jest przedmiotem kolejnego sporu pomiędzy podmiotami.

Komunalnik powinien odebrać swoje pojemniki do końca lutego, ale jak informuje firma pismem z czwartku, nie jest to możliwe i winę w tym stanie rzeczy widzi po stronie Bydgoszczy - Po pierwsze, skala niewystawionych w ogóle pojemników po 14 lutego 2021 r. przed poszczególne punkty wywozowe jest znaczna.

 

Co z odpadami w pojemnikach?

Zdaniem Komunalnika większym problemem są jednak znajdujące się w tych pojemnikach śmieci, gdyż jak informuje firma, pismem z 12 lutego ratusz miał zabronić Komunalnikowi wywożenia odpadów do spalarni ProNatury - Co więcej, zwracamy uwagę, że uniemożliwili nam Państwos amodzielne opróżnienie tych pojemników na posesjach poszczególnych mieszkańców (nie w miejscach publicznych) nadużywając swoich uprawień za pośrednictwem straży miejskiej – czytamy w piśmie z 18 lutego. To zdanie, sugerujące możliwość wysypywania śmieci pod posesjami, brzmi wręcz niewiarygodnie.

 

Strażnicy miejscy jeżdżą za naszymi pracownikami i grożą im wystawianiem mandatów za zaśmiecanie miejsc publicznych nawet w przypadku pozostawienia odpadów na nieruchomościach prywatnych osób (a więc nie w miejscach publicznych). Wzywamy do zaprzestania tego nielegalnego procederu, albo wskazania wyraźnej podstawy prawnej, która zabrania nam pozostawienia odpadów bezpośrednio na nieruchomości mieszkańca, który je wytworzył – pisze dalej firma.

 

Komunalnik wzywa Bydgoszcz do zwrotu pustych pojemników, inaczej grożąc konsekwencjami prawnymi. Firma zaproponowała też możliwość wywiezienia odpadów ze swoich pojemników, ale za dodatkowe wynagrodzenie.

 

Więcej nie powinno być problemów z pojemnikami

W styczniu Rada Miasta Bydgoszczy zdecydowała, że docelowo wszystkim posesjom zostaną dostarczone pojemniki kupione przez miejską firmę ProNatura. Pojemniki staną się więc własnością publiczną, przez co przy zmianach firm odbierających odpady, nie powinno dochodzić do takich sytuacji jak teraz, czy jak miała miejsce po 1 kwietnia ubiegłego roku, gdy trzy sektory przejmował Komunalnik.

 

Warte obejrzenia

  • Mamy Mistrza Świata w Karate Kyokushin

    W weekend w Tauron Arena w Krakowie odbyły się Mistrzostwa Świata w Karate Kyokushin, które wygrał Paweł Stasiński, na co dzień uczeń II Liceum Ogólnokształcącego w Inowrocławiu, trenujący w Bydgoskim Klubie Kyokushin. Jego przygoda z tym sportem trwa od 2017 roku.

  • Czy i kto kogo uderzył na meczu IV ligi w Inowrocławiu?

    W sobotę Cuiavia Inowrocław przegrała u siebie wysoko w stosunku 1:6 z Pogonią Mogilno. To jednak nie o wyniku meczu dyskutuje się po tym meczu, ale o tym co działo się w pomieszczeniach klubowych. O sprawie pisze m.in. portal Telewizji Polskiej.

Wiadomości sportowe

   

 

 

Jan Szopiński- poseł na Sejm RP

728 dni w Sejmie - 377 wystąpień z mównicy. Sprawozdanie z dwóch lat kadencji.

  • Arriva: Pod pozorem oszczędności funduje się chaos

    W poniedziałek jako pierwsi poinformowaliśmy wręcz o rewolucyjnej zmianie na kujawsko-pomorskich torach. Marszałek Piotr Całbecki na sesji Sejmiku Województwa zakomunikował, że od 12 grudnia zakończy się współpraca województwa z Arrivą. Linie bez elektryfikacji ma przejąc Polregio, ale jak się przyznano, na dzisiaj nie posiada taboru. Taki obrót wydarzeń z zaskoczeniem odbiera Arriva.

    Etykiety: kolej
  • Skok na kasę zjednoczył radnych na sejmiku

    Nie codziennie zdarza się, że radni Sejmiku Województwa głosują niemal jednomyślnie. Okazją do działania ponad podziałami politycznymi była możliwość przyznania sobie około 60% podwyżek diet. Radni tłumaczyli to tym, że ostatni raz diety były podnoszone kilkanaście lat temu. Padła też deklaracja, że podwyżek nie będzie przez kolejne 20 lat, ale za kilka lat o tej deklaracji opinia publiczna może zapomnieć.

Wiadomości z regionu